Kategoria: Opowieści pogodne

11

Ben Hur i Adam O. czyli auto z wypożyczalni

Nie wiem jak dla was, ale dla mnie wypożyczenie auta z wypożyczalni podczas wakacji to wspaniała przygoda. Zawsze jest to okazja aby przejechać się nieznanym mi jeszcze pojazdem. Czasem niestety jest to zupełna niespodzianka jaki pojazd się trafi. Który z mechanizmów będzie zaskoczeniem, czy logika producenta trafi mi do przekonania czy też będę się męczył...

tankowanie wynajetego auta 27

Tankowanie wynajętego auta – poradnik dla opornych

Sytuacja z tankowaniem wynajętego auta wydarzyła się naprawdę. Mam na to dwoje świadków. Niestety nie zrobiłem zdjęć, po prostu wszystko działo się zbyt szybko i zbyt… absurdalnie. I jestem świadom tego, że opisana historia jest niewiarygodna. Ja tak po prostu mam, że widzę i dzieją się przy mnie ciekawe historie – czasem sam jestem ich...

Arya kotka 13

Kociak w salonie

8.00 rano, opustoszały parking pod salonem samochodowym. Podchodzę do drzwi, na nich karteczka „pchać”, chwila namysłu, zgrzyt zaspanych szarych komórek, po drugiej bezskutecznej próbie otwarcia rozumiem przekaz. Drzwi miękko ustępują, wpuszczając mnie w zagadkowo ciche wnętrze salonu samochodowego. Nowoczesne bryły pojazdów pogrążone w półmroku. Odgłos moich kroków wygłusza wykładzina. W salonie – w części ekspozycyjnej – żywego ducha. Serwis...

Łapać złodzieja 18

Złodziej! Łap złodzieja!

W świecie biegaczy istnieją głęboko zakorzenione „urban legends”. Są to opowieści, które są tak często spotykane i tak prawdopodobne, że w nie wierzymy bez zastrzeżeń. Tyle tylko, że ani ja, ani on, ani szwagier Heńka, ani pani Florczakowa z dziesiątki, nawet pan Franek spod budki z piwem, ten co wiódł nasze wojska pod Tannenbergiem na Jagiełłę, nie spotkał...

Medal Stanowice 2014 bieg po moczkę i makówki 11

In memoriam

Startuję tylko w wybranych biegach. Nie mam wielu medali. Nie darzę też ich jakimiś specjalnymi względami, leżą wszystkie w tej samej szufladzie. Z bidonami, hydrożelami i co drobniejszymi gadżetami biegowymi. Wszystko równomiernie pomieszane uporządkowane, kiedyś (niewykluczone, że nawet w tym roku) pewno zrobię z tego godną biegacza ekspozycję. Odkopałem niedawno zapomniany piernikowy medal z grudniowego biegu...

Tężnia solankowa Radlin bwotr.pl 5

Tężnia solankowa w Radlinie

Dziś postanowiłem zrobić sobie wycieczkę biegową do sąsiedniego Radlina biegnąc w kierunku radlińskiej tężni solankowej. Nie przestraszyłem się czarnej chmury wiszącej nad Pszowem, pobrałem specjalistyczne wyposażenie i ruszyłem (w stronę zachodzącego słońca). Tężnia solankowa w Radlinie – garść informacji Relacja nie będzie przedstawiała opisu inwestycji, wysokości zainwestowanych środków jak i sprytnego montażu finansowego. Te wszystkie dane...

Leon konkurs 7

Opowiadanie grozy z elementami SF

Czasem w mojej głowie budzi się Gremlin, który rozrabia tak długo, aż nie przeleję jego wynurzeń na papier. Lub może nie zamienię na literki na ekranie. Czasem, gdy jest jakiś fajny konkurs, staram się go nań nakierować, niech siądzie choć na chwilę i coś napisze. Byle na temat. I wiesz co? Czasem się udaje.  Absolutnie...

Money 4

500 lirów

Dzień jak co dzień, poranna kolejka w spożywczym. Za mną staje uśmiechnięty starszy pan. Uważajcie na pięciozłotówki mówi. Wszyscy łapią się za portfele i nerwowo przybierają pozycje obronne wobec możliwego zagrożenia ze strony 5 złotówek. A miły starszy pan wyciąga rękę i pokazuje: patrzcie co dostałem w sklepie jako 5 złotych No fakt, na pierwszy,...

Komputery i biuro 17

Nie ma miejsca na duszyczkę (1998)

Fajnie czasem powspominać. Znalazłem swój tekst sprzed prawie 17 lat. Totalne „archeo” ale też pierwszy konkurs, w którym wygrałem „wierszówkę” za opublikowanie niewielkiego tekstu. Dla studenta, to zawsze było „Coś!” Nie ma miejsca na duszyczkę Czasem sieć potrafi zaskoczyć. Były kiedyś listy dyskusyjne, na różnych „naukowych” serwerach uczelni technicznych (i nie tylko). I do dziś...

Pochod 1 maja 8

Pochód pierwszomajowy

Nie,  tym razem nie będziemy wskrzeszać zawsze żywych idei komunistycznych. Nie będę się też chwalił święceniem pracą dnia pracy. Pierwszego maja budziły nas orkiestry górnicze a mnie? Koty! Mowa będzie więc o domowym pochodzie 1.maja. Kocim pochodzie. Prolog Co wieczór robię obchód mieszkania. Zbieram wszystkie kocie zabawki, papierowe kulki, myszki, nakrętki oraz sprzęty, które mogłyby zostać wykorzystane...

15

Historia jednej fotki

Są dziedziny nauki, które omijam z należnym im szacunkiem. Szerokim łukiem. Do jednej z nich należy fotografia i grafika. Mam kilku znajomych robiących odlotowe fotki, nawet za pomocą telefonu komórkowego. Oni by pewno potrafili zrobić fajną fotkę ręcznie naświetlając kliszę. Ja jestem pewien, że nawet za pomocą ultranowoczesnej techniki NASA bym dobrych fot nie robił....

17

Jak zostałem wegetarianinem

… na jeden dzień. I to bardzo specyficzny dzień.  I to chyba nawet niecały. Raz w roku pojawia się niespodziewanie (dla niektórych) pierwszy dzień kwietnia. Zwany swojsko Prima Aprilisem. Skąd ten dzień się wziął, tego nawet wikipedia nie wie aczkolwiek pełna jest gdybań na ten temat. Ciekawe też, że zwyczaj ten jest kultywowany w całej...

Wesołych Świąt, bwotr.pl 4

Wesołych Świąt

  Wszystkim czytelnikom bloga życzę Wesołych Świąt przepełnionych rodzinną atmosferą, smacznymi potrawami i radością wspólnego ich spożywania. Lub wręcz przeciwnie – odpoczynku od rodzinnego gwaru i rozgardiaszu. W ciszy i w spokoju. Pogoda co prawda nas nie rozpieszcza, ale na te dwa dni możemy odłożyć buty biegowe na półkę i „doładować się węglowodanami”. Żeby mieć siłę...

Jeż 0

Chrońmy jeże!

Dziś będzie niestandardowo. I groźnie. Aż wam się włos zJEŻy. Tematem będą… jeże. Takie właśnie stworzonka z kolcami. Nie, nie przebiegłem do tej pory po żadnym jeżu ale jeden taki osobnik trafił do nas na działkę. I właśnie sobie na niej zimuje zawinięty w sianko, gałązki i trawy, które sobie sam przytaszczył. Dlaczego dziś będzie...

Zabezpieczenie balkonu siatką przed wypadnięciem kotów 9

Zabezpieczenie balkonu siatką – koty

Jeśli ma się w mieszkaniu kota, konieczne jest zabezpieczenie balkonu siatką. Internet niestety jest pełen historii o Mruczkach, które „nagle, niespodziewanie” przeliczyły się w swoim skoku i spadły z balkonu doznając bardzo ciężkich obrażeń ciała, lub po prostu ginąc. A przecież „nigdy przedtem tak nie robiły”. No nie. Bo nigdy tak blisko nie podleciał ptaszek,...

Verdun 4

Byłem pod Verdun

Mija ponad piętnaście lat od czasu, gdy faktycznie „byłem pod Verdun”. Podczas jednego ze staży we Francji kolega wyciągnął mnie na spontaniczną wycieczkę autobusową z Nancy do Verdun. Wycieczka była absolutnie improwizowana, wiedzieliśmy tylko, ze „jedzie tam autobus i (chyba) wraca”, do tego koszt biletu (jeszcze we frankach) był dla studenta uciążliwy. Mieliśmy tylko stary przewodnik...