Audiobooki

„Sługa Boży” (audiobook). Jacek Piekara

sługa boży

Bardzo lubię literaturę SF, tak jak i fantasy. Jacka Piekarę pamiętam jeszcze z czasów miesięcznika „Fantastyka” i któregoś z tomów „Antologii SF”, którą czytałem jako nastolatek.

Dlatego z dużą przyjemnością zabrałem się za słuchanie „Sługi Bożego„, który jest częścią szerszego „Cyklu Inkwizytorskiego” i który przenosi nas w alternatywny świat głębokiego Średniowiecza.

I napiszę Wam od razu na wstępie, bez owijania w bawełnę: tak, warto kupić tego audiobooka. Może nawet bardziej niż kupić książkę.


Cykl Inkwizytorski

To zbiór opowiadań liczący obecnie już 10 tomów przygód Mordimera Madderina,  Inkwizytora Jego Ekscelencji biskupa Hez-Hezronu. „Sługa Boży” to siódma część (chronologicznie), w skład której wchodzą poniższe tytuły:

  1. Płomień i krzyż – tom 1
  2. Ja, inkwizytor. Wieże do nieba
  3. Ja, inkwizytor. Dotyk zła
  4. Ja, inkwizytor. Bicz Boży
  5. Ja, inkwizytor. Głód i pragnienie
  6. Ja, inkwizytor. Kościany galeon
  7. Sługa Boży
  8. Młot na czarownice
  9. Miecz Aniołów
  10. Łowcy dusz

Fabuła

„Sługa Boży” to kilka luźno ze sobą powiązanych opowiadań. Mordimer jest Inkwizytorem, który z świętym zapałem zmaga się ze złem tego świata, starając się o nawrócenie grzeszników. Najlepiej za pomocą obróbki termicznej i po wyznaniu przez delikwenta wszystkich grzechów. Mało tego – dzięki przeszkoleniu, które przeszedł w Akademii Inkwizytorów – wie jak doprowadzić grzesznika (za pomocą bardzo skutecznych technik i narzędzi) do szczerego nawrócenia i żalu za grzechy. Ból i ogień mają oczyścić duszę winowajcy a wtedy w duszy inkwizytora zamieszka radość.

To co podziwiamy w opowiadaniach, to niezłomną wolę i wiarę inkwizytora, które są nagradzane przez siły wyższe – w krytycznych momentach Mordimer liczyć może na wsparcie Anioła Stróża, z którego jest – nawiasem pisząc – też niezłe ziółko.

W alternatywnym świecie Cyklu Inkwizytorskiego, stworzonym przez Jacka Piekarę, Chrystus zszedł z krzyża, by pognębić prześladowców i objąć władanie nad światem. Stąd rola inkwizytorów i Inkwizycji jest bardzo znacząca. Ale nie niosąca tak wielkich profitów, jak się możemy spodziewać.

Inkwizytor tytułuje się  „uniżonym sługą” i nieustannie wspomina o tym, jak to żyje „o skibce chleba zapijanego wodą”. W rzeczywistości na ile może korzysta z uciech świata doczesnego. Z opłacanymi wdziękami kobiet upadłych na czele. Jest to naturalne, bo inkwizytor nie jest osobą duchowną, no i przecież jakieś rozrywki w trudnym i pełnym wyrzeczeń życiu mieć musi.

Mordimer Madderdin dysponuje pewnymi nadprzyrodzonymi mocami, jak i nadzwyczajnymi zdolnościami swojej ekipy, ale moce te są wykorzystywane sporadycznie – w „Słudze Bożym” nie napotkacie efektownych fajerwerków i komiksowych walk, demony i potwory krążą w pewnym oddaleniu od pierwszego planu akcji. Nam pozostaje śledzenie intryg, zaskakujących zwrotów sytuacji i podziwianie świata przedstawionego. Choć czasem liczymy na pojawienie się sił pozaziemskich, ale często – nadaremno.

Jest to niestety świat, w którym biedacy bezustannie lądują w błocie czy w nieczystościach rynsztoka, tracąc w locie zęby. W gospodach gryzą pchły i podawane jest rozwodnione piwo i nędzna polewka. Kobiety są gwałcone a wieśniacy wyzyskiwani, przedstawiciele kleru natomiast opływają w dostatek i nie stronią od grzesznych uciech. Utracić życie jest bardzo łatwo i to nie tylko z ręki Inkwizycji.

Akcja jest bardzo wciągająca, rozwiązania intryg są w większości zaskakujące. Niespełna 10 godzin audiobooka mija stanowczo zbyt szybko; aby choć trochę dłużej podelektować się cyklem – wykorzystałem też do słuchania darmowe fragmenty pozostałych audiobooków „Cyklu Inkwizytorskiego”, łącznie Audioteka.pl dysponuje dziesięcioma audiobookami z przygodami Mordimera.

Przewaga audiobooka nad książką

 I tu dochodzę po raz kolejny do przewagi audiobooka nad książką. I tym razem Audioteka wybrała świetnego lektora do interpretacji tekstu. Jarosław Rabenda, bo o nim tu mowa, czytając tekst „Sługi Bożego” tworzy atmosferę lekką i bardzo optymistyczną.

W pierwszej chwili dość mnie ten ton zdziwił. Motyw inkwizytora i sprawek złego jest daleki od uśmiechu i pogody ducha – wydawało mi się, że lepiej pasowałby tu głos lektora o brzmieniu stali i spiżu, którego słuchanie winno w słuchaczu wywoływać poczucie ostatecznego żegnania się padołem łez i boleści. Każde słowo winno smagać słuchacza świstem bata, każde „r” powinno grozić otoczeniu rozszarpaniem przez demony a stosownie akcentowane spółgłoski miałyby otwierać wrota piekieł i wtrącać słuchacza do lochu na długie godziny tortur.

Nic bardziej błędnego. Jarosław Rabenda czyta tekst lekko i pogodnie, perfekcyjnie ukazując prostotę świata postrzeganego przez Mordimera. Inkwizytor świadom jest zła i grozy grzechu, ale sam, dzięki tarczy swoich przekonań i wiary, nawet w mrocznej dolinie znajduje swoją słoneczną ścieżkę. Będąc o włos od śmierci odważnie i pełen pokory staje do walki, by bronić dobra. To nic, że jego wizja nie zawsze jest zgodna z naszymi obecnymi kanonami dobra i zła.


Tak jak wspomniałem – dziesięć godzin audiobooka mija stanowczo zbyt szybko. Jestem przekonany, że wciągną Was perypetie Inkwizytora Jego Ekscelencji biskupa Hez-Hezronu – śmiało sięgnijcie też po pozostałe audiobooki z Cyklu Inkwizytorskiego autorstwa Jacka Piekary. Na początek oczywiście posłuchajcie godziny tekstu gratis.

A ja tradycyjnie dziękuję Audiotece.pl za udostępnienie mi „Sługi Bożego”.

Audioteka.pl

14 Comments

  1. Mordimer jest spoko ale Piekara już nie – strasznie mi się nie podoba to co pisze o kobietach i ogólnie…. to nie fair. – bojkotuję :)

  2. Kurczę, muszę się przyznać – jeszcze nigdy nie słuchałam audiobooka… Do tej pory rozsmakowywałam się w książkach tradycyjną metodą. I wciąż zastanawiam się, czy jestem gotowa zmienić sposób ich konsumpcji, w obawie że to doświadczenie będzie u mnie długo odbijać się czkawką. Może się kiedyś zdecyduję, choć nie wiem, czy będą to akurat średniowieczne klimaty… :P

  3. Mirella

    Nie jestem największą fanką audiobooków, wolę czytać tradycyjnie :) A książki Piekary znam. Ale nie ukrywam, że Audioteka ma świetnych lektorów, słucha się ich bardzo przyjemnie :)

  4. Nie jestem przekonana do sci-fi, ponieważ absorbuje mnie mocno życie doczesne, zagłębiam się w problemach żywego człowieka jakkolwiek to brzmi. Szczerze mówiąc jeszcze nie czytałam żadnej pozycji z kategorii fantastyki, nawet Lema, choć lubię klasykę i wypominam sobie często ten brak. Gdyby nie wzmianka o poglądach autora, mogłabym się kiedyś nabrać i przeczytać tę pozycję (posłuchać ewentualnie), ale skutecznie mnie zniechęciłeś. Oczywiście, oddzielam zdanie prywatne powieściopisarza od fikcji, którą kreuje, jednak w tym wypadku dałeś mi olejny powód, żeby sobie darować.

    • To jeśli kiedykolwiek zechcesz jednak sięgnąć do SF, zacznij od Lema, najlepiej od Niezwyciężonego (https://bwotr.pl/audio/niezwyciezony-lem-audiobook/). W jego opowiadaniach jest więcej psychologii niż fantastyki :)

      • o, widzisz. i to jest polecenie!

        • Do tego ten audiobook mnie urzekł. „Niezwyciężonego” uwielbiałem od zawsze. Bo to takie „stare dobre SF” czyli „o tym jak podbijano kosmos”. Ale Lem nigdy nie szedł na łatwiznę, to raczej studium charakterów, odpowiedzialności, dylematów i spojrzenie na naszą ziemską mentalność. W audiobooku – bo to superprodukcja – jest rozpisane wszystko na role, grają fajni aktorzy, świetne odgłosy i nastrojowa muzyka. Więc śmiało polecam.

  5. Roman Sidło

    Z Piekarą mam ten problem, że podczas lektury nie potrafię zapomnieć o jego osobie, z którą pozytywnych skojarzeń bynajmniej nie mam. To dziwne, zważywszy na fakt, iż w przypadku innych autorów, za którymi średnio przypadam, ten problem nie istnieje, bowiem potrafię skupić się wyłącznie za ‚zawartości’ książki. Niemniej cykl o Mordimerze znam, a przynajmniej pierwsze cztery tomy, ponieważ miałem zamiar włączenia twórczości Piekary do doktoratu, który porzuciłem już po jednym semestrze :D No i siłą rzeczy porzuciłem także i Piekarę. Po ostatnich jego ‚występach’ w social media mam wrażenie, że to rozstanie będzie bardzo długie.

    • Racja. To ja zastosuję „wybieg biblioteczny”, żeby nie nabijać mu sprzedaży – skorzystam z usług biblioteki:)

  6. KSIĄŻKOHOLICZKA BLOG

    Czytałam jedna część Ja, Inkwizytor i byłam bardzo zadowolona:) Pora sięgnąć po kolejne:)

  7. KSIĄŻKOHOLICZKA BLOG

    Czytałam jedna część Ja, Inkwizytor i byłam bardzo zadowolona:) Pora sięgnąć po kolejne:)

  8. Brzmi ciekawie, ale tego autora nie czytam. Nie zamierzam wspierać osoby, która chyba nie lubi kobiet. Oczywiście audiobooki słucham namiętnie.

    • No więc spróbowałem oddzielić to jego pisanie od jego poglądów. Podobnie jak z Cejrowskim i kilkoma innymi osobami. Ale masz rację. Obiecuję, że następna recenzja będzie wyjątkowa i nie będzie związana z polskim autorem :)

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén