Marcin Ciszewski autor „Upału„, czyli kolejnej odsłony przygód podkomisarza Jakuba Tyszkiewicza, jest niezawodnym dostarczycielem rozrywki na długie wybiegania. Doceniłem poprzednią część cyklu – „Mróz” podczas wybiegań przed ubiegłorocznym maratonem w Walencji.

Słuchając „Upału” po raz kolejny reglamentowałem sobie rozdziały tak, aby mieć co słuchać podczas tych najdłuższych, najbardziej monotonnych wybiegań. Przy krótszych i intensywnych treningach słuchałem muzyki aby jak najwięcej audiobooka zostało na wspomniane długie treningi .  Niespełna dwanaście godzin audiobooka słuchałem podczas dziesięciu jednostek treningowych. I po raz kolejny gorąco polecam całą półkę z Marcinem Ciszewskim w Audiotece. Nie zawiedziecie się czy to biegając, czy po prostu delektując się smakiem przygody w wydaniu dźwiękowym.

Kamera… Akcja!

Podkomisarz Jakub Tyszkiewicz, po ocaleniu kraju w poprzedniej części cyklu („Mróz”) zostaje wyznaczony przez premiera na osobę odpowiedzialną za bezpieczeństwo kraju podczas futbolowych Mistrzostw Europy, które odbywają się w Polsce. Nadchodzi czas ćwierćfinałowego meczu z Niemcami na Stadionie Narodowym w Warszawie emocje rosną, wszystkie przygotowania idą pełną parą tymczasem pojawia się realne zagrożenie.

W jednym z newralgicznych punktów Warszawy zostaje złapany terrorysta podczas nieudanej próby wysadzenia się w powietrze. Akcja rusza z kopyta, do najważniejszego dla Polaków meczu zostaje krytycznie mało czasu.

Podkomisarz Jakub Tyszkiewicz może oprzeć się na swoich zaufanych współpracownikach, otrzymuje też (podobnie jak to było w pierwszej części cyklu) pełnomocnictwo premiera do użycia wszystkich zasobów służb państwowych w celu udaremnienia nieuchronnego zamachu.

Problemy… problemy…

Autor „Upału” buduje intrygę w zupełnie inny sposób niż w „Mrozie” – tu Tyszkiewicz zmaga się nie tylko z pakistańskimi terrorystami, ale również z machiną konkurencyjnej służby – Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ta trzyma swoje karty przy orderach, nie udostępnia żadnych informacji na temat prowadzonych przez siebie działań, które wydają się być głęboko osadzone w rejonach, które Jakub Tyszkiewicz odkrywa podążając za wątłym tropem terrorystów.

Jakby tego było mało, do jego zespołu trafia młoda wyjątkowo atrakcyjna pani kapitan ABW. To ona skutecznie przesłuchuje złapanego terrorystę, dzięki niej śledczy otrzymują kluczowe informacje. Tyle tylko, że stanowi jednocześnie świetne źródło informacji dla konkurencyjnej służby.

Jak to w życiu bywa, lawina problemów nasila się, znana nam z poprzedniej części cyklu powieści żona Jakuba – Helena, bardzo źle znosi ciążę i nieustanną obawę o los męża. Przy tym nie wie jak bardzo atrakcyjna współpracownica trafiła do biura jej męża.

Tradycyjne splątanie wątków osobistych i służbowych wywołuje taki galimatias, że  był moment, w którym zastanawiałem się czy nie przewinąć sobie audiobooka do kulminacyjnego rozdziału. Byłem zmęczony analizowaniem walki Jakuba z przedstawicielami konkurencyjnych służb, oczekiwaniem na – wydawałoby się – nieuniknione zbliżenie pani kapitan z Jakubem Tyszkiewiczem. Wątek terrorystów schodził na coraz bardziej odległy plan.

Dołki wykopywane pod Jakubem przez konkurencję i zwierzchników były tak głębokie, że nawet skoordynowane działania terrorystów wydawały się tak nieskuteczne, jak roboty ziemne prowadzone w piaskownicy przez grupę przedszkolaków z okolicznej placówki oświatowej.

Sytuacje ratowała powołana do życia przez autora postać: Krzeptowski, jego zastępca, który zasługuje moim zdaniem na odrębny cykl przygód. Oczywiście w towarzystwie innych, równie pieczołowicie stworzonych książkowych bohaterów, a to genialny informatyk na tropie sprytnego hakera, tam znowu dwumetrowy szef sekcji saperskiej, który ma przeczucie, że ładunek terrorysty samobójcy był rozmyślnie przez kogoś uszkodzony, gdzieś tam znowu pojawia się flegmatyczny Anglik, który ma świetne kontakty w służbach specjalnych jej królewskiej mości.

Jedno trzeba przyznać, rozwiązanie akcji zapiera dech w piersiach, gdy już byłem prawie pewien, że moje przypuszczenia sprawdzą się co do joty, autor mruga do nas przekornie i kieruje akcję na… No właśnie, dwa równoległe tory? A na nich to o czym lubimy słuchać najbardziej: GROM, terroryści, policja, snajperzy, zaskoczenie, reakcja i długie serie z broni maszynowej. No i wybuchy, nie zapominajmy o wybuchach.

Scenariusz dobrego filmu

„Upał” Marcina Ciszewskiego to kawał dobrej, polskiej literatury. Gdybym dysponował książką, a nie audiobookiem, skakałbym jak oszalały przewijając liczne opisy aż do wyczekanego finału. Audiobook jednak rządzi się swoimi prawami, usadził mnie grzecznie w fotelu (a może raczej butach biegowych), dzięki czemu doceniłem piękno opisów, bogactwo języka i zaskakujące porównania i odniesienia wrzucane z tak charakterystyczną dla Marcina Ciszewskiego swobodą i lekkością.

W mojej opinii zarówno „Mróz” jak i „Upał” to gotowy scenariusz na bardzo dobry film. Gdy się przeanalizuje lokalizacje, w których toczy się akcja, to budżet wcale nie musiałby być rodem z Formuły Jeden. A sukces byłby gwarantowany.

Lektor – Jarosław Łukomski

Audioteka słynie z dobrze dobranych do tekstów lektorów. Jarosław Łukomski to żywa legenda, jeden z najbardziej rozpoznawalnych w kraju głosów (polecam poszukanie w wolnej chwili ciekawostek o nim, ma bardzo ciekawy życiorys). Tu wspaniale interpretuje tekst oddając i podkreślając akcję, a równocześnie separując zmianą intonacji i zmianą sposobu czytania wkroczenie na scenę poszczególnych bohaterów.

On sam w jednym z wywiadów określił swój sposób czytania jako „lekko podgrywający” czyli pośredni pomiędzy zupełnie neutralnym, a w pełni zaangażowanym – tu sprawdza się ten styl wyśmienicie.


„Upał” to dwanaście godzin świetnej rozrywki przenoszącej słuchacza w rozgrzane do białości ulice zagrożonej zamachem terrorystycznym stolicy.

Jak zwykle dzięki Audiotece.pl możecie przesłuchać darmowy fragment audiobooka, jest świetnie dobrany – a przy tym zinterpretowany przez Jarosława Łukomskiego. To właśnie pod tym linkiem możecie się z nim zapoznać jak i nabyć cały wspomniany audiobook: „Upał” Marcina Ciszewskiego.

Audioteka