Ależ ten czas nieludzko za… rozpędził się. Były Święta, na kursie zbliżeniowym widzę już kolejny długi weekend, nie nadążam pisać, dobrze że choć czytać to i owo mam czas. A do tego ta pogoda, która każdego dnia ma inny pomysł: dziś sypnę śniegiem, jutro przysmażę słoneczkiem, za dwa dni zrobię potop. Lub postraszę chmurami.

Dziś kilka polecanych tekstów, przygotujcie się na bardzo szerokie spektrum tematyczne. Zaczynamy!

2 x kot

Mam w domu dwa koty. A do tego jestem KOTem, bo należę do pewnej tajnej grupy blogerów. Dlatego moją uwagę przykuł tekst napisany z punktu widzenia kota: „Mój człowiek jest złośliwy„.  Czy po jego lekturze nadal uważacie, że koci świat jest tylko chrupkami usłany?

Jeszcze jeden tekst zawierający kocie przygody, choć uprzedzam – jest to tekst długi i pisany przez byłego (?) szpiega: „Jestem szpiegiem… byłym szpiegiem„. Czytajcie wytrwale, o kocie jest pod koniec.

Jeśli laptop, to który?

Kącik komputerowy: poszukuję laptopa dla przyszłego gracza (bo jakoś nie uwierzę, żeby mój syn naumiewał się na komputerze historii lub geografii). Z pomocą przychodzi Pani Serwisantka podając łopatologicznie co też laptop mieć powinien. Wersję „pro” podał mi piszący na moim blogu od święta Savon, ale niestety zapisem rozmowy nie dysponuję ;)

jeśli „Finansowy Ninja”, to legalny

A teraz o Michale Szafrańskim autorze „Finansowego Ninja”, jak walczy z piratami. I wygrywa. W wolnej chwili zajrzyjcie na jego Twittera jak skutecznie wyleczył pewną dziewczynę na OLX z nielegalnego handlu jego książką.


Czas na przerywnik muzyczny – tak się kończy oglądanie seriali, bardzo często poluję ze Shazamem na motyw muzyczny kończący któryś z odcinków. Tym razem: Fleurie „Soldier”.

Pobiegnijmy

I tak oto przechodzimy do biegania. Zacznijmy powoli, z Magdą, która pisze o zabieganiu. Może nie trzeba aż tak bardzo się spieszyć?

Tomek opisał swój start w maratonie w Rzymie. Dwie części opowieści, piękne fotografie i nadzieja, że może i ja gdzieś tam kiedyś w Wiecznym Mieście pobiegnę?

Ewa przedstawiła swój start w 12. Półmaratonie Warszawskim. Ten start był podwójny, bo Ewa zbierała środki charytatywnie, dla Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. O tym jak jej poszło na trasie, jak i podczas internetowej zbiórki poczytacie na blogu Przygoda Yvette.

Dla blogerów

A na koniec dorzucę odrobinę emocji: „6 wkurwiających praktyk w blogosferze” – pisze Klub Autora.

Dla ukojenia rozchwianych emocji (i dla śmiechu!) proponuję tekst Klaudyny o tym, jak bardzo często blogerzy oferują swoją współpracę. Autorka idzie krok dalej i podpowiada jak tę współpracę mądrze proponować. Tak między nami (blogerami) to aż mi się nie chce wierzyć, że ktoś mógł być tak niemądry – ale widać życie toczy się swoimi prawami. Poczytajcie.

Taneczny deserek w kolorze i w rytmie bębnów

Na deser proponuję prawdziwą ucztę dla zmysłów. Nie tak dawno opisywałem przeżycia, które były moim udziałem podczas spektaklu „Preludium Słowiańskie„. Dziś kolejna odsłona sztuki sygnowanej przez Art Color Ballet, Watahę Drums oraz przyjaciół. Oficjalne otwarcie targów Hannover Messe. Spójrzcie i delektujcie się:

Udanego tygodnia!