Nie ukrywam, że polowałem na audiobook Audioteki Polowanie na Escobara z zapałem godnym agenta DEA (Amerykańskiej Agencji Antynarkotykowej). Polowanie było udane, bo skutecznie – dzięki niemu czytacie ten tekst. Ale o samym polowaniu wspomnę na końcu tego wpisu. Skupmy się bowiem na Pablo Escobarze i samym audiobooku.

Czy w dobie serialu „Narcos” jest sens kupować audiobook autorstwa Marka Bowdena, (którego znamy m.in. z „Helikoptera w ogniu”?).

Moja odpowiedź brzmi: TAK


Geneza

Prawdziwa historia budowania potęgi i spektakularnego upadku najsłynniejszego barona narkotykowego na świecie.

(Audioteka.pl)

Audiobook przenosi nas do Kolumbii, ale jego pierwszy rozdział ukazuje nam szerszy plan czasowy – trafiamy w czasy przed Pablem Escobarem. Dla mnie ten pierwszy rozdział dłużył się, ale był konieczny do tego, aby spróbować zrozumieć pewne mechanizmy, które nie były szerzej opisane w serialu „Narcos” i bez których zrozumienie istoty przemocy w Kolumbii również nie byłoby możliwe.

To co pierwszy, przydługawy rozdział wnosi do opowieści, to genezę przemocy, porwań i realiów życia mieszkańców Kolumbii. Przemoc nie była wymysłem karteli narkotykowych, Kolumbia doświadczała jej na dekady wcześniej. Spaczony katolicyzm, który miał byś swoistą tarczą przeciw wszystkim złym siłom, tradycja tortur i uprowadzeń, a do tego bardzo wyraźne rozgraniczenie pomiędzy panującą powszechnie biedą i wąską grupą uprzywilejowanych bogaczy. Dopiero zrozumienie tego stanu rzeczy pokazuje skąd się wzięła siła Pabla Escobara, który do ostatnich dni pozował na obrońcę ludu – obrońcę najuboższych.

Życie Pabla Escobara

Autor „Polowania na Escobara” odkrywa nam krok po kroku kulisy budowy potęgi najsławniejszego barona narkotykowego. Jak wielkie stawały się jego wpływy, jak bajeczną fortuną dysponował. I jak był szatańsko skuteczny w zastraszaniu, „przekonywaniu” swoich przeciwników. Kto nie dał się przekonać lub zastraszyć bardzo szybko dowiadywał się empirycznie że na swojej drodze spotka już tylko śmierć.

A ta nadchodziła bardzo często czy to w serii kul wystrzelonych przez najemnych sicarios, czy też w ogniu eksplozji ciężarówki wypełnionej materiałem wybuchowym.

W Kolumbii nikt nie był bezpieczny, nie było takiej instytucji, która by nie była pod wpływem Pabla Escobara. Miał „swoich ludzi” dosłownie wszędzie.

I pewno by ostatecznie przejął losy kraju w swoje ręce, gdyby nie to, że jednak znaleźli się ludzie, którzy ryzykując życiem swoim i swoich rodzin postanowili go zatrzymać.

Amerykanie

Gdy Pablo Escobar został uznany przez Stany Zjednoczone za zagrażający życiu ich obywateli, wysłano do Kolumbii kilka organizacji mających na celu go wytropić i doprowadzić do ekstradycji, bądź po prostu wyeliminować.

Jedynego czego się w tamtych czasach Pablo bał, to własnie postawienia przed sądem poza granicami Kolumbii.

Nie będę zdradzał całej intrygi oraz przebiegu polowania na Pabla Escobara, ale wiele wątków poszukiwań stanowi świetny materiał na niejeden film – bo istniejący już serial „Narcos” skupił się raczej na przedstawieniu działań agentów DEA czyli agencji antynarkotykowej. A nie tylko oni rozdawali na miejscu karty. Historia była dużo bardziej zagmatwana i skomplikowana. Liczba amerykańskich oddziałów operujących na miejscu była dużo większa, niż ukazał serial. Ciekawe też były zakulisowe rozgrywki polityczne.

Trudno też pominąć rolę służb technicznych – osób próbujących namierzyć ukrywającego się narkobarona.

Audiobook

Audiobook czytany pogodnym i spokojnym głosem Andrzeja Hausnera zapewnia ponad 11 godzin ciekawej rozrywki. Przez większość czasu słuchania zachodziłem w głowę, jakim cudem przy takim nakładzie sił i środków skierowanych do złapania narkotykowego bossa ten pozostawał nieuchwytny.

Książka Bowdena odpowiada na to pytanie, ale też utrzymuje napięcie aż do ostatnich minut słuchania. I pokazuje też co się działo po zakończeniu polowania. Na życie jak wielu osób Pablo Escobar miał wpływ bliższy, lub dalszy.

Jak zwykle zachęcam do zapoznania się z darmową godziną audiobooka  i do późniejszego zakupu.

Polowanie na Escobara u Zaniczki

Audiobook „Polowanie na Escobara” był nagrodą w konkursie u Renaty na blogu Zaniczka.pl. Wystartowałem w nim i go wygrałem, dzięki poniższemu limerykowi, który wpadł mi do głowy zupełnie niespodziewanie.

Zaniczka konkurs dla nas zrobiła,
moc Audioteki tu przybliżyła,
Lektora słowa dźwięczne, słyszane
I pod strzechami emitowane.

Sprytna Renata bossa najęła,
(tego co proszek, co nie wybiela
sprzedawał hurtem na tony, w świat),
Pablo Escobar – Roberta brat.

„Plata o plomo” – zasada znana,
Słowa są srebrem, szczególnie z rana,
Cisza ołowiem, audiobook siłą.
Gdy się nam w domu dziecię nudziło

puszczam audiobook – młodzież wesoła!
Stuhr „Mikołajka” głosem już woła.
„Julka i koty” tonem Boberka,
Nasz sierściuch mile swym okiem zerka.

Wsiadam do auta, pędzę do pracy,
Audiobook z radia cicho tłumaczy:
Superprodukcji mają promocję,
Czas na prezentów słuchaną opcję”.

Tu się limeryk nagle urywa
Pisać za dużo to rzecz straszliwa!
Karana brakiem lajków pod wpisem
Się spodobało? Napisz, nie gryzę!

Tak więc bardzo serdecznie dziękuję i Renacie i Audiotece.pl za tak szczególną nagrodę. Bardzo mi się podobała i … proszę o więcej!

Audioteka.pl


 Jeżeli spodobał Ci się ten tekst, lub jeśli masz do niego uwagi – zapraszam na fanpage bloga – zostaw komentarz, polub profil lub napisz do mnie prywatną wiadomość.

Będzie mi bardzo miło, jeśli udostępnisz tekst dalej, korzystając z poniższych ikonek.