Bieganie

Regulaminy biegów

Gdy zawiodą wszystkie inne pomysły, przeczytaj instrukcję.

I to prawo Murph’ego można powielić w wypadku regulaminów biegów. Bo z doświadczenia wiem, że biegacz rzadko czyta regulamin biegu. A gdyby tylko zechciał, to dowiedziałby się z tej pasjonującej lektury wielu ciekawostek. Dlatego serdecznie zachęcam wszystkich biegaczy do czytania regulaminu biegu przed startem. To kopalnia informacji o biegu i o samej organizacji zawodów.

Każdy zawodnik ma obowiązek zapoznania się z regulaminem biegu i zobowiązany jest do jego przestrzegania.

Poniższy tekst został napisany przeze mnie, jako biegacza i jest wynikiem wielu rozmów przed i pobiegowych, właśnie na temat ciekawych zapisów regulaminów. biegów. Może będzie pomocny też ich organizatorom w upraszczaniu pewnych zawile opisywanych w regulaminach procedur?

Na końcu tekstu umieściłem też skrót do najciekawszego regulaminu biegowego, którego chyba już nikt nigdy nie przebije.

Akceptacja regulaminu

Każdy regulamin akceptujemy automatycznie zapisując się na bieg, dokonując opłaty, bądź odbierając pakiet startowy.

pobranie numeru startowego przez zawodnika jest równoznaczne z akceptacją regulaminu 

„Cztery agrafki” – tradycją zapisów regulaminów

Patrząc na regulaminy biegów organizatorów możemy podzielić na dwie grupy:

  • na „powielaczy”, czyli tych, którzy bieg organizują po raz któryś, a regulamin uaktualniają metodą zamiany dat na nowsze, bez patrzenia w treść (o, jakie fajne wtedy się kwiatuszki pojawiają),
  • na „wyjadaczy”, czyli tych dla których regulamin jest narzędziem służącym wyjaśnieniu biegaczom najważniejszych kwestii i ułatwieniu sobie samym pracy organizacyjnej przy biegu.

Wybaczcie dosłowność, ale zazwyczaj, jeśli w regulaminie panuje bałagan, to tak też będzie wyglądał sam bieg. Regulaminy sobie wesoło wiszą na stronach internetowych, nierzadko już nazwa pliku mówi, w którym roku regulamin powstał. I tak jak ktoś wpisał osiem lat temu zapis o „obowiązkowych czterech agrafkach przypinających numer startowy”, tak będzie do ostatniej edycji biegu w roku 2297. nie wierzycie? Poczytajcie!

Numer z chipem jest gotowy do użycia i powinien być prawidłowo zamocowany czterema agrafkami z przodu (…). 

Czyli jeśli przypnę numer moimi klipsami czy przytwierdzę do paska, to …dyskwalifikacja?

Tymczasem wystarczy zdać się na logikę i ogólniejszy zapis regulaminu:

Podczas biegu wszyscy zawodnicy muszą posiadać numer startowy przymocowany z przodu do koszulki na wysokości klatki piersiowej, w miejscu widocznym dla sędziów i spikera .

Egzekwowanie zapisów regulaminu biegu

Kolejną kwestią jest egzekwowanie regulaminu. Szczególnie widać to w trzech punktach:

  • startu biegaczy z wózkami z dziećmi,
  • startu biegaczy z psami,
  • startu młodzieży poniżej lat 16.

Ze względów bezpieczeństwa, Organizator nie dopuszcza do udziału zawodników: na wózkach inwalidzkich oraz z wózkami dziecięcymi. Zabroniony jest również start ze zwierzętami.

(Czy muszę dodawać, że oczywiście w tym biegu byli biegacze z wózkami?)

Albo taki zapis:

Ze względów bezpieczeństwa uczestników biegu Organizator wprowadza bezwzględny zakaz poruszania się biegaczom z psami, wózkami dziecięcymi, kijami itp. Zabrania się również poruszania na rowerach osobom towarzyszącym uczestnikom biegu. Nie zastosowanie się do powyższych zasad skutkuje wykluczeniem uczestnika z biegu.

Byli i biegacze z wózkami, i osoby wspierające, jadące na rowerze. Nikt nie reagował. To po co taki zapis?

I tu o jedyne o co proszę, to o konsekwencję. Skoro w regulaminie jest zapis o braku możliwości startu powyższych osób, to proszę o egzekwowanie tego punktu i zdejmowanie takich osób z trasy. A jeśli nie ma komu tego robić – to proszę o wykreślenie zapisu z regulaminu. Kropka.

Biegacze z wózkami dla dzieci

Podczas jednego ze startów cudem uniknęliśmy karambolu zawinionego przez ojca biegnącego z dzieckiem w wózku, przed którym nagle na środku ulicy „wyrosła” wysepka ze znakiem. Tłum się rozbiegł na boki, on (chwała Bogu!) nie zahamował, tylko szarpnął wózkiem omijając przeszkodę. Gdyby się zatrzymał, podciąłby kilkanaście osób, bo to było dosłownie kilka minut po starcie, gdy tłum był najgęstszy.

Bieganie z psem

Jeśli ktoś biegnie z psem na smyczy, to jeszcze nie jest problem. Gorzej, gdy tego psa spuszcza ze smyczy, bo i takie przypadki widziałem. Sam lubię zwierzaki, ale znam takich, co panicznie boją się dużych psów.

Starty osób poniżej lat 16

Zazwyczaj regulaminy zawierają zapis o tym, że uczestnicy biegu muszą mieć ukończone 18 lat. Bywają jednak wyjątki dopuszczające udział młodszych, powyżej lat 16 – za pisemną zgodą opiekunów. Niestety pojawiają się ambitni rodzice, którzy wymuszają na organizatorach starty utalentowanej młodzieży poniżej lat 16.


I tu przypadek, który dotknął kolegę blogera – który miał tę odwagę opisać całe wydarzenie, ściągając sobie na głowę gromy matki startującego w biegu nastolatka.

Otóż w pierwszej linii startujących dorosłych ustawił się młody, dużo niższy od startujących chłopak. Biegacze zaprotestowali – kto startował w zawodach wie jak rusza pierwsza linia, nie ma zmiłuj się, można dostać łokciem, potknąć się i zostać zadeptanym. Poproszono chłopka o przejście do dalszych rzędów – dla jego dobra.

Jednak matka zaprotestowała, „ma takie samo prawo stąd startować,jak inni”. Oczywiście, że ma, tylko gdyby zdarzył się wypadek to kto by odpowiadał? Organizator.

Cóż, chłopiec pobiegł rewelacyjnie, nic się nie stało. Ja niestety sprawdziłem datę urodzenia chłopca, regulamin, jego numer startowy i okazało się, że bardzo dziwnym trafem zawyżono mu wiek (oczywiście „wina organizatorów”) a pobiegł zupełnie niezgodnie z zapisami regulaminu (choć ponoć otrzymał zgodę organizatorów na start, przy rozmowie podano jego prawdziwy wiek). Nie mnie oceniać kto miał rację, ale powracam do tego co napisałem powyżej.

Jeśli w regulaminie ma figurować bzdurny zapis, którego nikt nie egzekwuje, to może lepiej poprawić regulamin na wersję życiową? Bo nie przypuszczam, żeby taki „dupochron” w razie wypadku usprawiedliwił organizatora. 

Starty osób niepełnosprawnych na wózkach

Organizator zachęca do udziału w Półmaratonie osoby niepełnosprawne oraz osoby niepełnosprawne poruszające się na wózkach inwalidzkich. Organizator będzie prowadził osobną klasyfikację dla Uczestników niepełnosprawnych oraz niepełnosprawnych poruszających się na wózkach inwalidzkich .

