Rozbieg 8.


Kolejny tydzień mija, u nas na Śląsku, to był pierwszy tydzień ferii. O dziwo dosypało śniegu pod koniec, oczywiście zgodnie z logiką pogodową, śnieg ustąpił pod naporem ulewy. Czas nabrać rozpędu by cały kolejny tydzień  ponurej atmosfery przeskoczyć raz, a dobrze. To już na początku proszę, genialny do gonienia chandry filmik:

https://www.youtube.com/watch?v=5QKRKfg6kpA

Szacun dla montażystów!


Blogosfera zapisuje się gremialnie na Galę Twórców 2015 w rozmaitych kategoriach. Kto jeszcze czuje się na siłach, ma czas na zgłoszenie do godziny 12:00 23 lutego. Sporo znajomych w różnych kategoriach – przygotuję specjalną rozpiskę co, na kogo i gdzie. Mam świadomość niestety, że obdzielenie sprawiedliwe znajomych smsami, niewiele im pomoże. Poniżej kategorie, w których możecie startować. Pochwalcie się, w której startujecie, zrobię pełniejszy wpis.

BlogRoku

Zacznijmy od biegania

Albo nie. Najpierw pewien „wkręt” czy też prank, których osobiście nie lubię. Ale… no właśnie. Ten mnie pozbawił oddechu i wycisnął z oczu łzy. Małżonka znalazła. Mistrzowskie wykonanie, co mnie najbardziej rozbawiło, to właśnie to, że wkręt jest genialny w swojej prostocie. Kto się tego spodziewa pod prysznicem?

I pobiegł tam, gdzie kończy się piasek…

Dobra, ja pobiegałem w tym tygodniu bankowo więcej niż mgr inż. Anioł. Aha, to jest ten jeden jedyny tydzień w roku, w którym mam tę szansę. Co robił i gdzie był poczytajcie sami.

t6i7

Mam już w lutym nabiegane prawie 100km, został jeszcze tydzień, wynik podciągnę. W końcu za miesiąc Półmaraton Żywiecki. A za tydzień Bieg Tropem Wilczym w Żorach. Zostałem poproszony przez organizatora o napisanie relacji – zeszłoroczna była jednym z najczęściej czytanym wpisem na blogu. Muszę się więc przyłożyć…

Biegam wytrwale w masce totobobo, wkrótce zaktualizuję zdjęcia filtrów w teście maski. Zamówiłem już nowe. Te są czarne. Jak węgiel.

Polecam się

Jak to nigdy nie wiadomo, kiedy z głowy na klawiaturę wyskoczy wpis. W tym tygodniu do dziwnego stanu doprowadził mnie pewien „przekliknięty” na facebooku przez znajomego tekst. Mniejsza z tym o czym był wpis (nic miłego) ale po 2 klikach wiedziałem, że temat nieaktualny, żadnego dręczyciela zwierząt nie trzeba szukać. Bo go złapali. 3 lata temu. W Bułgarii. A wpis żyje życiem własnym i kolejni „klikacze” go kolportują. I tak oto powstał wpis o Przeklikaczach, który od razu wskoczył na „top miesiąca”, po dobie wiszenia na blogu!

Przeklikacze

https://pixabay.com/pl/mysz-komputerowa-myszka-sprz%C4%99t-612413/

Polecę Wam też mój wczorajszy wpis po przebiegnięciu wieczornym 15km. Tradycyjnie musiałem sobie bieganie skomplikować, tradycyjnie było wesoło bo pobiegłem na skróty. Wpis jest na fanpage FB :) a nie na blogu.

trasa biegu na polarflow

i wiecie co jest najśmieszniejsze? Że Kasia odkryła co „mi się narysowało” na GPS. Mysz i Muminek! Tylko mam następnym razem rysunek poprawić…

Co dobrego

Polecam wpis u Króliczka Doświadczalnego o nadmiernej empatii, która potrafi utrudnić życie.  Coś o tym wiem, uwierzcie mi.

Kilka słów o 1% z podatku – pamiętajcie o nim. I proszę, nie miejcie do nikogo wyrzutów, że przeznaczył na kogoś innego niż zachęcaliście. O tym mądrze pisze Justek.

Jeśli jesteśmy przy mądrych wpisach, to proszę Przymiotnik pisze o bezpiecznym dla naszych dzieci internecie. Byłem uzależniony od gier, trudno ukryć. Grałem też w klanie – z różnymi typami (i dziećmi też) spotykaliśmy się w cyberprzestrzeni. Różnie bywało.

I na koniec jeszcze jeden wpis na nielubiediesli.pl. Recenzja pewnej książki. Uwielbiam wpisy, które zaskakują. Jest tu sobie recenzja a tu … bach. Sami poczytajcie.  Cóż, trochę podobnych książek mam na półce – Sobiesław Zasada i nie tylko. Brałem też udział w pewnych kursach doszkalających technikę jazdy – gdzie czarno na białym okazało się, jak wiele nie wiem i ile muszę się nauczyć. A potem kolega dziennikarz motoryzacyjny (ekspert od ekojazdy) za głowę się chwycił, gdy doświadczył mojej techniki jazdy.

To jeszcze jeden wpis – typowo dla facetów. Rozwianie pewnych mitów dotyczących broni palnej.

I oczywiście akcent muzyczny. JustSomeMotion w genialnym (i już kiedyś polecanym) All Night. Jeden z moich ulubionych utworów do biegania. Polecam cały kanał – ach te nogi, które rwą się do tańca (czy do biegu).

Udanego tygodnia!

Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

36 komentarzy

  1. Asia | Króliczek Doświadczalny pisze:

    Dziękuję bardzo za polecenie mojego wpisu :)

  2. Dziękuję bardzo za polecenie mojego wpisu :)

  3. Pawel 100 km w jednym miesiacu? Po prostu WOW. Oj mam sporo brakow, widze, ze znalazles ciekawe wpisy. Pozdrawiam serdecznie Beata

  4. anjanka pisze:

    teledysk <3
    Pierogów nie będę robić bo do pierogów reki nie posiadam. Zawsze przecieka mi nadzienie, albo się otwierają podczas gotowania, bezczelne :)

  5. Piotr Stanek pisze:

    Za ostatni kawałek i teledysk masz wielkiego plusa :)
    Dawno nie słuchałem, a teraz w sam raz to dla mnie.

  6. Justyna Rolka pisze:

    Jak zwykle jesteś dla mnie niebywale łaskawy…dziękuję bardzo i chętnie zagłosowałam na Ciebie w kategorii Blog Roku:) Mój głos masz gwarantowany na zawsze;)

    • Bookworm pisze:

      Napisałaś coś bardzo ważnego, na temat z którym się już spotkałem. Dlaczego na tego a nie na innego. A 1% jest tylko jeden :) Swoją drogą to już minęły 2 miesiące (ponad!) od Twojego wpisu o co ludzie pytają przeglądarkę :D
      I dzięki za wsparcie, póki co nikak niet, nie startuję w żadnych wyścigach blogowych, wystarczą mi te do przebiegnięcia ;)

  7. Artur pisze:

    Po przeczytaniu tego wpisu mam tylko jedno pytanie: dlaczego przerwa obiadowa nie trwa 2 godziny dłużej! Ledwo zdążyłem musnąć linki, które wrzuciłeś a już muszę zająć się pracą… Może uda mi się po powrocie do domu znaleźć chwilkę :P Dziękuję za wspólny posiłek i pozdrawiam!

  8. Linki zapisane, będę czytać po południu, a tymczasem lecępędzę i życzę miłego poniedziałku!

  9. Dola pisze:

    A z chęcią zajrzę do polecanych lików :p ja się pytam gdzie koty?

  10. Twoje 15 km z zahaczeniem o meneli biedronkowych mnie powaliło ;)

    A co do konkursu naczytałam się ostatnio różnych rzeczy, teorii spiskowych również.
    A że nieuczciwe, a że trzeba płacić, a że wygrają i tak ci najbogatsi i z największymi zasięgami.

    STOP!

    Dla mnie jest tylko jeden zwycięzca – to dzieci z fundacji, na którą idzie całkowity dochód z wysłanych SMS’ów.

    I tak szczerze powiedziawszy, nie interesuje mnie jaki bloger, vloger lub tekst wygra – bo każdy jest inny, i innej grupie ludzi się podoba.

    I oczywiście, biorę udział – z tekstem o Menelach z Biura ;) Ale nie by wygrać, lecz by dać zwycięstwo innym, Panie Kierowniku :)

    • Bookworm pisze:

      Tak, masz rację, dobrze, że to podkreśliłaś. Cel szlachetny to i warto działać :) Ciebie już na liście mam jak najbardziej, „Meneli” mam pod osobistym, dokładnym nadzorem :D Świetny pomysł z tym indywidualnym Fanpage na FB :D

      • Ano, trochę mi się tu Menele panoszą. Choć są na blogu Mary to już zaczynają sobie żyć po swojemu ;)

      • A w sprawie tegorocznego głośnego lamentu o Gali Twórców właśnie pisze się wpis ;)
        Nie będzie ani miły, ani grzeczny.
        Chyba zaczynam mieć dość niektórych komentarzy w tym temacie ;)

        • Bookworm pisze:

          Pisz, pisz, bo ja oczywiście chyba przegapiłem „dramę” bo jeszcze nie wiem kto kogo i za co hejtem obrzucił ;)

          • Jeszcze nikt nikogo, ale ja już zaczęłam okopywać się w piwnicy ;)
            Tekst się napisał – zaplanowany na jutrzejszy świt. Koty do obrony wytresowane. Pozostało mi tylko zakupić prowiant i po wrzuceniu wpisu czekam jutro na atak hejtów :P
            Ach, jeszcze hełmu muszę poszukać ;)

          • Bookworm pisze:

            Wiesz co zrób, taki tor przeszkód w jakiejś kamienicy jak w Kevinie w Nowym Jorku :D

  11. Socjopatka pisze:

    Dzięki za linki…niektórym przyjrzę się z bliska ;)

  12. Iza pisze:

    Właściwie nie lubię tego typu filmików, ale w pewnym momencie śmiałam się tak, że brzuch mnie bolał. Wiem, nie powinnam, ale przyznaję, że zrobione było mistrzowsko. :P
    Muszę się przyznać, że ja mogłam w życiu też coś przeklikać. Łańcuszków nigdy nie lubiłam, ale okazuje się, że w swej naiwności mogłam puścić coś dalej, co okazuje się powinnam najpierw sprawdzić. Ratuje mnie tylko to, że intuicyjnie częściej tego nie robiłam. Teraz wiem, że trzeba to najpierw sprawdzić.
    Resztę rozbiegaczy muszę dopiero sprawdzić. Po tygodniu chorowania, o dziwo siły na rozbieg mam całkiem spore. Oby to nie był tylko pusty zryw, bo chorowania mam serdecznie dosyć. :(
    Udanego tygodnia i bardzo dziękuję. :)

    • Bookworm pisze:

      Udanego tygodnia, zdrowego nade wszystko, Ci zyczę :) Z „przeklikami” każdy ma swoje grzeszki przeszłości, jam też nie bez winy. A właśnie dlatego wrzuciłem ten filmik, że jest – teraz widzę, nie tylko moim zdaniem – wyjątkowy. Zdrowia życzę z całych sił :)

  13. Anna Choińska pisze:

    Wzajemnie udanego tygodnia!

  14. Wzajemnie udanego tygodnia!

  15. halmanmonika pisze:

    Ten prank widziałam już jakiś czas temu i też nie mogłam przestać się śmiać :D Jak ci ludzie się wkurzali… normalnie ubaw po pachy. A koleś bardzo sprawnie dokładał im kolejne porcje szamponu! Brawo dla niego :D

    Tekst o nadmiernej empatii to naprawdę wielka pomoc dla osób takich jak my (też należę do tego zacnego grona). Muszę przyznać, że po przeczytaniu tego tekstu patrzę na tę dolegliwość z nieco innej perspektywy, niż dotychczas. Choć nie ze wszystkim się zgadzam (a właściwie część porad kłóci się z moimi poglądami), ale ogólnie wpis bardzo bardzo polecam wszystkim empatom.

    Bardzo dziękuję Ci, Piotrze Łotrze, za polecenie mojego wpisu o zagrożeniach w sieci… To miłe! :)

    • Bookworm pisze:

      Dobrze jest mieć własne zdanie ale też pilnie analizować otoczenie. Skąd nadciągnie wróg i dokąd uciekać ;) Bardzo lubię polecać dobre wpisy, dla mnie to też przyjemność :)

  16. BasiaK pisze:

    O tak, trzeba wziąć rozbieg, bo końcówka tygodnia u mnie ciężka. Nie dość, że lało dwa dni pod rząd, to jeszcze mnie trochę rozłożyło i dwa kolejne przeleżałam. Mam więc małą przerwę w maszerowaniu i totalny spadek energii. Ale to nic, zaczynamy nowy tydzień i nabieramy rozpędu. :-) Podoba mi się układ taneczny w tej piosence na końcu, prawie jak układ do zumby. Może wyprobuję. :-D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.