Bieganie

Ile kroków robisz przed maratonem?

Ile kroków ma maraton

Elektronika nas otacza i się do niej przyzwyczailiśmy. Elektronika nas szpieguje ale o tym fakcie nie myślimy. Jedyna nadzieja w tym, że aby tę ilość wykradzionych o nas danych przetworzyć z ilości na jakość informacji potrzebne są olbrzymie moce obliczeniowe.

Jednak jestem pewien, że nadejdzie taki moment, w którym systemy komputerowe połączą wszystkie dostępne informacje o człowieku i…  No właśnie. Pytanie co się wtedy stanie z rasą ludzką.

Dziś pokażę Wam na dwóch przykładach, jak dokładnie jestem codziennie monitorowany. I szczerze pisząc, nie do końca jestem przekonany czy dzieje się to za moją zgodą, czy też nie. Ale ten tekst nie będzie tylko o tym.

Drugie spostrzeżenie dotyczy liczby kroków podczas biegów oraz przed tymi biegami. A przecież wigilia biegu to ma być dzień na akumulację sił. Tymczasem co robimy? Ano zwiedzamy, łazimy a nie obijamy się i nie odpoczywamy. Samo życie.

Ile kroków ma maraton?

Nieodmiennie bawiła mnie koszulka z napisem „na ile km ten maraton?”. Bawiła aż do maratonu w Wenecji, gdy aż do 35. kilometra biegłem niczym wiosenna burza, później natomiast nastąpiły pewne turbulencje i zawirowania zakończone człapaniem. I każdy, dosłownie każdy krok bardzo głęboko zapisał się w mojej pamięci. Okazuje się, że nie tylko mojej pamięci. Każdy krok śledziła pewna aplikacja w moim telefonie oraz mój biegowy zegarek.

Dociekliwa elektronika

Coraz częściej mam ze sobą telefon komórkowy, który obecnie umożliwia nie tylko nawiązywanie połączeń ale rozrywkę i dostęp do bieżącej informacji. Dlatego też sporadycznie noszę zegarek. O zegarku wiem, że monitoruje moją dzienną aktywność, że w odpowiednim momencie potrafi mi przypomnieć i zmotywować do zmiany pozycji siedzącej na kroczącą.

Te i inne zalety Polara M400 opisywałem w kilku tekstach.

Ale tego, że monitoruje mnie mój własny smartfon, tego nie wiedziałem – a właściwie po prostu o tym fakcie zapomniałem. Przecież byłem przeświadczony, że wyłączyłem aplikację gromadzącą dowody przeciwko mnie i mojemu lenistwu.

Teraz proszę skierować reflektory na głównego winowajcę – aplikację S (jak Samsung) Health.

S Health w roli troskliwej cioci

S health nagłówek

Rok temu zmieniałem telefon. Z Iphone na Samsunga Neo. Wciąż jestem bardzo zadowolony z tej zmiany, nieustannie doceniam prostotę obsługi telefonu i samych multimediów w porównaniu do amerykańskiego obiektu marzeń nastolatków i nastolatek, sygnowanego znakiem nadgryzionego jabłka.

Po zakupie, z pewnym zdziwieniem odkryłem, że mój telefon ma wbudowany pulsometr. Wystarczy na diodzie podświetlenia położyć palec, włączyć aplikację S Health i odczytać po kilkudziesięciu sekundach wartość bieżącego tętna. Trudno w to uwierzyć, prawda? A jednak toto działa i to bardzo skutecznie. Pomiar jest dokładny.

Sama aplikacja S Health do szczęścia nie była mi potrzebna. Bo działała trochę tak, jak wiekowa nadtroskliwa ciocia, która nieustannie pyta:

  • czy dobrze spałem,
  • czy spałem dokładnie od 23.11 do 5.22,
  • jaka była jakość mojego snu,
  • czy wystarczającą liczbę butelek z wodą dziś opróżniłem,
  • czy moja waga to nadal waga z wczoraj,
  • czy się aby nie zestresowałem.

A aplikacja z chęcią odnotuje te anomalie (i pewno wyśle do centrali). Over!

Gdzieś tam kątem oka zarejestrowałem, że aplikacja liczy też moje codzienne kroki, bo korzysta sobie z czujników wbudowanych w telefon. Skąd telefon wie, że ja robię krok, to ja już nie wnikam. Wie i już. Aplikację wyłączyłem (tak mi się wydawało) bo ani tętna nie potrzebuję mierzyć, ani nie potrzebuję liczyć kroków.

Każdy mój krok jest policzony

Aplikacja S Health jednak w podstępny sposób codziennie monitorowała moje kroki. Okazuje się, że mogę porównać liczbę kroków podczas wybranych biegów, jak i (co może nawet jest ciekawsze) w przeddzień istotnych startów.

Z wszystkich biegów pamiętam najmocniej cztery:

  1. Półmaraton Praski w Warszawie (21 km).
  2. Half Marathon Babia Góra (23,5 km).
  3. Wings for Life w Poznaniu (16 km).
  4. Maraton w Wenecji (42 km).

Porównajmy poszczególne imprezy pod względem postawionych kroków podczas biegu i przed nim – choć może pisząc dokładniej – porównując w wigilię biegu i w dzień biegu – czyli przed i po samym biegu również.

Przeddzień Wings for Life

Zamiast siedzieć grzecznie i nabierać sił, to wybraliśmy się na „krótki” spacerek do Muzeum Rogalowego i na poznański rynek. Nasze lokum było dość wysoko w kamienicy ze schodami o wysokich stopniach. A ja na rynek szedłem razy dwa, plus kursy z bagażem do naszego apartamentu.  Rezultat – ponad 10 km (16 tys. kroków wg Polara, 23 tys! wg S Health).

Dzień przed Wings for Life 2016

Liczba kroków przed WFL obliczona przez S Health

Zwróćcie uwagę na powyższym wykresie, że nawet mogę popatrzeć godzinowo, kiedy tych kroków zrobiłem najwięcej!

A poniżej dane z Polara.

Liczba kroków przed WFL Poznań2016

Liczba kroków przed Wings for Life 2016 (wg Polar M400).

Teraz przejdźmy do samego biegu.

Wings for Life

Sam bieg jest rozpisany poniżej. Start był o godzinie 13.00, wcześniej chyba całą godzinę spędziliśmy w sektorze startowym. Niemniej podana odległość jest absurdalna, coś się aplikacji S Health pomyliło.

Wings for life liczba kroków i dystans

Wings for life liczba kroków i dystans

A poniżej dane z zegarka Polar m400.

Wings for life liczba

Wings for life liczba kroków

Półmaraton Praski 2016

Teraz spójrzmy na dzień przed startem w Półmaratonie Praskim w Warszawie. To był bardzo aktywny dzień, prawie cały spędziłem w Muzeum Powstania Warszawskiego. A że spałem na podłodze sali gimnastycznej na karimacie, to tak niezbyt się wyspałem. I wszystkie moje poczynania zostały zarejestrowane.

Dzień przed Półmaratonem Praskim

Dzień przed Półmaratonem Praskim

I sam start w biegu. Po biegu jeszcze musiałem przejść kawałek na dworzec PKP, podobnie w Katowicach no i powrót do domu. Czyli 21km plus… prawie 10? Nieźle, co?

Półmaraton Babia Góra

1/2 Half Marathon Babia Góra.

Cztery godziny marszobiegu. Najtrudniejszy bieg, w którym brałem udział, bo najmocniej dał mi w kość. Nie opisuję tu liczby kroków przed biegiem, bo autentycznie odpoczywaliśmy, ja tylko zrobiłem kilka przebieżek i rytmów.

Poniżej dość zbliżone relacje zegarka i S Health z samego biegu. Popatrzcie:

Półmaraton Babia Góra

Półmaraton Babia Góra wg S Health

I poniżej zapis z Polara m400.

Półmaraton Biabia Góra

Półmaraton Biabia Góra

Maraton w Wenecji

A tu odpowiedź na tytułowe pytanie. Ile kroków ma maraton?

Maraton Wenecja

Maraton Wenecja

I wg aplikacji S Health

Maraton Wenecja

Maraton Wenecja kroki wg S Health

Ale zerknijmy też na to co wyprawialiśmy w wigilię maratonu. Niby odpoczywaliśmy ale wg aplikacji przeszliśmy 22 tys. kroków (16km!)

Dzień przed Maratonem w Wenecji

Dzień przed Maratonem w Wenecji

A według Polara m400 przeszliśmy 15 tys. kroków czyli 10km.  Skąd taka rozbieżność? Nie mam pojęcia, być może zdjąłem na jakiś czas zegarek – możliwe, że leżał w apartamencie i się ładował przed biegiem, podczas gdy ja chodziłem z telefonem w kieszeni.

Dzień przed Maratonem

Dzień przed Maratonem w Wenecji zapis z Polar m400

Dwa oczywiste wnioski

Dzień przed startem warto akumulować energię i odpoczywać. Wszystkie powyższe wykresy wskazują jasno, że chodziłem i zwiedzałem w każdy dzień przed startem. Idealnie by było zrobić rano króciutki trening (przebieżka 5km) i później odpoczywać. Ale sami powiedzcie czy w takich ciekawych miastach jak Poznań czy Wenecja można siedzieć i niczego nie robić?

Drugie stwierdzenie też jest oczywistością. Elektronika nas szpieguje non stop. O części zbieranych danych o nas wiemy, części się domyślamy, a o większości pewno nawet nie mamy zielonego pojęcia. Tu świetnym przykładem jest możliwość sprawdzenia naszej lokalizacji w danym dniu, jeśli mieliśmy w kieszeni telefon z Androidem lub Iphone. Ale to (prawie) zupełnie inna historia, choć też warta opisania.

Może więc warto czasem porzucić całą elektronikę i wybrać się na spacer bez elektronicznych nadzorców?


27 Comments

  1. Bookworm

    Masz rację, to tylko aplikacje, które pewno dokładnie nie odczytują naszych ruchów – to tylko taka zabawa ;) Prościej jest policzyć długość kroku (biegowego) i znając dystans biegu wyliczyć. W zegarku mam też licznik średniej kadencji – to też może wspomóc w liczeniu ;)

  2. Szukam wpisów na co dzień o aktywności fizycznej choć czytając te liczby coś mało prawdopodobne mi się wydają i nie chodzi tu o krytykę zapewniam.

    • Masz rację, to tylko aplikacje, które pewno dokładnie nie odczytują naszych ruchów – to tylko taka zabawa ;) Prościej jest policzyć długość kroku (biegowego) i znając dystans biegu wyliczyć. W zegarku mam też licznik średniej kadencji – to też może wspomóc w liczeniu ;)

  3. Bookworm

    No to pewno półmaraton zaliczyłeś :)

  4. Samsung Health też mam i stosuję. Mój rekord to 34000 kroków, zrobiony w Londynie podczas zwiedzania :-)

  5. Bookworm

    Ja bym się bał spać w zegarku z kimś jeszcze na tym samym łóżku. Żeby go nie zadrapać albo nie pozbawić przytomności na amen ;)

  6. Bookworm

    Tak, ale mało jest osób, które to potrafią zrobić :)

  7. Bookworm

    Czekałem czy ktoś to wyłapie :)
    Odpowiedź jest prosta – wrzucałem zamiennie zrzuty ekranu z S Health (które monitoruje sen tylko na podstawie poruszeń telefonu) oraz Polar Flow – tu muszę mieć zegarek zapięty na ręku. W domu nigdy nie śpię w zegarku ale „na wyjazdach” i owszem – zalezy mi na zapasowym budziku gdzieś blisko. I wtedy zegarek monitoruje moje poruszenia sprawdzając czy śpię wystarczająco głęboko, żeby się zregenerować.

    • Bookworm

      W zegarku jest akcelerometr, który np. świetnie zlicza kadencję podczas biegu. Paska do snu nie zakładam – jest na klatkę piersiową. A co jest przerażające, to jest. Polary kryją wiele niespodzianek, bo wspomnianą kadencję odblokowali nowym softem, czyli elektronika pozwalała ją liczyć i pewno nie tylko ją ;)

      • Bookworm

        Polar kroki to chyba liczył od początku. Nawet w to nie zaglądałem, ale z kadencją mnie zaskoczył, nagle po prostu pojawił się dodatkowy wykres :)

  8. To wszystko jest trochę przerażające, przypomniał mi się jeden z odcinków „Czarnego lustra”.
    Końcowe pytanie jak rozumiem jest retoryczne;)

  9. Rany boskie! A skąd ta aplikacja wie takie szczegóły o Twoim śnie!!!!

    • Czekałem czy ktoś to wyłapie :)
      Odpowiedź jest prosta – wrzucałem zamiennie zrzuty ekranu z S Health (które monitoruje sen tylko na podstawie poruszeń telefonu) oraz Polar Flow – tu muszę mieć zegarek zapięty na ręku. W domu nigdy nie śpię w zegarku ale „na wyjazdach” i owszem – zalezy mi na zapasowym budziku gdzieś blisko. I wtedy zegarek monitoruje moje poruszenia sprawdzając czy śpię wystarczająco głęboko, żeby się zregenerować.

      • A masz jakiś czujnik tętna w pasku zegarka? Nadgarstku? To jakieś nieprawdziwe jest… I przerażające… :(

        • W zegarku jest akcelerometr, który np. świetnie zlicza kadencję podczas biegu. Paska do snu nie zakładam – jest na klatkę piersiową. A co jest przerażające, to jest. Polary kryją wiele niespodzianek, bo wspomnianą kadencję odblokowali nowym softem, czyli elektronika pozwalała ją liczyć i pewno nie tylko ją ;)

          • W suunto było to samo. Jak go kupiłam, to nie liczył kroków, a po aktualizacji liczy O.o

          • Polar kroki to chyba liczył od początku. Nawet w to nie zaglądałem, ale z kadencją mnie zaskoczył, nagle po prostu pojawił się dodatkowy wykres :)

          • No tak, kadencja (licznik) w komplecie z licznikiem kroków się pojawiła

    • viviwege

      Te dane o śnie są liczone na podstawie tego jak bardzo ktoś się w nocy rzuca. Mój mąż ma przeważnie około 75 procent mocnego snu, ja 85. Ostatnio którejś nocy bardzo mi się źle spało, koszmary mi się śniły, a Polar jak zwykle odnotował 85 procent, bo ja nie wymachuję rękami jak mój mąż. Właściwie to nie wiem czy te 15 procent płytkiego snu nie jest spowodowane jego rzucaniem się po wspólnym materacu :D

      • Ja bym się bał spać w zegarku z kimś jeszcze na tym samym łóżku. Żeby go nie zadrapać albo nie pozbawić przytomności na amen ;)

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén