Pierwsze leśne kilometry AD 2015

Panorama 1

Korzystając z leniwej niedzielnej pory, wskoczyłem w ubiór biegowy i … podjechałem autem 5 km dalej, pod całkiem spory kompleks leśny. 2’C plus bardzo silny, porywisty wiatr zniechęcił mnie do biegania w najbliższej, osiedlowej okolicy. Ale w lesie liczyłem na zupełnie inne warunki. I nie przeliczyłem się.

Za dwa tygodnie biorę udział w VII biegu o puchar burmistrza miasta Pszowa, stąd miałem zamiar sprawdzić trasę, szczególnie dość ostre (ponoć) podbiegi. Trasa biegu prowadzić będzie w okolicach grodu Gołężyców (Lubomia), dlatego wycieczkę biegową można było nazwać niemal dydaktyczną ;) Swoją drogą zastanawiające są różnice w pisowni Gołężyców/szyców/Gołęszczyców.

Po wbiegnięciu do bukowego lasu opanował mnie zachwyt. Porywy wiatru gięły wierzchołki drzew, które zderzały się z trzaskiem. Na leśnych drogach leżała cienka warstwa śniegu. Pod drzewami puchowe kołdry liści.

I tak rozpocząłem bieg – ciesząc się każdym kilometrem i zmiennymi warunkami. Las Grabówka charakteryzuje się wieloma odgałęzieniami dróg prowadzącymi do zaskakująco stromych zejść i ostrych podbiegów. Ostatni raz zbliżyłem się z chwilową prędkością maksymalną do 3m 27sek/ 1km przy październikowym teście Coopera. A teraz było 3:20…

Miejscami szumiały leśne strumyki, w innych miejscach chrupał lód na zamarzniętych kałużach. Wybiegając zza zakrętów napotyka się paśniki dla zwierzyny. Przy krańcach lasów ustawione są ambony dla myśliwych. A w centrum lasu panują pozostałości grodu Gołężyców.

Tako rzecze Wikipedia:

Na zalesionym terenie dobrze widoczne są pozostałości rozbudowanych fortyfikacji. Główna część grodu otoczona dwoma pierścieniami wałów ziemnych o maksymalnej średnicy ok. 150 m, wzmocnionych elementami drewnianymi. Ślady dwóch bram wjazdowych (wschodnia i zachodnia) umocnione dodatkowymi wałami oskrzydlającymi. Główny gród otoczony przez dwie fosy, pierwsza między dwoma pierścieniami wałów (na kilku odcinkach głębokość do 6 metrów) i druga – płytsza – wokół zewnętrznego pierścienia wałów. Po stronie wschodniej grodziska duże podgrodzie otoczone wałem ziemnym i pojedynczą fosą.”

Wały ziemne są doskonale widoczne i stanowią wspaniałą bazę dla aktywnego crossu. Leżące konary drzew tworzą wspaniałe tory przeszkód. Zasapany, zziajany kontemplowałem piękno przyrody.

Na samej trasie, pomimo niedzieli, spotkałem kilku „kijkowiczów” i jednego rowerzystę. Ślady na śniegu jasno wskazywały, że nie byłem jedynym „niedzielnym biegaczem” tego dnia. Ani się obejrzałem, gdy endomondo ogłosił ukończenie 12 kilometra.

Endomondo

I małe podsumowanie. Trudno tu patrzeć na dystans czy czas biegu, przy niektórych podbiegach endomondo ogłaszał autopauzę. Ważne, że udało się znaleźć trochę biegania w górę i szybkiego zbiegania. Zawsze coś nowego :)

Nie powiem, sam bieg był z przygodami, bo wspomniane rozgałęzienia próbowały wyrzucić mnie na manowce. Określanie pozycji wg słońca chwilami było bardzo utrudnione, bo słońce złośliwie chowało się za chmury, z których prószył śnieżek. Koniec końców „na czuja” udało mi się wyczuć która droga dokąd prowadzi ;)

A do samego biegu jeszcze dwa tygodnie – liczę, że uda mi się zajrzeć do tego magicznego lasu jeszcze choć raz przed samym biegiem.

[Best_Wordpress_Gallery id=”3″ gal_title=”Wycieczka biegowa śladami Gołężyców”]

Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Bookworm pisze:

    Dziękuję :) Zdjęcia z komórki więc nie są najlepsze. Z bieganiem, hm, wielu „kijkowiczów” nordic walking spotykam – też jakieś pośrednie rozwiązanie :) (no i spacerowiczów z psami)

  2. Kasia pisze:

    Wspanialy wpis i podklad zdjeciowy! Dla tych, ktorzy biegaja, odswiezenie pokusy, dla tych, ktorzy jeszcze albo juz nie, przypomnienie, co traca/stracili :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.