Rozbieg 10.


To już dziesiąty rozbieg w tym roku. Tygodnie biegną i pędzą a my się zatrzymać nie możemy, żeby trochę odpocząć. Ale kolejne święta już w zasięgu wzroku, jeszcze trochę wytrzymałości i dobiegniemy do czasu wolnego.


Bieganie

Na sam początek ASZ Dziennik czyli opowieści zmyślone. Kocham ich miłością nieprzytomną, chciałbym kiedyś poznać ludzi, którzy takie teksty piszą. O pewnym dramacie biegacza. Fajne nie?

Pozostajemy w klimacie groteski. Piotr z bloga http://www.piotrfit.pl/ znalazł coś takiego a mi opadła szczęka. Oferta na OLX. Ciekawe czy charakteryzacja wchodzi w cenę. Pomysłowość ludzi w oszukiwaniu nie przestaje mnie zadziwiać.

W sobotę wieczorem machnąłem ostatnie dłuższe wybieganie przed półmaratonem żywieckim. 16km nocnymi ulicami, coś pięknego. Biegło mi się lekko i przyjemnie, kolejne zakręty odsłaniały tajemnice a ja przyspieszałem, zwalniałem, ale wciąż biegłem.bieg

Bardzo mi pasowała ta piosenka, jej rytm i nastrój. Akurat na nocne śmiganie.

W temacie biegów, mgr inż. Anioł, z regularnością szwajcarskiego zegarka dostarcza relacje z kroków przygotowań przedmaratońskich. Oto kolejny, dziesiąty. Pisze i o sprzęcie, który ze sobą zabiera podczas długich wybiegań, i o butach, jednym słowem wypada tam zajrzeć :)

paris10

Nieodmiennie polecam też zapisy do charytatywnego biegu SGH. Profil biegu na FB osiągnął już ponad 2000 lajków, a do udziału w biegu deklarują się kolejne osoby. Do 13 marca kupicie tańszy pakiet startowy. Fajny bieg, bo początkujący biegacz może wybrać dystans 5km, ci bardziej zażarci – 10km. Ale wiecie, na każdym dystansie można się pościgać :)

bieg pakiet

Chwalę się

Wciąż nie wypadłem z pierwszej dziesiątki portalu zblogowani.pl w kategorii „blog osobisty”. Tym razem, w rankingu lutego, znalazłem się na szóstym miejscu, z tą samą liczbą punktów, co miejsce piąte.

Ale to nic. Kant z blogu historia-kanta.pl wyróżnił mój komentarz w zestawieniu lutego. Zbladłem z tej dumy. I dech mi zaparło. Ale już oddycham.

Zakończył się (dla mnie) konkurs na blog roku 2015. Dziękuję Wam za wszystkie głosy. Dostałem ich dużo dużo więcej niż się spodziewałem. Byłem chyba 64. na 300 blogów zgłoszonych w mojej kategorii? To dużo wyżej niż kiedykolwiek zostałem sklasyfikowane w którymkolwiek biegu. Bardzo to miłe :) Koty też dziękują:

Komiks cz III

I zapowiadają kontynuację komiksu. Choć już niekonkursową.

 Polecane

Otóż uwaga, uwaga panowie. W tym tygodniu znajduje się bardzo niebezpieczna data. O ta:

8marca

Dlatego polecam uważać (to raz) dwa – zapoznać się z wpisem Dagmary z blogu Socjopatka.pl. Co kupić na dzień kobiet. Osobiście wciąż wyznaję zasadę, że:

Dniem czcić kobiety – po co? Ja czczę kobietynocą

Jan Izydor Sztaudynger

ale praktycznie do tematu podchodząc, to tak czcić możemy jedynie tę Wybraną Kobietę. A co z resztą? ;)

Monika z blogu namojejchmurze.pl opisuje w formie poradnika jak zorganizować linkparty. Taki mądry byłem, że niby wszystko wiedziałem (po tym, gdy u Lifestylerki podejrzałem „jak to się robi”, ale Monika, jako kobieta bardzo dociekliwa, znalazła bardzo ciekawe opcje. Poczytajcie.


A co sądzicie, żeby u mnie za tydzień się pojawiło „link party?”


A teraz zaglądamy do Ehdi Mars. Która, jak to wszyscy wiedzą, ma przepiękną sunię Franię. Oraz zajmuje się cross fitem. Jest to taka dyscyplina, którą należy omijać, bo się inaczej człowiek od samego patrzenia spoci. Więc póki co poczytajcie co znowu wymyśliła. W tekście jest film – część pierwsza. A jest już też cz.2 – to poniżej.

https://youtu.be/81zRBtr04sA

Kulinarnie?

Od czasu, gdy stałem się regularnym fanem Artura i jego specjałów, które przedstawia na blogu powolipoprostu.pl w domu eksperymentuję z różnymi słodkościami. Od wczoraj znowu chrupiemy cantuccini a dziś powstały (przy pomocy mojego syna) batoniki energetyczne, wersja 2. A w środku daktyle, płatki owsiane, orzechy, odrobina wiórków kokosowych i łyżeczka nasion Chia. Pół godziny roboty a radości bardzo dużo. Wszystkim bardzo smakuje, zachęcam do eksperymentów.

ciasto

Na górze resztki cantucci, na dole baton przed pocięciem.

Nałogowo?

Na koniec przyznam się. Byłem nałogowym graczem. Grałem w jednym z klanów – „e-gaming” jak to się teraz mądrze pisze. Granie często ograniczało, jeśli nawet nie wykluczało nocnego odpoczynku. Cóż, niektóre turnieje gier odbywały się na innej półkuli. Gdy my przysypialiśmy nad mikrofonami i komputerami, inni dopiero siadali do kolacji.

Jedną z osób, którą dzięki klanowi poznałem jest Savon, autor bloga Crumbsofboredom.pl. Wielokrotnie go polecałem, bo nie dość, że gość jest konkretny, to jeszcze fajnie pisze. Do tego ma (niestety!) zdolność polecania filmów i gier. I ma niezwykłą zdolność perswazji. Któż, jak nie on zasadził mi takiego wirtualnego kopa, że zacząłem pisać bloga. Choć nie jest to pełna historia i nie tylko on zostawił wirtualny ślad na moich spodniach. Kiedyś ją może opiszę? Ale wróćmy do tego co wydarzyło się w czwartek. Na komunikatorze pojawiło się jego hasło:

Superhot

„SUPERHOT IS THE MOST

INNOVATIVE SHOOTER I’VE

PLAYED IN YEARS!

Oczy rozjarzyły mi się na czerwono. Zakodowane instrukcje wyskoczyły mi przed oczy a palce zatańczyły na klawiaturze. Kupiłem tę grę natychmiast. I zacząłem grać. Muszę w nią grać…. Wygrywać. Kończę więc ten rozbieg…

SUPERHOT recenzjaChoć wirtualny świat wypuścił mnie na chwilę. Po to tylko, żeby opisać grę Superhot.

Bez odbioru.


 

Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

27 komentarzy

  1. Savon pisze:

    ze pozwole zacytowac sobie tresc tego wpisu
    „Choć nie jest to pełna historia i nie tylko on zostawił wirtualny ślad na moich spodniach. Kiedyś ją może opiszę?”
    ..chyba juz czas najwyzszy.. ile mozna czekac ? btw – mam nadzieje ze odnosi sie to zarówno do e-gamingu jak i do tematu o panu „ee-wcale-nie-chce-pisac-po-co-mi-to-kto-to-bedzie-czytac-a-teraz-to-sam-nie-wierze-ze-mam-ruch-jak-na-dworcu”

  2. Blogabella pisze:

    O dzięki za podrzucenie wpisu o linkowym party. Właśnie się przymierzam aby zrobić coś takiego.
    U Ciebie zawsze można znaleźć coś ciekawego :) pozdrawiam

    • Bookworm pisze:

      Koniecznie daj znać, jeśli będziesz robiła, z przyjemnością wezmę udział. Ten mechanizm jest darmowy, ale tylko pierwsze link party się robi w „wypasionej” opcji, ze zdjęciami. Później można tylko linki dodawać, niemniej warto. Pozdrawiam również :)

  3. Piotr Stanek pisze:

    Fajnie, że napisałeś o Savorze – sprawdzę go :)

    Co do ghost runnera to nie ma co komentować. Oszustwo i już.
    Tu całkiem fajnie napisane: https://heavyrunslight.wordpress.com/2016/03/08/duch-biegania-czyli-biegajace-duchy/

  4. Blogierka pisze:

    ASZ dziennik- uwielbiam! :D A ogłoszenie OLX: to ewidentnie zając oferuje swoje usługi :)
    Artur zaraża swoją pasją kuchenne- to niezaprzeczalny fakt! Gratki utrzymania w rankingu (czyli jednak 5ty ;), wyróżnienie przez Kanta i całkiem dobry wynik w Blogu Roku :).
    A ten filmik Ehdi- świetny! Dobrze jej to wychodzi :D

  5. Justyna Rolka pisze:

    U Ciebie to ja na każde party wbijam z uśmiechem na ustach:) Chyba sobie muszę takiego biegowego ducha sprawić, co by mnie gonił po polach pastewnych:)

  6. Socjopatka pisze:

    o! bardzo dziękuję za polecajkę :D jest mi niezmierie miło ;) a ogłoszenie na OLX mnie powaliło :D

  7. Ehdi Mars pisze:

    ha ha ha dzięki za docenienie moich wygłupów ;) Fajnie jest przeżywać OPEN z mojej perspektywy, to w sumie tak jakbym w każdą sobotę brała udział w innym biegu ;) jest naprawdę zajebiście i mi się to podoba. Muszę trochę jednak odpuścić bo czasem za dużo od siebie wymagam ;).

  8. BasiaK pisze:

    Dzięki za kolejny rozbieg, zwłaszcza za informacje z humorem, bo moja niedziela to taka trochę zdołowana była, nawet wyjść się nie dało, bo lało. Na bieg SGH się nie zapiszę, z wiadomych względów.;) Gratuluję wszystkich sukcesów. Zasłużone. Twoje koty są przeurocze, więc podkreślam po raz kolejny- chcę wiecej komiksów. :) Miałeś rację jeśli chodzi o Ehdi, od samego patrzenia można się zmęczyć. Podziwiam. Instrukcja do link party może się przydać, dzięki. :) A kobiety trzeba czcić 24 h :P Niekoniecznie prezentami. ;)
    Ale że jak to bez odbioru? I że jak to będziesz znów grał? A bieganie? A pisanie? A czytanie innych? Zbieranie materiałów do rozbiegów. Nie będzie rozbiegów? Nie będzie komiksów? Nie będzie relacji? Nieeeee!!! To straszne! Tak, chcemy link party za tydzień! Koniecznie! :P

  9. Dziękuję za umieszczenie mojego poradnika w rozbiegu! Ale fajnie :-D A teraz kabalistycznie. Kobiety mnie pewnie za to znienawidzą, ale co tam. Mężczyzna jak się stanie mężczyzną czyli „gewer” tzn. wzniesie się ponad ego – „faraona” może nie tylko czcić ale też mieć nieograniczoną liczbę kobiet :-D I wyjaśniło się dlaczego jest więcej kobiet niż mężczyzn.
    Czekam na linkparty u Ciebie! Koty jak zwykle cudne.

  10. O! To mój półmaraton, haha :D Ale nie – to nie mój czas, biedak by się spocił od ciągłego zwalniania :D ASZ Dziennik – niekwestionowany MISZCZ :D

    Idę poczytać o Dniu Kobiet :D

    Pozdrawiam!

  11. ASZ Dziennik – lubię ;-) Nawet ostatnio bardziej, bo tak sobie kpiłam u nich z baterii mojego smartfona, że aż wygrałam powerbanka :-D A ubaw przy tym miałam niezwykły. A wiedziałeś, że ASZ Dziennik to był kiedyś blog? (eeee, założę się, że wiedziałeś jeszcze przede mną :-D) Co do gier – poniekąd jestem kobietą grającą. Ale w małym stopniu, w chwilach niezmiernej nudy, albo wymagających odstresowania się. Gram tylko w strzelanki typu „Unreal Tournament” czy „Quake”. Odstresowuje, pod warunkiem, że z własnym facetem gra się w jednym teamie :-D A co do ogłoszenia z Olx – jakie tam cuda można znaleźć w dziale praca! Plus ewentualnie kilka perełek na poprawę humoru w dziale motoryzacja – jak np. tutaj ;-) http://olx.pl/oferta/audi-a4-b5-sprzedam-moja-kobiete-niunie-CID5-IDel7R3.html#01989dcde8

    • Bookworm pisze:

      Ha, przegrałabyś zakład, nie wiedziałem :)
      Kobieta grająca, proszę. A znam takie jedno małżeństwo graczy komputerowych – całkiem fajna historia jak to się kiedyś ich losy połączyły, znałem każde z nich „z osobna” a potem nagle jakoś tak im się połączyło :D
      Już patrzę na ogłoszenie :)

  12. Artur pisze:

    Świetny rozbieg :) Rewelacyjny! Zadziałał na mnie wyjątkowo motywująco. Przeczytałem pseudorelację i ogłoszenie i poczułem przypływ nowych chęci do poprawiania swoich wyników :) Nikomu płacić za mój własny półmaraton nigdy nie będę! Podczas niego nie będę też wstydził się zejść ze sceny gdy zabraknie sił! Takie mam postanowienia :D Dziękuję za dawkę energii do działania i bardzo się ciesze, że cantucchi nadal na piedestale. Za chwilkę kończy mi się przerwa obiadowa, więc pozostałe linki w domu :D Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.