Czy zastanawialiście się kiedyś podnosząc wzrok ku rozgwieżdżonemu nieboskłonowi czy gdzieś tam, za którąś z mrugających gwiazd nie chowa się inna cywilizacja kosmiczna?

Nocne wybiegania sprzyjają przeróżnym rozmyślaniom, osmiogodzinny audiobook idealnie nadaje się do zgłębiania zagadek wszechświata. „2001: Odyseja kosmiczna” była moim wiernym towarzyszem podczas ostatnich przedmaratońskich wybiegań oraz podczas samego maratonu w Walencji.

Zakończyłem słuchanie tego audiobooka podczas pięknego zachodu słońca, gdy słoneczne promienie malowały na horyzoncie czerwone kosmiczne smugi. Lepszych warunków do słuchania tego dzieła nie miał do tej pory chyba nikt.Odyseja kosmiczna niebo audiobook

O autorze Odysei kosmicznej

„Odyseję kosmiczną” czytałem dawno, dawno temu, jeszcze w epoce, gdy nurzałem się w literaturze Science Fiction. Do dziś mam przed oczyma okładki książek Arthura C. Clarke’a, autora wielu powieści i antologii opowiadań nurtu SF.

Mało kto wie, Clarke był jednym z ojców dzisiejszej techniki satelitarnej, orbita geostacjonarna była nazywana nawet „orbitą Clarke’a”. Autor był postrzegany początkowo jako utopista, jednak dynamiczny rozwój nauki zweryfikował pozytywnie jego idee, z czasem stał się uznanym wizjonerem, członkiem British Interplanetary Society.

A przy tym pisał tworząc działa „starej dobrej szkoły” fantastyki naukowej, gdy skrót SF niekoniecznie oznaczał tylko mknące przez kosmiczną pustkę świecące strzały laserów czy błyski laserowych mieczy i napędu statku Enterprise. Jego książki zawierają potężną dawkę wiedzy, która dyskretnie gdzieś stanowi tło ciekawych wydarzeń. A propos tła – muzycznego – uwielbiam jego „Pieśni dalekiej ziemi” do której ilustrację muzyczną (pod tym samym tytułem) napisał Mike Oldfield.

Ten wstęp jest konieczny aby wprowadzić przyszłego słuchacza w świat stworzony przez autora, a wykreowany przez Audiotekę.

2001: Odyseja kosmiczna

„2001: Odyseja kosmiczna” powstała jako rozwinięcie opowiadania „Strażnik” („The Sentinel”) napisanego przez Clarke’a w roku 1948 (!). Dzięki filmowi stała się również kultową pozycją na półkach czytelników, a i dzięki Audiotece – cieszy wielu słuchaczy.

Historia rozgrywa się w trzech planach czasowych.

W pierwszym prehistoryczne roślinożerne małpoludy walczą o przetrwanie. W dzień borykają się z głodem, w nocy drżą ze strachu przed drapieżnikami. Zasoby pożywienia są skąpe, a sąsiedzkie plemię coraz bardziej ekspansywne. I wtedy pojawia się monolit, nieruchomy głaz, który niczym kosmiczna telewizja edukacyjna podłącza się do prymitywnych mózgów naszych przodków, przeprogramowując je i ucząc jak przetrwać.

Kilka milionów lat później naukowcy odkrywają na Księżycu pewną anomalię magnetyczną, którą wytwarza  wspomniany monolit, głaz o idealnie gładkich kształtach, o idealnych geometrycznych proporcjach, zatopiony pod księżycowym gruntem. Gdy pada na niego promień słońca, emituje w kierunku Saturna promieniowanie i milknie. Czas na ruch Ziemian…

Kilka lat później w kierunku Saturna mknie ziemski załogowy statek kosmiczny, dwóch astronautów czuwa, reszta załogi jest w stanie hibernacji. Na pokładzie wszystko przebiega zgodnie z planem, aż do momentu, w którym komputer HAL 9000 wyposażony w sztuczną inteligencję zgłasza pewną awarię w zespole AE35…

Narrator, aktorzy, dźwięk i muzyka

Audioteka stworzyła rewelacyjne słuchowisko. Siłą tej pozycji z jednej strony jest Krystyna Czubówna, która swoim charakterystycznym ciepłym głosem przeprowadza nas przez meandry kosmicznej historii, z drugiej – wsłuchujemy się w głosy kolejnych postaci grane przez aktorów, ale trzecim filarem jest dźwięk i muzyka.

Dźwięki wyostrzają uwagę słuchającego, a muzyka w bardzo delikatny i subtelny sposób podkreśla pewne konstrukcje składowe akcji. Ważną rolę w budowaniu nastroju gra też cisza dająca odczuć nam chwilami kosmiczną pustkę oraz samotność człowieka gnającego w pustym statku na granicę Układu Słonecznego.


Jak powstawał audiobook? Obejrzyjcie film Audioteki, jest świetnie zmontowany i ukazuje doskonale z jak perfekcyjnym dziełem słuchacz ma do czynienia:

Maraton z Audioteką?

Wiem, że Wam trudno uwierzyć, ale „Odyseja kosmiczna” towarzyszyła mi nie tylko podczas długich wybiegań przygotowujących mnie do maratonu w Walencji, ale również podczas samych zawodów w tym hiszpańskim mieście.

Tak jak wspomniałem na początku – miałem ją na uszach i podczas ostatnich przygotowań, gdy biegałem w nocy, w chłodnym deszczu, i podczas samej maratońskiej trasy, w 20 stopniowym upale, pod błękitem hiszpańskiego nieba. Pokonywałem kolejne kilometry tak jak astronauci na pokładzie statku. I u mnie, i u nich podróż obfitowała w wydarzenia, które opisałem w biegowej relacji z Hiszpanii. Ostatecznie dopiero trzy kilometry przed metą wyłączyłem audiobooka, gdy doping nasilił się tak, że nie słyszałem dyskusji z komputerem HAL 9000.

Ostatni rozdział audiobooka kończyłem słuchać podczas bajecznie kolorowego zachodu słońca, już w Polsce. W takich momentach czuć „moc wszechświata”, który nas otacza, którego jesteśmy dziećmi i który kryje przed nami jeszcze niejedną tajemnicę i zagadkę. Może taką, którą opisał w Odysei Arthur C. Clarke?


Audiobook „2001: Odyseja kosmiczna” oddaje Wam w ręce niezawodna Audioteka.pl, możecie go nabyć pod powyższym linkiem, czeka Was rzut oka w prehistorię, wycieczka na Księżyc oraz wyprawa aż na jeden z księżyców Saturna. Tylko pamiętajcie, nie ufajcie zbytnio komputerowi HAL 9000, to dość nowa jednostka, swoją misję traktuje śmiertelnie poważnie…