Bardzo podziwiam wszystkich startujących na wózkach. Patrząc na profile niektórych tras, nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazić ile krzepy trzeba mieć, żeby pod niektóre górki się wspiąć na wózku. Fajną praktyką organizatorów jest startowanie zawodników na wózkach z wyprzedzeniem. Tłum biegaczy ich i tak dogoni, ale będzie to już dużo bezpieczniejsze, bo nie będzie to już jednolita ława startujących biegaczy.

W kwestii startów na wózku niekwestionowanym autorytetem jest Aleksander – polecam wizytę na jego Fanpage „Pomoc dla Alka”. Pierwszy raz spotkaliśmy się podczas Wings for Life w Poznaniu. A on startuje w biegach prawie bez przerwy, często zgrzytając zębami na podejście organizatorów do osób na wózkach.

Ale dopiero we Włoszech, podczas maratonu w Wenecji (co opisaliśmy w rozdziale: „Niezłomni i anielska asysta”) zrozumiałem jak dużo nam brakuje w organizacji biegów w kwestii ułatwienia startu niepełnosprawnym.

Od pełnego dostępu do biura zawodów (a nie na pierwszym piętrze szkoły, gdzie brak windy) poprzez przenośne toalety dla niepełnosprawnych (są dużo szersze i nie ma do nich kolejek) aż po asystę podczas całego biegu (i huraganowy doping).

Niepełnosprawni z asystą

Regulamin biegu

Spójrzmy w zapisy regulaminów, co tam ciekawego dla biegacza znajdziemy.

Organizator, cel zawodów.

Dzięki tej wiedzy wiemy komu podziękować po biegu oraz na których fanpejdżach FB szukać zdjęć. Bywa tak, że bieg ma swoje wydarzenie na Facebooku ale zdjęcia pojawiają się tylko na stronach MOSiRów i urzędów miejskich. To tu znajdziemy więc gdzie zadać pytania.

Termin, miejsce oraz trasa

To co nas interesuje to może nawet nie którędy prowadzi trasa, ale czy ma atest PZLA czyli czy nasza „życiówka” będzie porównywalna z innymi. Przy tym punkcie pojawią się często informacje o obecności depozytu oraz szatni. Dowiemy się też o obecności pacemakerów i stref startowych.

Najważniejsza jest lokalizacja biura zawodów i godziny jego otwarcia. Nie od rzeczy jest sprawdzenie co trzeba mieć ze sobą aby odebrać pakiet startowy za kogoś.

organizator dopuszcza sytuację odbioru pakietu startowego w imieniu innej osoby po okazaniu i dostarczeniu pisemnego upoważnienia do odbioru oraz oświadczenia zawodnika o stanie zdrowia podpisanego przez niego osobiście .

Pomiar czasu (brutto, netto)

Ciekawy temat wyniknął ostatnio podczas Biegu Barbórkowego w Rybniku. Czasy wszystkich uczestników były mierzone wg czasu brutto (od strzału startera do minięcia linii mety). Zazwyczaj w regulaminie jest zapis o 50 osóbach klasyfikowanych wg czasu brutto, reszta wg czasu netto (od przekroczenia linii startu do przebiegnięcia linii mety). Dla przeciętnego biegacza różnica jest nieistotna, ale w przypadku organizatora, gdy wprowadzi mnogość kategorii, lepszy jest czas brutto.

Tak też było w Rybniku, wszyscy uczestnicy tak zostali sklasyfikowani, a że mało kto czyta regulamin, to się dziwił.

Punkty odświeżania i kurtyny wodne

Czyli popularne „bufety”. Z regulaminu dowiemy się, co ile kilometrów będzie można się nawodnić i co będzie serwowane (woda lub woda i izotoniki). To bardzo ułatwia (w przypadku półmaratonów) decyzję ile wody ze sobą na bieg zabrać.

Często organizatorzy biegów w letnie „samo południe” podają też informację czy i gdzie ustawią kurtyny wodne dla ochłody biegnących.

Warunki uczestnictwa (wózki, kijki, psy, dzieci, numer, chip)

Szybko sprawdzimy co musimy podpisać przed startem, czy może startować młodzież, czy będzie chip umieszczony w numerze czy też będzie do zwrotu, przyczepiany na czas biegu do sznurówki.

Chip musi być przytwierdzony do lewej lub prawej nogi zawodnika na wysokości kostki (sznurowadło buta). Przyczepienie chipów w innym miejscu skutkuje dyskwalifikacją.

I takie detale właśnie dobrze znać, bo sam słyszałem z ust biegaczy pomysły o niesieniu czipu w kieszeni.

Limity

Ten punkt jest najistotniejszych dla tych, co biegną pierwszy raz.

Przykładowo, jeśli nie ukończymy biegu na 10km do dwóch godzin, to będziemy musieli zejść z trasy. Podobnie przy półmaratonach czy maratonach, poszczególne odcinki mogą mieć swoje limity. Nie ma się tu czego obawiać, bo limity nie są szczególnie wyśrubowane, nawet idąc szybkim marszem powinniśmy się w limitach zmieścić.

Zgłoszenia, wpisowe (uwaga na kolejność wpłat – system elektroniczny)

To w tej części regulaminu znajdziemy link do portalu przyjmującego zgłoszenia. Poczytamy też o wysokości opłat, która może być zależna od daty zgłoszenia. Najczęściej wpisana jest zasada: kto pierwszy ten lepszy, czyli mniej płaci.

Tu uwaga do organizatorów. Wprowadzajcie płatności internetowe. Dzięki nim od razu po zapisie możemy kilkoma kliknięciami uregulować należność. A i wy nie będziecie mieć problemów z cyklu: „ja zapłaciłem tydzień temu, tylko jeszcze bank nie przelał kwoty”. Dlatego irytują mnie (wiem, jestem wygodny) zapisy na biegi w których rejestruję się gdzieś na jakimś portalu, a opłacam zgłoszenie na jakieś osobne konto.

NALEŻY NAJPIERW DOKONAĆ ZGŁOSZENIA INTERNETOWEGO, A NASTĘPNIE DOKONAĆ ODPOWIEDNIEJ WPŁATY WPISOWEGO

Raz miałem sytuację, że Krajowa Izba Rozliczeniowa miała jakieś przestoje, ja zrobiłem przelew w terminie – rozliczono go dopiero po 2 dniach roboczych! Przelew przyszedł w dniu, w którym obowiązywała już wyższa opłata. Czyli wg regulaminu nie dokonałem stosownej opłaty? Na całe szczęście organizator przyjął moje tłumaczenie.

Koszulki

Bardzo często w pakietach startowych oferowane są koszulki, trzeba tylko wybrać ich rozmiar.  Niestety mało kto postępuje tak, jak MOSiR Żory, który w regulaminie umieszcza pełną rozmiarówkę. A szkoda, bo chyba każdy z biegaczy ma w szafie „zbyt małe L-ki” czy też „za duże M-ki”.

Tu taka moja kolejna uwaga. W biegach startują również panie, których budowa anatomiczna różni się od męskiej. Warto o tym faktach pamiętać przy zamawianiu koszulek – zaręczam, że biegające panie docenią tę dbałość o ich atrakcyjny wygląd.

Kategorie, klasyfikacja, wygrane, protesty

Kategorie kobiet, mężczyzn i kryteria na podstawie których przypisuje się biegaczy do kategorii. Tu pojawia się przy zapisach sporo pytań, najczęstsze z nich to „czy wg dat urodzenia czy roczników”. Mężczyzn niewiele to interesuje, ale dla kobiet pierwszy start w kategorii K40 jest (nie wiedzieć czemu) smutnym wydarzeniem, gdy wg daty urodzenia się jest jeszcze w K30, a organizatorzy umieszczają kategorię K40.

Uwaga na wpisy o braku dublowania kategorii, czyli nadrzędną kategorią jest OPEN. Jeśli będziesz na mecie trzeci, a będziesz też na podium danej kategorii, możesz otrzymać nagrodę tylko raz:

zawodnicy wynagradzani w klasyfikacji generalnej nie otrzymują wygranych w kategoriach wiekowych. 

Przy nagrodach może pojawić się wątek zaliczki na podatek, w zależności od wartości nagrody.

Przy klasyfikacji często opisana jest procedura protestu. Organizator teżczłowiek, mógł się pomylić. Niektórzy organizatorzy bronią się jednak przed protestami, wprowadzając zapis o kaucji, która przepada w wypadku negatywnego rozpatrzenia skargi.

Świadczenia organizatora

Zwyczajowo to pakiet startowy, bezzwrotny numer startowy, medal na mecie i posiłek regeneracyjny. Bywają też gadgety od sponsorów (kabanosy w Cieszynie!), bidony, pasy na biegi i wiele innych miłych i użytecznych gadżetów.

Cedowanie numerów

Bywają przypadki, że nie możemy wystartować w zapłaconym biegu, a chcielibyśmy odzyskać choć część opłaty startowej. Organizator często umożliwia odsprzedaż pakietu, ale tylko do pewnej granicznej daty (przepisanie uczestnika).

Tu warto pamiętać, że taka odsprzedaż numeru bez powiadomienia organizatora może skutkować oskarżeniem o oszustwo. Prosty przykład.


Joanna Nowak (kobieta w wieku 50+), biegająca amatorsko półmaratony (życiówka: 2:00:00) sprzedaje pakiet, który odkupuje Marek Kowalski, 22 letni, bardzo ambitny biegacz amator (życiówka 1:42:00), który zapomina zgłosić organizatorom fakt nabycia numeru. Przybiega do mety z czasem 1:41:25, odbiera medal, je grochówkę i jedzie do domu.

Tymczasem organizatorzy bezskutecznie wołają podczas dekoracji zwycięzców panią „Asię Nowak”, która zajęła w swojej kategorii trzecie miejsce (dzięki temu, że jej czas „wykręcił”Marek) . A wiecie kto jest najbardziej poszkodowany? Pani z kategorii K50, z miejsca czwartego, która powinna odebrać nagrodę za miejsce trzecie.


I to nie są odosobnione przypadki. Pamiętacie, kiedyś pisałem tekst o zdjęciach w życiu biegaczy. Wielokrotnie tropiąc moje zdjęcia z imprez biegowych sortowałem zdjęcia po numerach startowych osób o podobnych czasach na mecie. Nawet nie wiecie ile razy okazywało się, że facet, który przebiegał przede mną punkt kontrolny nosił wg listy osób na mecie żeńskie imię.

Dane osobowe

każdy zawodnik pełnoletni jest zobowiązany wyrazić zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w celu podanym w oświadczeniu oraz na wykorzystanie wizerunku dla potrzeb sprawozdawczych z imprezy.

Miejmy świadomość, że nasze imię i nazwisko oraz wiek pojawią się na liście startowej oraz na liście wyników biegu. Możemy również zostać uwiecznieni na trasie a ta fotka trafi na pierwsze strony portali internetowych czy gazet. I jest to jak najbardziej zgodne z prawem i z tym, pod czym się podpisaliśmy przy zapisywaniu się do biegu.

Oczywiście mamy prawo do wglądu w te dane i ich modyfikacji. Organizatorzy bywają też łaskawi i np. dają możliwość niepodawania danych. Tylko wtedy…

Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne, lecz ich niepodanie lub brak zgody na ich przetwarzanie uniemożliwia udział w biegu.

Czyli można zapisać się na bieg, można nie podawać danych i … nie móc w nim wystartować. Dobre, nie?

Słuchanie muzyki podczas biegu

Oględnie pisząc nie jest zalecane – ze względu na bezpieczeństwo zawodników. Ale wpisujmy takie informacje w regulamin bez tak zaskakujących uzasadnień:

Wszelkie informacje organizacyjne dotyczące Biegu Głównego będą przekazywane przez służby Organizatora przy pomocy systemu nagłaśniającego umieszczonego w strefie startu. W związku z powyższym zaleca się nieużywanie przez zawodników własnych urządzeń elektronicznych ze słuchawkami.

Nagłośnienie w strefie startu zazwyczaj rzęzi, dudni, bądź jest niesłyszalne przez biegaczy w dalszych sektorach startowych. Co innego interwencje służb medycznych, biegacze ogłuszeni muzyką ze słuchawek rzadko słyszą nadjeżdżające pojazdy ratunkowe.

Kontrola antydopingowa

Na koniec wspomnę o tym, że coraz częściej możemy się spodziewać kontroli antydopingowej po biegu. I to jest bardzo optymistyczna wiadomość, bo odnoszę nieodparte wrażenie, że kontrole ograniczą dominację obcokrajowców. Czas pokaże.

Zdobywcy I, II, III, IV miejsca w kategorii generalnej kobiet i mężczyzn są poddawani kontroli antydopingowej (w tym EPO).

Mistrzowski regulamin

Jest taki kultowy bieg, w którym nawet regulamin jest wyjątkowy. Oczywiście myślę o Biegu po Moczkę i Makówki w Stanowicach. Uczestniczyłem w trzech edycjach i za każdym razem z radością czytam regulamin „od deski do deski”. A regulamin jest napisany po śląsku, „z jajem” i bardzo polecam jego lekturę.

Regulamin biegu po Moczkę i Makówki (plik pdf zawierający dwie wersje językowe).


Wkrótce kolejne starty i lektura kolejnych regulaminów. Ciekaw jestem czy znajdę w nich jakieś „perełki”, które wywołają nie tylko na mojej twarzy uśmiech.

A wy spotkaliście się z jakimiś ciekawymi zapisami regulaminów?

9 Comments

  1. Edyta Tarnowska

    Ja nie rozumiem jak można nie czytać regulaminów :D ja przed biegiem znam go na pamięć ;) Chociaż faktycznie niektóre są chyba pisane na kolanie i to widać też na biegu…
    Z psami na zawodach się na szczęście nigdy nie spotkałam, bo mimo że uwielbiam psy, to podczas biegania się ich po prostu boję…

  2. Ja nie rozumiem jak można nie czytać regulaminów :D ja przed biegiem znam go na pamięć ;) Chociaż faktycznie niektóre są chyba pisane na kolanie i to widać też na biegu…
    Z psami na zawodach się na szczęście nigdy nie spotkałam, bo mimo że uwielbiam psy, to podczas biegania się ich po prostu boję…

  3. Jak zacząłem czytać tekst to zastanawiałem się czy na końcu znów pojawimy się My :D

  4. Bookworm

    I tu na scenę wchodzi, cały w bieli, regulamin z Moczki i Makówek (tadam!) :)
    Estetyczny ubiór… Hm… Dobrze, że krawat nie był obowiązkowy…

  5. Wolbromska Ciężka Dycha z 2015 – „Startujących obowiązuje estetyczny ubiór”. Czyli jaki? Wyprasować koszulkę? Nie łączyć wzorów? Wyczyścić buty?

    Ale ogólnie regulaminy to nuda, większość na jednym schemacie, nie zachęcają do czytania, a szkoda.

    • I tu na scenę wchodzi, cały w bieli, regulamin z Moczki i Makówek (tadam!) :)
      Estetyczny ubiór… Hm… Dobrze, że krawat nie był obowiązkowy…

  6. Bookworm

    Na wyraźne życzenie tego znanego i lubianego blogera, który biegł Maraton w Tokyo, podam pewien link do pełnej historii :D

  7. Ciekawe o jakim to blogerze była mowa ;)
    Fajny tekst. Jak zawsze wszystko rozłożone na czynniki pierwsze: od A do Ź :)

    • Na wyraźne życzenie tego znanego i lubianego blogera, który biegł Maraton w Tokyo, podam pewien link do pełnej historii :D

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén