Policzyłem się z cukrzycą – bieg w Wodzisławiu

W wietrznym i chłodnym Wodzisławiu odbył się dziś pierwszy bieg „Policz się z cukrzycą”, organizowany w ramach Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przez MOSiR Wodzisław. Wiele miast organizowało ten bieg (Warszawa po raz dziewiąty), o dziwo na różnych dystansach. W Wodzisławiu miało to być „tylko” 2,2km.Po przybyciu do centrum miasta bez problemów zaobecniłem się w namiocie organizatorów, zapoznałem z trasą biegu i uwieczniłem na tle nadmuchanego STARTu/METY. Na znaczek startowy nakleiłem WOŚPowe serduszko. Potem obowiązkowa porcja pogaduch ze znajomymi i rozgrzewka.

WOSP2

Rozgrzewkę wykonałem we własnym zakresie, niestety wpadłem potem na nie do końca przemyślany pomysł wzięcia również udziału w rozgrzewce prowadzonej przez FitOlkę. Jak się pewno domyślacie, po pięciu minutach skakania skończył mi się oddech, więc zwolniłem tempo dogrzewania. Ale kilka fajnych ćwiczeń rozgrzewkowych podpatrzyłem ;) będzie jak znalazł na raz następny.

Wśród biegnących znalazło się też dwóch członków grupy rekonstrukcyjnej, w pełnym oprzyrządowaniu. Cóż, szacunek dla nich za podniesienie sobie stopnia trudności biegu.

WOSP1

No i wystartowaliśmy

Bieg liczył całe 2,2km i były to dwie pętle wokół wodzisławskiego rynku i okolicznego parku. W gronie startujących było wiele dzieci, których formę po pierwszym kilometrze biegu po prostu zacząłem podziwiać. Biegli równo, przyspieszali, wyprzedzali siebie nawzajem i innych, czapki z głów! Grzecznie odsuwałem się na bok przepuszczając kolejne lukstorpedy niewielkiego wzrostu ale o wielkiej prędkości.

Trasa biegu była bardzo dobrze wytyczona i oznaczona. Parkowe alejki zostały ogrodzone taśmą – nie dało się zgubić. Zaskoczeniem było poprowadzenie trasy przez schody – ale co to dla nas :D

Mój szybki start był czymś najgłupszym, co mogłem zrobić. Zimno, porywy wiatru i szybki bieg – idealna pożywka dla mojej astmy, zadyszki i … „skończyło się rumakowanie„. Pierwszy kilometr na 4:44 min/km mnie „zatkał”, zapowiadało się, że drugi będzie już przebiegnięty siłą woli. Zwolniłem, odzyskałem tlen – czas nawet nie taki zły, 5:19 min/km drugiego kilometra i podobna prędkość ostatnich 200m – oczywiście wszystko wg zapisu endomondo. Porównując to do mojego październikowego testu Coopera, nieco gorzej ale nie beznadziejnie :) (mając wzgląd na warunki pogodowe).

Za linią mety organizatorzy uraczyli nas gorącą herbatą – rajski napój dla coraz bardziej wychłodzonego wiatrem towarzystwa. Oklaski dla kolejnych przybiegających, aplauz dla ostatnich wytrwałych.

Potem spacerek na ogłoszenie wyników i dekorację zwycięzców w poszczególnych kategoriach. Ostatecznie byłem 21. w swojej kategorii wiekowej (18+) i 32. na 68 osób, które dobiegły do mety (ze startujących 75).

Podsumowując,

był to bardzo sympatyczny bieg,

dobrze zorganizowany a ponadto „w słusznej WOŚPowej intencji”. Wielki plus dla młodzieży, która wzięła w biegu liczny udział. Młodzieży ale też dla całych rodzin, bo i takie zacne uczestnictwo było widoczne.

Ciekawych relacji fotograficznej odsyłam na strony internetowe Dziennika Zachodniego oraz na fan page wodzisławskiego MOSiRu.

Szkoda, że każdy z dzieciaków nie otrzymał na linii mety choćby dyplomu „za przebiegnięcie dystansu”. Smutna mina jednego z ostatnich na mecie dzieciaków trochę zepsuła radość imprezy. Jak wytłumaczyć, że w takim biegu nie jest ważna lokata, ale sam fakt uczestnictwa, samo dotarcie do mety? I to WOŚPowie serduszko dumnie przyklejone na numer startowy? I ostatecznie to, że zdrowy tryb życia i aktywność fizyczna pozwala rzeczywiście  „policzyć się z cukrzycą”.

wosp-policz-sie-z-cukrzyca

Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. 12 stycznia 2020

    […] pięć lat temu stanąłem na rynku w Wodzisławiu w ramach akcji WOŚP: Policz się z cukrzycą. Tak jak dziś […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.