Bieganie

Szopka Noworoczna czyli podsumowanie roku 2016

nasz biegowy rok w fotografiach 2016

Kończy się rok, przychodzi czas na podsumowania. Przez 12 miesięcy opisywaliśmy Wam nasze przygotowania i treningi, relacjonowaliśmy starty, pisaliśmy o sukcesach i pokonywanych trudnościach. Dziś zrobimy wspólnie, tradycyjnie na dwa głosy, résumé tego, co wydarzyło się w 2016 roku.


Ile przebiegliśmy ?

PAWEŁ

No i tu zadziwiłem sam siebie. Bo choć w tym roku wybieraliśmy relatywnie niewiele startów, to jednak przygotowania do maratonu zrobiły swoje – nabiegałem tych kilometrów rekordowo dużo, bo aż 1751 km (styczeń-grudzień). Najdłuższe dystanse pokonałem w sierpniu (279 km) i październiku (240 km). Końcówka roku była odpoczynkiem od biegania, najmniej km przebiegłem w grudniu (45 km!, choć tu pewno jeszcze z dyszkę dołożę) i w styczniu. To są miesiące „smogowe”, gdy nawet nie próbuję biegać więcej.

TOMEK

To był dla mnie najbardziej obfity w kilometry rok w mojej krótkiej, 3 letniej „karierze” :-) Na treningach i zawodach przebiegłem łącznie 2350 km. Najwięcej dystansu pokonałem w marcu (261 km) oraz w sierpniu (243 km) podczas przygotowań do maratonów. Właśnie te królewskie dystanse w Paryżu i Wenecji były dla mnie głównymi punktami tego sezonu, jako trzeci wskazuję górski debiut w wymagającym biegu na Babią Górę.  Oprócz tego 5 startów w półmaratonach i cała garść krótszych, ale również bardzo interesujących i urozmaiconych biegów.


Pobite życiówki

PAWEŁ

Gdy patrzę na tabele wyników, to oczom nie wierzę! Bo poprawiłem, bądź ustanowiłem „życiówki” na wszystkich biegowych dystansach:

 5 km22:55 – Bieg Ogniowy, Żory, maj, 

10 km46:10 – Nocy Bieg Uliczny, Czerwionka-Leszczyny, wrzesień,

półmaraton1:47:35 – Silesia Marathon, Ruda Śląska, sierpień,

maraton4:11:35 – Venice Marathon, Wenecja, październik. 

całość moich startów : http://enduhub.com/pl/pmck/

TOMEK

Ja, podobnie jak Paweł, również poprawiłem najlepsze życiowe wyniki na wszystkich dystansach jakie biegam:

5 km – 21:23 – Bieg Ogniowy, Żory, maj,

10 km – 44:39 – Bieg Fiata, Bielsko-Biała, maj,

półmaraton – 1:38:10 – Silesia Marathon, Katowice, październik,

maraton – 3:44:08 – Venice Marathon, Wenecja, październik.

Całość moich startów : http://enduhub.com/pl/tscneo/


Naj… naj… naj…

TOMEK

Paradoksalnie, to nie maratony były startami, z których jestem najbardziej zadowolony. Czasy, które uzyskuję na tym dystansie są nadal bardzo dalekie od moich oczekiwań i mam nadzieję również od możliwości. Najbardziej cieszę się z wprowadzenia usystematyzowanego planu treningowego, który przeprowadziłem dwukrotnie w ciągu roku oraz z najlepszego w życiu wyniku w półmaratonie w Katowicach. To był na prawdę dobry bieg !

A największe niepowodzenie to zbieganie z Babiej Góry. Pod górkę było bardzo dobrze, w dół kompletna porażka. Aż wstyd mi było przed tymi wszystkimi, którzy mnie wyprzedzali. Dużo treningu techniki zbiegania przede mną.

Najbardziej śmiałem się podczas biegu w przebraniu po Moczkę i Makówki, z kolei bólu i zwątpienia najwięcej przyniósł mi maraton w Wenecji gdzie startowałem z kontuzją.

PAWEŁ

Dla mnie największym tegorocznym sukcesem był start w maratonie w Wenecji. Gdzieś po drodze cieszyłem się jak dziecko ze schodzenia poniżej 50 minut podczas biegów na 10km. Natomiast najmocniej sponiewierał mnie bieg na Babią Górę, który czasowo trwał podobnie do maratonu, ale najbardziej dał mi do wiwatu podczas długiego zbiegania. Pod koniec trasy już po prostu nie miałem siły, żeby przyspieszyć, nogi się wyłączyły. I dobrze, bo poznałem smak biegania poza granicą tradycyjnego zmęczenia i to co poźniej się działo na maratonie, w okolicach czterdziestego kilometra, nie było żadnym zaskoczeniem.

Najbardziej wkurzony byłem na poznańskiej trasie Wings for Life, z której chciałem zejść w okolicach 21 km. Ale nie dałem rady. Podobnie jak nie ugryzłem maratonu poniżej czterech godzin. Trudno. Jest to motywujące do mocniejszej pracy.

Rok zakończyłem najweselszym akcentem, biegnąc „w pudle” w Stanowicach. Nigdzie do tej pory nie było aż tak śmiesznie.


Jedno zdanie podsumowania

PAWEŁ

Rok 2016 to dla mnie rok Wings for Life i maratonu w Wenecji. Rok poważnego biegania i wgłębiania się w kwestię: „czego oczekuję od biegania”. Wiem już, że oczekuję wyzwań, radości i dobrego towarzystwa – to ostatnie tylko z Tomkiem. Za co składam w Jego stronę niski ukłon.

TOMEK

To był dobry rok, po którym obaj jesteśmy maratończykami, w którym tak jak nasze relacje brzmiały na dwa głosy, tak i naszą radość i pasję współdzieliliśmy :-) Dzięki wielkie Paweł !


Kolorowe wspomnienia naszych startów

STYcZEŃ

Śnieżna trasa biegu o puchar Burmistrza Pszowa.

Bieg o puchar burmistrza Pszowa 2016

LUTY

Tropem Wilczym – III Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych – oczywiście Żory, już nie zima ale chłodno. Uśmiech jest i tradycyjne radlińskie „jaskółki” – wraz z Krzysztofem.

Bieg Tropem Wilczym Żory

 

MARZEC

Start wspólny w XVII Półmaratonie dookoła Jeziora Żywieckiego razem z Sylwkiem

Półmaraton Żywiec

KWIECIEŃ

Mój start w 40 Paris Marathon

40 Maraton w Paryżu - relacja 2016

40 Maraton w Paryżu - relacja 2016

oraz start wspólny w 8 Cieszyńskim biegu FORTUNA na 10 km

Przed startem Tomek i Paweł Cieszyn Fortuna Bieg

8. Cieszyński Fortuna Bieg Relacja

MAJ

Miesiąc obfitujący w starty. Zaczęliśmy od biegu Wings for Life w Poznaniu.

Relacja Wings for Life 2016 Relacja Wings for Life 2016

następnie z Sylwkiem braliśmy udział w IV Żorskim biegu Ogniowym na 5 km

 Żorski Bieg Ogniowy 2016

 Żorski Bieg Ogniowy 2016 - finisz

(ja oczywiście robię „parowóz” przed metą)

oraz tradycyjnie w tym samym składzie w 24 Biegu Fiata w Bielsku Białej (czyli takich trzech, jak nas dwóch to nie ma ani jednego).

Bieg Fiata 2016

Bieg Fiata 2016 finisz

CZERWIEC

Całkiem na serio mierzymy się z trasą górską na biegu 1/2 Sky Marathon Babia Góra w Zawoi, gdzie dostajemy do wiwatu podbiegami, zbiegami, gradem i ulewą. Bo porywisty wiatr (tak jak i cudowne fotki organizatora) były w pakiecie gratis.

Regatta 1/2 Sky Marathon Babia Góra - relacja

Regatta 1/2 Sky Marathon Babia Góra - relacja

Regatta 1/2 Sky Marathon Babia Góra - relacja

A startowe półrocze po raz kolejny kończymy w Rybniku na VII Półmaratonie Księżycowym. I znowu jest nas trzech, tym razem biegnie z nami Piotr. Ten skład pojawi się również w Wenecji. 

VII Rybnicki Półmaraton Ksiezycowy Relacja 2016

SIERPIEŃ

Wspólnie uczestniczyliśmy w II Półmaratonie Industrialnym w Rudzie Śląskiej. Ta „potrójna” wersja w jeszcze innej konfiguracji z Sewerynem.

Półmaraton Ruda Śląska 2016

WRZESIEŃ

Każdy w swojej sztafecie wystartował w Katowice Business Run. Poniższa sztafeta ING Internetowi i Mobilni była ponownie na pierwszym miejscu w kategorii charytatywnej !

Katowice Business Run 2016 Internetowi i Mobilni

Katowice Business Run 2016 relacja

(to zdjęcie nawiązuje do pewnej fotki z roku 2015)

Powyższa mina dobrze ilustruje też mój stan upojenia życiówką z Czerwionki Leszczyn. Biegi nocne mają w sobie „to coś!”.

V Nocny Bieg Uliczny Czerwionka Leszczyny

PAŹDZIERNIK

Mój start w półmaratonie podczas PKO Silesia Marathon.

PKO Silesia Półmaraton 2016

Nasza wyprawa na 31 Venice Marathon.

Venice marathon ścianka 2016

Venice marathon 2016 relacja przed startem

LISTOPAD

Wspólna przygoda na III edycji Górskiej Przygody w Wiśle ponownie z Sylwkiem

Wisła Górska Przygoda 2016

(a to ponownie potrójny skład)

oraz start w Leśnym Półmaratonie w Żorach.

Żorski Półmaraton Leśny relacja

GRUDZIEŃ

Start, tym razem z Jankiem, w Rybniku na XII Biegu Barbórkowym

XII Bieg Barbórkowy meta

i świąteczne zakończenie sezonu na biegu V Biegu Po Moczkę i Makówki.

V Bieg po moczkę i makówki 2016


Dziękujemy, że śledziliście nasze biegowe przygody i zapraszamy do czytania kolejnych wpisów w przyszłym roku. Obiecujemy, że będzie równie dużo się działo!

Przyjmijcie też nasze podwójne życzenia. Aby przez cały przyszły rok Waszym treningom i startom towarzyszyła radość biegania, satysfakcja z nowych życiówek; niech Was omijają kontuzje a kolekcja medali rośnie i rośnie… Wszystkiego dobrego!


22 Comments

  1. Wyrodna-Matka

    Podziwiam! Wspaniały rok biegowy i wspaniałe wyniki. Chciałabym kiedyś chociaż odrobinę się do nich zbliżyć :) Pozdrawiam.

  2. Podziwiam! Wspaniały rok biegowy i wspaniałe wyniki. Chciałabym kiedyś chociaż odrobinę się do nich zbliżyć :) Pozdrawiam.

  3. Niesamowity rok. :-) A ja bardzo się cieszę, że w tych wszystkich sukcesach mogłam Wam wirtualnie towarzyszyć. :-)
    I dziękuję, że dostarczyliście mi tyle wrażeń i wzruszeń. <3
    W 2017 dalej każdy robi swoje, ok? :-)
    Wy pięknie biegacie, ciekawie opisujecie,a ja się delektuję relacjami.
    Dobra, czasami też pobiegam. :-P
    Równie wspaniałego roku chłopaki! Albo jeszcze lepszego. :-D

    • mgr inż. Anioł

      Bardzo dziękujemy za miłe słowa i życzenia :) dziś akurat biegałem w niesamowitej śnieżycy :) tak padało, że nic nie było widać. Było aż magicznie. No a za dwa dni, ma być tempertaura odczuwalna -22 u nas i dopiero będzie ekstremalny trening :) W takie dni niekoniecznie namawiam Cię do biegania, bo to dla mocno walniętych tylko, ale życzę Ci żebyś też trochę swoich przygód biegowych w tym roku miała :)

  4. Tomku
    Tobie także gratuluję udanego roku biegowego :)
    Fajnie, że Katowice okazały się dla nas dobrą miejscówką na życiówki w HM :)

    Co do zbiegania to bardzo dobrze, że zwróciłeś na nie uwagę. Chętnie Ci więcej napiszę, bo to trudna rzecz i poświęciłem temu trochę czasu i uwagi. A samo zbieganie, gdy się nie jest do tego przygotowanym, może okazać się nie do końca bezpieczne aka rozsądne.

    • mgr inż. Anioł

      Bardzo dziękuję :) Właśnie ten mój rozsądek na zbiegach włączał mi ręczny hamulec i stąd takie wolne zbieganie. Jestem otwarty na wszytskie porady :) już nawet myślałem, że jak przyjdzie wiosna to pojdę np do Ustronia, po to, żeby wyjechać wyciągiem na Czantorię a potem z niej zbiegać i uczyć się techniki.

      Tobie też życzę zdrowia, zero kontuzji i wielu sukcesów i radości z biegania w 2017 ! :)

  5. Pawle
    gratuluję tego roku, nowych sukcesów, lekcji i niech Ci się biega dobrze dalej :)
    1751 km to ładna już liczba, a ile miałeś rok wcześniej?
    Za to 279 w 08 i 240 w 10 to dla mnie dużo, chyba nigdy tyle nie miałem przebiegu. No, ale to się może zmienić w przyszłości :)

    Gratuluję także życiówek! To nie o nie IMO chodzi przede wszystkim, jednocześnie warto widzieć progres i rezultaty ;)

    • Dziękuję Piotrze :)
      Niech nam wszystkim ten nowy roczek sprzyja biegowo, zawodowo i prywatnie też.
      Trudno mi porównać ile przebiegłem rok wcześniej, bo część km liczyłem w endomondo a część w polarze, ale tak myslę że ok. 1000 przebiegłem. Może trochę więcej.
      Te moje 280km to trochę tak jak z testowaniem auta na niemieckiej autostradzie: „ile poleci”. Więcej nie chcę tylu, no, może kiedyś ;) Życie rodzinne na tym cierpi, bo czas jest wartością stałą a i spać trzeba i do pracy chodzić.
      Chętnie poczytam co napiszesz o zbieganiu, dobrej wiedzy nigdy zbyt wiele :)

  6. Rodzinka Biega

    Super podsumowanie. W nadchodzącym roku życzymy zero kontuzji, wielu sukcesów sportowych i czerpania radości z biegania.
    Ze sportowym pozdrowieniem,
    Rodzinka Biega :)

  7. Ile Wy tego macie na koncie! Kilometry, kilometry i jeszcze raz kilometry! Gdybym była zmuszona podliczyć ilość swoich kilometrów, to najchętniej zmierzyłabym długość przeczytanych tekstów – w książkach i na blogach :D

    Wygląda na to, że mieliście bardzo udany biegowy rok. Życzę samych sukcesów w kolejnym i z niecierpliwością czekam na wszelkie relacje z maratonów, półmaratonów i wszelkich innych zorganizowanych akcji. Bo czytać je uwielbiam :)

    • mgr inż. Anioł

      Bardzo dziękujemy :) Faktycznie kilometrów coraz więcej i nie zapowiada się, żeby to był koniec naszych możliwości. Ale startów pewnie nie będzie wiele więcej, bo zabraknie czasu na treningi. Mamy w planie w tym roku odwiedzić kilka biegów, w których jeszcze nie braliśmy udziału, kosztem tych, które biegaliśmy kilkakrotnie. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

      • Myślę, że akurat dla mnie nie będzie miało to większego znaczenia, jeśli będziecie tu sypać tekstami tak dobrymi, jak dotychczas :D Ale oczywiście życzę, by starczyło czasu na jak najwięcej startów, treningów, a także na życie rodzinne!

  8. Aż zachciało mi się biegać, więc relacja udana. Myślę, że był to dla Was bardzo udany rok nie tylko biegowo, ale również blogowo :) Takich dwóch szukać trzeba by było chyba z GPSem biorąc pod uwagę moją kiepską orientację w terenie. 3mam kciuki za kolejne kilometry i znów czekam na „bieg przebierańców” :)

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén