Rozbieg 25. tygodnia


Mamy nowy tydzień, dla mnie wyjątkowo skomplikowany, więc rozbieg jest konieczny. Solidny! Tym bardziej, że kolejny tydzień po bieżącym będzie jeszcze bardziej skomplikowany – cóż. Życie. Zaczynamy więc – do boju!


Na „dobry początek” wyjątkowy teledysk. Pamiętacie „T-raperów znad Wisły”? Młodzież pewno nie pamięta, bo to staroć jest – w razie czego znajdziecie ich na Youtube – polecam ich lekcje historii. Tu są w reklamie pewnego serwisu aukcyjnego i trzymają poziom.

Bieganie

W sobotę pobiegliśmy z Tomkiem nasz drugi bieg górski – 1/2 Sky Marathon Babia Góra – 23,5km w tym 1450m do góry. Bardzo konkretny, świetnie zorganizowany bieg, który też tęgo dał nam w kość. Zmienność pogody, błoto, deszcz, grad, ulewa – to wszystko nas oczarowało i zaczarowało. Wkrótce będziecie mieli co czytać w kolejnej relacji…

Jeśli góry to podbiegi – poczytajcie jak są ważne z punktu widzenia trenowania wytrzymałości – Runnerski coś o tym wie.

Bartek czyli Warszawski Biegacz przedstawia też 10 pytań o bieganie, których już nie potrafi wytrzymać. Miłej lektury. W temacie sportu wrzucam jeszcze Theriona – który jak się okazuje, jest sędzią siatkówki. O pewnych rozgrywkach, które sędziował – o dziwo! Na poważnie!

To teraz zmiana tematu.

Polecane

Pamiętacie tę całą awanturę o ksylitol i o to jak zwykły cukier jest szkodliwy? No to poczytajcie jak bardzo ksylitol jest „naturalny”.

Zupełnie inny temat podjęła Esencja, która uczestniczyła w Blog Conference Poznań. Bardzo syntetyczny i bardzo, bardzo ciekawy wpis, podglądałem jej twittera, na którym co nieco opisywała w czasie trwania konferencji – bezsprzecznie warto na takie konferencje jeździć.

To teraz lżejszy temat:

Nie wiem jak to jest, ale znowu muszę polecić tekst Dizajnucha. Robię to oczywiście z mojej nieprzymuszonej i wolnej woli, lufa magnum 44 przy mojej skroni oczywiście znalazła się przypadkowo. Tak samo jak Dizajnuch po drugiej stronie tego narzędzia mordu. Kolejny „fachowiec” w jego karierze – pewno gdyby przeszedł szkolenie z bronią trochę wcześniej, by jednego chwasta było mnie. A może nie?

Literacko

To już tak na koniec. Się chwalę, bo w ubiegłym tygodniu wskoczył kolejny tekst „biblioteczny”, bo byłem w bibliotece oraz opisałem pierwszy z przesłuchanych i wybieganych audiobooków – Szakal Kruger Audioteka.pl

Dzięki współpracy z Audioteką.pl co pewien czas możecie się takich moich tekstów o „książce mówionej” spodziewać.


Życzę Wam bardzo udanego tygodnia – obyśmy się szybko weekendowo spotkali.

Na zakończenie bardzo fajny „historyczny” utworek Sisters of Mercy, gnałem autostradą i któraś ze stacji wrzuciła – gdyby nie włączony „autopilot” pewno bym przekroczył prędkość dźwięku…

Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

7 komentarzy

  1. Monika Fiszer pisze:

    Jak już pisałam w poście o recenzji – audiobooki to świetna alternatywa do gadanego radia, w trakcie biegania. A koty jak oglądałam to nawet mąż się zainteresował – kocia magia działa. Wszystko sprzedaż za pomocą gołej baby i kota. A goła baba z kotem to już szał i ludzie kupują bez opamiętania.

  2. Monika Fiszer pisze:

    Jak już pisałam w poście o recenzji – audiobooki to świetna alternatywa do gadanego radia, w trakcie biegania. A koty jak oglądałam to nawet mąż się zainteresował – kocia magia działa. Wszystko sprzedaż za pomocą gołej baby i kota. A goła baba z kotem to już szał i ludzie kupują bez opamiętania.

  3. BasiaK pisze:

    Ponieważ dziś już środa, przeczytałam wszystko co polecasz. To o bieganiu – wiadomo, że chłonę. :-) Na innych wpisach też już byłam. T-raperów lubię. Koty. Chyba niedługo będę mieć nowego. :-) Piosenka końcowa bardzo energetyczna. Z tą energią lecę nadrabiać pozostałe Twoje teksty. Udanej reszty tygodnia. Oby skomplikowane okazało się prostym. :-)

  4. Artur pisze:

    Przede wszystkim gratuluje biegu! Zdaje się, że to taka naturalna konsekwencja: park, za park, ponad park :P Ciekawe co dalej? Trzymam kciuki za kolejne karkołomne pomysły :) T-Raperów pamiętam i darzę bezkrytyczna miłością! Teledysk obejrzałem od deski do deski i jestem nienasycony. Na szczęściem jest YT :D Pozdrawiam i życzę prostych rozwiązań skomplikowanych spraw, w myśl zasady: problemy nie istnieją – są tylko sprawy do załatwienia :)

  5. Jak tak to napisałeś, to rzeczywiście wiele rzeczy i spraw w życiu byłoby prostszych gdyby to magnum w ręku mieć :)
    Dzięki za polecajkę – faktura jak zwykle? ;)

  6. Adrian M pisze:

    Życie to nieustanna sinusoida. Raz nad kreską, raz pod kreską. Ważne żeby zacisnąć zęby i przeć do przodu :)
    Utworków niestety nie znam…

    http://brewilokwencja.blogspot.com

  7. Justyna Rolka pisze:

    Z całego serca życzę Ci aby to co skomplikowane, przerodziło się w „wydawało się być skomplikowane”:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.