Audiobooki

„Niezwyciężony”. Stanisław Lem (audiobook)

Niezwyciezony Lem

Wychowałem się na prozie Stanisława Lema. Do jednej z ulubionych powieści należy „Niezwyciężony”. Stąd też, gdy przeglądałem ostatnio ofertę Audioteki.pl i gdy natrafiłem na „Niezwyciężonego”, natychmiast sięgnąłem po tę pozycję – po prostu musiałem ją mieć. Z czystej ciekawości, jak ta superprodukcja została zrealizowana. Wiele osób uważa, że „Niezwyciężony” jest właściwie gotowym scenariuszem filmu.


Historia

„Niezwyciężony”, krążownik drugiej klasy, największa jednostka, jaką dysponowała baza w konstelacji Liry, szedł fotonowym ciągiem przez skrajny kwadrant gwiazdozbioru.

Te słowa rozpoczynają opowieść. „Niezwyciężony” powstał w 1964 roku, czyli ponad pół wieku temu. Opowiada jednak tak pasjonującą kosmiczną historię, że bez problemu dajemy się autorowi również dziś przenieść na planetę Regis III. Na której zaginęła bez śladu pewna ekspedycja.

Dalej jest już tylko ciekawiej. Towarzyszymy eksploratorom w ich poszukiwaniach, znajdujemy zaginiony statek – Kondora. Trafiamy do pewnego bardzo, bardzo antycznego miasta. Znajdujemy pewne metalowe szczątki tak stare, że nikt nie może uwierzyć w ich antyczność. I … nie będę zdradzał dalszej intrygi, bo kto książki nie czytał, ten z przyjemnością będzie zaskakiwany bogactwem pomysłów Stanisława Lema. Im bardziej byłem zasłuchany w audiobooka, tym bardziej miałem wrażenie, że przecież ta opowieść jest podobna do innej, równie dobrze mi znanej. I w końcu znalazłem odpowiednią analogię – akcja bardzo przypomina mi … „Obcego – decydujące starcie”.  A może „Prometeusza”? Groza rośnie wielopiętrowo, pojawia się pewna dość odważna teoria, ale czy ktoś w nią uwierzy? A jeśli uwierzy to czy nie będzie już za późno aby uratować i swoje życie? Choć jest to fantastyka, to autor bardzo głęboko wnika też w kwestie etyczne, w problemy wyboru i odpowiedzialności za los całych planet.

Co ciekawe, autor skromnie pisał o „Niezwyciężonym” :

Jest to zupełnie przyzwoicie wykonana „maszynka” narracyjna osnuta na niefikcyjnym problemie. Zwłaszcza ostatni rozdział, (…) spełnia wszystkie kanony wiarygodności i realizmu. Tyle bym powiedział. W porównaniu z Solaris książka to nieco skromniejsza, bo nie ma już tej lotności.

(komentarz S. Lema)

Urok „Niezwyciężonego” zawiera się też w tym, co obecnie określa się mianem „vintage”. Staroć. Coś jak pojazd z 1964 roku. Kanciaty, surowy w prowadzeniu, bez udziwnień i bez miliona systemów zabezpieczających. Z czasów, gdy kosmos się podbijało a nie podróżowało wygodnie w komfortowym Enterprise.

Swoją drogą zwróćcie uwagę na ciekawy fakt – nazwa statku jest też na tyle dobra wybrana, że intryguje stanowiąc tytuł. Omijając banał. A to w polskiej literaturze jest rzadkie.

Audiobook

To bez dwóch zdań superprodukcja. Narratorem jest Krystyna Czubówna (!). Dla mnie to było pełne zaskoczenie, choć po przesłuchaniu dłuższego kawałka zgodziłem się z tezą, że to był całkiem dobry pomysł. Lem wprowadził tyle szczegółowych opisów przyrody planety Regis III, że spokojny, kojący głos jest jak najbardziej na miejscu. Daniel Olbrychski użyczył głosu jednej z głównych postaci. Choć zastanawiałem się też czy pan Olbrychski nie przesadza trochę z „graniem” głosem? Czasem miałem wrażenie, że gra kapitana statku pirackiego a nie astrogatora, czyli kapitana statku kosmicznego. Aż do końca audiobooka targały mną wątpliwości. Ale ostateczny osąd pozostawiam Wam.

Akcja wciąga niesamowicie, co jest zasługą również dobrych efektów jak i muzyki – którą przygotował zespół „Ścianka”. Dźwięki są przestrzenne, kosmiczne, wzbudzają niepokój, dzięki czemu aż chce się audiobooka słuchać na słuchawkach.

Wzorem zachodnich produkcji twórcy przygotowali zarówno coś w rodzaju „trailera” jak i film „making of” – czyli obiektyw kamery zajrzał „od kuchni” na produkcję audiobooka.

Darmowy, 42 minutowy fragment „Niezwyciężonego” zaczyna się własnie trailerem.

I tu pozostawiam Was w pobliżu „Niezwyciężonego”. Przed Wami decyzja czy sięgniecie po ten audiobook i czy zagłębicie się na siedem godzin w świat Science Fiction.


Dziękuję Audiotece za udostępnienie mi „Niezwyciężonego”.

Audioteka pl

12 Comments

  1. Uwielbiam Lema od zawsze to był prawdziwy geniusz sf, doceniony nawet za granicą. Jego światy były zawsze fascynujące, tworzył nawet swoje słownictwo. Wszystko co napisał nawet po latach nie trąci myszką. Kiedyś kiedy wygrałam konkurs na opowiadanie, ktoś skomentował, że mam szansę być drugim polskim Lemem. Nigdy nie aspirowałam do tego tytułu ale zobaczymy jak to się wszystko potoczy ;). W każdym razie wracam do żywych :P.

    • I bardzo mnie to cieszy, że wróciłaś. Ja też mam swój mały powrót, 12 dni urlopu poza netem i czuję się, jakbym wrócił z innej przestrzeni :)

  2. Super :) uwielbiam Lema :) (no bo jakżeby nie) to jest problem z aktorami, że zagrywają rolę. Muszę przesluchać, szczególnie ciekawią mnie ten inne dźwieki :) , bo Superprodukcje Audioteki są mega.

  3. Muszę wysłuchać – zdaje się, że mamy ten audiobook w swojej kolekcji Audioteki (czy nie był czasami do pobrania za free na kody w jednej takiej kawiarni sieciowej?). Wstyd się przyznać, ale Lema czytałam tylko „Solaris” (genialny!) i kilka opowiadań…

    • Właśnie bardzo możliwe, że w tej kawiarni był – ktoś już mi to zgłaszał, niestety najbliższa jest ode mnie 60km :D Ja tam lubię nawet „Bajki robotów” – wciągają mnie zawsze i dogłębnie :)

  4. Dla mnie literatura Lema była zawsze zbyt abstrakcyjna. Jestem kobietą, więc może nie chwytam tej całej fantastyki. Ale doceniam jego geniusz, bo opisywał kilkadziesiąt lat temu rzeczy, do których powoli się zbliżamy.

  5. Nie czytałam jeszcze „Niezwyciężonego”, ale ogólnie Lema bardzo sobie cenię. Może i staroć, ale z klasą, uniwersalny i ponadczasowy :)

  6. Ta książka jest super! Jedna z moich ulubionych.
    Gorąco polecam :)

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén