Bieganie, W trybach Inżynierii Biegania

W trybach Inżynierii Biegania – wrzesień


Tryby Inżynierii Biegania obracają się coraz skuteczniej. Za pasem już październik, pod koniec którego zmierzę się z królewskim dystansem. Pewno już i tak domyśliliście się, widząc długość i intensywność moich wybiegań, do czego się przygotowuję. Pozostały trzy tygodnie. I jestem dobrej myśli. Teraz już wiecie wszystko – Bookworm po dwóch latach biegania przymierzy się do przebiegnięcia 42 kilometrów. Z haczykiem!

Starty w Katowicach i w Czerwionce

Dopiero we wrześniu zrozumiałem jak dużo dają biegaczowi regularne i zaplanowane treningi. Wystartowałem w dwóch biegach:

Katowice Business Run

4. września stanąłem na linii startu Katowice Business Run. Odległość bardzo nieprzyjemna (od początku trzeba biec ile sił w nogach i pary w płucach) – 3,8km, do tego sztafeta w palącym, południowym słońcu. Dobrze rozplanowałem start, wiedziałem czego się spodziewać na trasie i pobiegłem w bardzo kontrolowany (co nie znaczy asekuracyjny) sposób. Wykręciłem bardzo dobry wynik. Całą relację możecie poczytać pod tym linkiem:

Katowice Business Run 2016 relacja

V Bieg Nocny w Czerwionce-Leszczynach

Podobnie było też w Czerwionce. Dowiedziałem się o tym biegu w dzień startu. Za zgodą trenera wystartowałem (a pytał się przed przygotowaniem miesięcznego planu czy chcę gdzieś startować, to „nie i nie”). Pobiegłem w bardzo spokojny sposób, szczęśliwy, że jest chłodniej. Tempo, z racji cyklicznych podbiegów, skakało ale wybiegałem w sposób niespodziewany moją nową życiówkę – 46:10!

V Nocny Bieg Uliczny Czerwionka LeszczynyNiestety od siódmego kilometra czułem, że coś się dzieje z mięśniami prawej nogi, musiałem zwolnić i nie finiszowałem tak, jakbym chciał. Pech i kontuzja mięśnia półścięgnistego. Gdzie takowy się znajduje? Z tyłu uda, pod pośladkiem, od wewnętrznej strony. Teraz to już wiem. Oj jak dobrze wiem!

Kontuzja

Dobrze, że w składzie Inżynierii jest Kamil, który jest dyplomowanym fizjoterapeutą. Kilkudniowa przerwa w treningach i wizyty na stole do masażu. Po kilku dniach już jako-tako biegałem powolne i krótkie dystanse, ale do pełnej sprawności jeszcze trochę mi brakuje. Jedynie dzięki Kamilowi dość szybko powróciłem na biegowe trasy. Bogatszy o nowe, bolesne doświadczenie, masę przemyśleń i zestaw ćwiczeń wzmacniających.

Treningi

Z założenia były ambitne, szyki niestety pokrzyżowała mi kontuzja. Niemniej i tak wybiegałem we wrześniu 195 kilometrów.

podsumowanie-wrzesien

Tak prezentuje się miesięczny rozkład mojego biegania:

treningi-wrzesien

Dużo? Mało? Trudno napisać. Wpadłem w pewien rytm biegania. Trudne dla mnie były trzydniowe cykle biegów, podczas których kumulowało się zmęczenie. Każdy trzeci dzień biegów jest bardzo trudny – człapię siłą woli. Głowa dobrze wie już na starcie treningu trzeciego dnia, że to będzie męczący trening. Ale za to jaka po dobiegnięciu do domu satysfakcja!

Cel – maraton

I nareszcie mogę się przyznać dokąd moja droga, wraz z Inżynierią Biegania, zmierza. Tak, nasza droga wiedzie do maratonu. Pod koniec października stanę na linii startu królewskiego dystansu. Będę startował z ostatniej (Matko Boska – RÓŻOWEJ) strefy – tej, w której stoją najwolniejsi biegacze, ci którzy jeszcze maratonu nigdy nie biegli. Pełen pokory, szacunku dla 42km 195 metrów ale też nadziei. Że dobiegnę.

Jestem pewien, że będę dobrze przygotowany i wystarczająco zdeterminowany, żeby dystans przebiec. Jeśli oczywiście nie wystąpi żadna kontuzja. Dlatego też bardzo się przydadzą Wasze ciepłe myśli i trzymane kciuki.

Na jaki czas pobiegnę? Dowolny! I tak to będzie moja „życiówka”. W końcu przebiegnę ten dystans po raz pierwszy.

A gdzie pobiegnę maraton? To opiszę niedługo, na pewno przed startem. Muszę się póki co z myślą o starcie oswoić. Dopiero w tym tygodniu uzyskałem pozwolenie na start od mojej lekarki – w końcu jestem astmatykiem.

Póki co wracam trenować. Kolejny weekend biegany w sekwencji 16-22-18. Kilometrów rzecz jasna. Z drugiej strony to się zastanawiam co ja będę robił, gdy maraton będzie już za mną. Może trenowanie stanie się łatwiejsze?


14 Comments

  1. Jaki był cel tych trzydniowych treningów?
    „Trudne dla mnie były trzydniowe cykle biegów, podczas których kumulowało się zmęczenie”

    • Tak właściwie to pytanie do trenera. Przypuszczam, że bieganie z kumulującym się zmęczeniem a nie jedno, konkretne powyżej 25km.

  2. No proszę. Gdybym wcześniej przeczytała ten wpis, to wiedziałabym co kombinujesz. :-) Tak to jest jak się czyta od końca. :-) Podziwiam i wierzę, że dasz radę. Bo jesteś przygotowany.

  3. aaa, frankfurt?? :DD
    Jesteś SZALONY! I podziwiam CIę Wormie!!

  4. Trzymam kciuki za całkowite wyleczenie i zero nowych kontuzji! Ja niestety cały czas walczę z moją i wiem jakie to ciężkie…
    No i powodzenia na maratonie! :)

  5. Marta Kraszewska

    Woow, maraton. Powodzenia! Ładnie pobiegales we wrześniu

  6. Woow, maraton. Powodzenia! Ładnie pobiegales we wrześniu

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén