Rozbieg 43. tygodnia


Tak sobie patrzę, że wszyscy liczący się blogerzy robią podsumowania kolejnych tygodni. Mamy już poniedziałek, więc jakby do tematu nie podchodzić, nowy tydzień – więc ja wolę jednak wprowadzić kilka myśli na dobry początek czterdziestego trzeciego tygodnia roku pańskiego 2015. Moje polecane wpisy, dwa polecane artykuły z męskich blogów i dokąd mnie zaniesie biegowa pasja.


Życie pisze uzupełnienia

Bardzo często jest tak, że ja piszę tekst a życie natychmiast dopisuje ciąg dalszy – a ja modyfikuję i uzupełniam tekst. Tak było i tym razem:

Adoptuj pszczołę – akcja zakończyła się spektakularnym sukcesem. Adoptowano ponad 100 tys. pszczół, dzięki czemu zostanie przeprowadzony Wielki Spis Zapylaczy!

Adoptuj pszczole

Scythe na kickstarterze. Scythe to gra planszowa bazująca na grafikach Jakuba Różalskiego. Kickstarter to platforma, dzięki której zbiera się środki na uruchomienie projektu. Scythe jest na kickstarterze szósty dzień i już zdobyło 30x więcej środków niż było potrzeba. Pełen sukces!

Scythe

Ciekawe wpisy blogowe

Złapałem się na tym, że większość blogów, które ostatnio czytam, to są blogi kobiece. Do tego napisane „z pazurem”. A u znajomych blogerów totalna flauta. Kobieca dominacja!  Oczywiście są wyjątki i takie dwa Wam polecam:

Samochodowo (nielubiediesli)http://www.nielubiediesli.pl/targi-moto-tor-2015-moglem-isc-w-klapkach-ale-zalozylem-brogsy/

Zdolny ale leniwy: http://www.zdolnyaleleniwy.pl/dlaczego-bieganie-jest-lepsze-od-seksu/

Bieganie

Dzięki Markowi z blogu „Marek droga do Tokio” rzutem na taśmę zapisałem się na 2. PZU Półmaraton Królewski w Krakowie (24 października). Mało tego, wciągnąłem do spisku mgr. inż. Anioła. Jeśli okoliczności pozwolą, uda mi się wystartować w piątym półmaratonie w tym roku. Rok temu przymierzałem się do pierwszej oficjalnej „dychy” a dziś… Bardzo mnie to cieszy w każdym razie. Wynik nieistotny, zamierzam biec i robić masę zdjęć. Może coś wyjdzie?

Plany biegowe na ten rok to jeszcze start w biegu „barbórkowym” w Rybniku, bieg w Wiśle (17,5km) i pod koniec roku w Stanowicach – bieg przebierańców. A może jeszcze coś się trafi?

Niestety za oknem pogoda dość zmienna, wieczorami dusi i smrodzi niska emisja, biega się coraz gorzej, trudno, taka pora roku.

Niska emisjaW niedzielę odwiedziłem krzyżkowicki las, kolejne 10km pokonane, wkrótce dorzucę tu galerię zdjęć, o dziwo fajnie wyszły.

Oczywiście zawsze możecie poczytać moją relację z Żorskiego Biegu Ulicznego

Żorski Bieg Uliczny numer medal

O bieganiu w nocy też napisałem słów kilka:

Mroczne widma

Ingress

Gra mnie wciągnęła do tego stopnia, że został mi do „wbicia” najważniejszy, ósmy poziom doświadczenia. Dalsze już niewiele zmienią w moim sposobie gry. Pracowicie linkuję portale, zakładam pola, niszczę wrogie. Wiąże się to z dużo większą aktywnością ruchową czy to bieganie, czy spacery – kolejne kilometry mijają szybko. Pewno wkrótce pojawi się na ten (niszowy) temat kolejny wpis. Tym bardziej, że już współpracuję z kolegą z miasta obok. W planie – działanie w koalicji.

Ingress z pamietnika gracza

Komentarze – jak wygrywać konkursy

By się kto spodziewał, że mój krótki poradnik „jak wygrywać konkursy

Jackopt pixabay

wzbudzi tyle komentarzy – patrząc na nie mam wrażenie, że lubimy wygrywać konkursy ale … rzadko w nich startujemy. Może mój poradnik Was zachęci do startów? Życzę ciekawych wygranych a przede wszystkim – satysfakcji z rywalizacji.

Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

25 komentarzy

  1. Podsumowanie to taki ukłon w stronę czytelników – fajny pomysł, bo można skrótowo sprawdzić co w trawie piszczy i odświeżyć wpisy, które gdzieś nam umknęły. Twoja przyjaźń z „Aniołem” i jej początki została opisana na blogu? Bo nie dotarłam jeszcze :)

  2. Blogierka pisze:

    Bardzo fajny pomysł z takim podsumowaniem!
    Co do biegania- czapki z głów! W ciągu roku taki progres?! Jesteś przykładem-ze chcieć to móc i na dodatek to naprawdę można polubić :).Motywujesz mnie i mam nadzieje kiedyś tez biegać takie dystanse !:)
    ps.Czy metoda konkursowa działa też w losowaniu zielonej karty do USA ?;)

    • Bookworm pisze:

      Tak, do tej pory byłem etatowym antyprzykładem, a od roku, no faktycznie, trochę się zmieniło :) Ty jesteś guru roweru, więc z bieganiem to nie wiem czy musisz ;)
      Z losowaniem spróbuj, kolega kiedyś płakał ze śmiechu gdy opowiadał o swoich przeżyciach w kolejce po wizę turystyczną, ale nie znam nikogo, kto zdobył zieloną kartę :) Może będziesz pierwsza? :)

  3. Paulina Zarzycka pisze:

    Jeśli robi się to co się lubi to sprawia to samą frajdę, a wtedy nawet pogoda nie jest argumentem do wymówki ;) Podziwiam osoby, które są konsekwentne i w życiu i w sporcie, mimo zmian scenariuszy życiowych, wiedzą co chcą osiągnąć i to robią! Powodzenia na półmaratonie!

  4. Paulina Zarzycka pisze:

    Jeśli robi się to co się lubi to sprawia to samą frajdę, a wtedy nawet pogoda nie jest argumentem do wymówki ;) Podziwiam osoby, które są konsekwentne i w życiu i w sporcie, mimo zmian scenariuszy życiowych, wiedzą co chcą osiągnąć i to robią! Powodzenia na półmaratonie!

    • Bookworm pisze:

      Dziękuję :) z moją konsekwencją to różnie bywa, bardziej jestem złośliwy wobec samego siebie – „a niech się zmęczy, nie będzie głupot na blogach wypisywał’ ;) Dziękuję też za kciuki :)

  5. Monika Fiszer pisze:

    a ja właśnie lubię biegać jesienią, lepiej mi się oddycha. I niby zimno zimno, a po dwóch kilometrach biegnie się samo. Trzymam kciuki za kolejny półmaraton.

    • Bookworm pisze:

      No właśnie ten kilometr, dwa i temperatura się stabilizuje :D – pod warunkiem braku porywistego zimnego wiatru (ze śniegiem) ;) Dziękuję za kciuki – bardzo się przydadzą …

  6. BasiaK pisze:

    No popatrz, to już 43. A ja 52 książki miałam przeczytać w tym roku . 25 przeczytam, na jedno wyjdzie. ;-) Widzę, że nawet torowisko rozwinąłeś na ten rozbieg. To dla mnie? :-) Dziękuję. :-) Polecanie własnych wpisów – jestem jak najbardziej za, polecaj też te starsze, są równie świetne. Ale polecanie męskich blogów jest już trochę ryzykowne. Bo my kobiety zmienne jesteśmy. Pójdziemy do innego i co? Kto Cię będzie uwielbiał? No kto? No dobra, już nie rozpaczaj. Ja zostanę. No poświęcę się, dla dobra Twojej twórczości. Także pisz sobie spokojnie i nie denerwuj się. A z tymi biegami to już przesadzasz. Kciuki mi podrętwieją od tego trzymania. No nic, może dam radę. Trudne jest życie fanki. ;-)

    • Bookworm pisze:

      Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo … A ja wodzę czytelniczki na pokuszenie, bo – jak wiadomo – na innych blogach czcionka ładniejsza, layout czytelniejszy a i słowa ładniej brzmią i fotografie zachwycają :)

  7. Katsunetka pisze:

    Podoba mi się takie podsumowanie. Teraz mi się przypomniało, że sama miałam zaadoptować pszczołę, a źle wyszło, że zapomniałam.

  8. Kamila Kołodziejczak pisze:

    Fajne zestawienie :)

  9. Justyna Rolka pisze:

    Lubię Twój rozbieg:) Jest ciekawy i inspirujący. Bardzo podoba mi się w Tobie, że pasja biegania na zamyka Cię w sztywnych, sportowych ramach. Ty po prostu jesteś fajnym, mądrym facetem, otwartym na świat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.