Enduhub.com – tam mnie szukajcie

Miałem kiedyś sen. Że wszystkie wyniki moich oficjalnych biegów będę sobie trzymał zapisane w jednym miejscu.  Że będę mógł je sobie porównywać z wynikami kolegów. Mało tego, że będę mógł wyszukać sobie wyniki dość archiwalne. I znowu porównać. Jestem inżynierem. Lubię cyferki.

counter

Jednym z celów założenia tego bloga było usystematyzowanie biegów, w których startowałem. Daty i liczby nie trzymają się mojej głowy, wolę je mieć gdzieś zapisane. Stąd (no dobra, między innymi, bo grafomaństwo to zupełnie nie związana z bieganiem cecha) i blog i cała sekcja „relacje” czy „zapowiedzi”.

Tymczasem kiedyś przeszukując net znalazłem ciekawy portal biegowy. Enduhub.

Szukasz wyników po różnych stronach ?

Startujesz w zawodach ? Bieganie, rower albo triathlon ? W hubie gromadzimy wyniki imprez, wystarczy użyć naszej wyszukiwarki.

Zagłębiłem się więc w szukanie i uuuups.

To jest dokładnie to, o co mi chodziło!

Na sprawdzaniu wyników rodziny bliższej i dalszej zeszły mi dwa kwadranse. Imię, nazwisko, bieg, jego data, czasy, międzyczasy, miejsce biegacza na poszczególnych punktach pomiarowych – 5/10/15/21km, życiówki, medale, tempa na odcinkach – od cyfr wirowało mi w głowie. Trafiłem do magicznego świata filtrów, kwerend, numerów startowych.

starter-609680_640

Dla człowieka, którego umysł uwielbia porównywać i obliczać, to jest RAJ. I to uzależnia. A to wszystko dlatego, że…

Samodzielne wyszukiwanie wyników

to niestety  droga przez mękę. Dosyć często poluję na swoje (i nie tylko) fotografie biegowe) – o czym pisałem tu. Aby znaleźć wyniki, zdjęcia trzeba czasem podawać imię, czasem nazwisko, czasem rok urodzenia czy numer startowy. W wypadku PDF wyników nie da się posortować. A portal enduhub.com to wszystko umożliwia.

Zresztą to ich hasło reklamowe brzmi:

Pudło w kategorii wiekowej ? Wpisz nazwę kategorii i użyj filtra. Chcesz porównać się z kolegą ? Wpisz nazwiska i użyj filtra ! Sortowanie – kilknij na kolumnę. Nie trać czasu na przeglądanie PDFów

Gdy już dowiedziałem się wszystkiego o wszystkich (a przy okazji odkryłem kilku kłamczuszków wynikowych) dotarła do mnie, nowicjusza biegowego, smutna biegowa prawda.

Żeby poprawić swoje wyniki, trzeba ciężko pracować. Statystyka jest nieubłagana. Jeśli moim czasem wyjściowym na 10km jest 60 minut. To aby „zbić” 5 minut z wyniku, to muszę każdy kilometr przebiec o 30 sekund szybciej. Tempo nie 6min/km ale 5:30min/km. Podobnie z półmaratonem.

Widząc czarno na białym międzyczasy przy różnych biegach zrozumiałem, że nawet jeden kilometr przebiegnięty 15 sekund szybciej może dać na mecie 10km biegu 2,5min zysku!

2,5 minuty w codziennym życiu

to niewiele. Nawet jajka na miękko się nie ugotuje. Można chwile pobujać się na fotelu i pooglądać (kawałek) bloku reklamowego. Przyspieszenie w czasie biegu o te 15 sek/min to jest dudnienie serca, fontanny potu, zadyszka i … olbrzymia satysfakcja na mecie.

Wracając do enduhub.com. Portal daje możliwość rejestrowania samemu wyników poszczególnych biegów (sam z tej opcji już kiedyś skorzystałem, nie pytając o zdanie organizatorów). Portal umożliwia zaznaczanie swoich wyników biegowych, swoich życiówek – jest nawet opcja ukrywania wyników pod pseudonimem. Taka ochrona danych osobowych.

O co by można portal rozszerzyć? Może o jakąś fajną aplikację na wszystkie platformy komórkowe?

Kto jeszcze nie skorzystał – polecam. Użytkowanie portalu jest bezpłatne.

main-endu-logo

Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.