Mól w bibliotece #0


zBLOGowani.plMwB#0 czyli początek nowego cyklu o wyprawach łupieżczych do powiatowej biblioteki. Odcinek startowy przedstawi mój sposób na wyłapywanie ciekawych pozycji książkowych ale też wprowadzi minirecenzje książkowe. Dziś pierwsza zróżnicowana „czwóreczka”.

Wiosna, więc „na wiosnę czytamy”… No to … Do dzieła!


Do biblioteki marsz!

b99252578z.1_20140421142125_000_g5s5ro2g.1-0Od momentu, gdy ceny książek przekroczyły tolerowalną dla mojego portfela granicę, przeprosiłem się z biblioteką. Tym bardziej, że biblioteka regularnie kupuje nowości książkowe, wielokrotnie udało mi się dorwać książki, nad zakupem których zaczynałem się zastanawiać. A że mogę wypożyczać 5 książek, jest co czytać. W końcu bycie molem książkowym zobowiązuje do regularnego karmienia swojej psyche słowem czytanym.

Zazwyczaj wpadam do biblioteki mając tylko nędzne 20 minut na splądrowanie regałów. Dlatego od wejścia, po oddaniu wyczytanych książek atakuję regał z nowościami.

W 80% przypadków uzyskuję tam 5/5 trafień i kończę wizytę w ciągu kilku minut. W 15% przypadków, mam 3/5 trafień i idę trzy kroki na prawo, by przekopać „wystawkę” z rekomendowanymi przez bibliotekarki książkami. Te 5% to „ciężki przypadek”, bo albo biorę coś z już przeczytanych książek, albo wychodzę bez wyczerpanego limitu 5/5 .

Wczorajsza wyprawa należała do bardzo owocnych:

Kuchnia11. Kuchnia na ciężkie czasy : 700 przepisów i sposobów jak niedrogo i do syta wyżywić rodzinę w okresie kłopotów z domowym budżetem, kryzysu gospodarczego, działań wojennych, zagrożenia terrorystycznego / Marcin Szczygielski. – Wyd. 2. – Warszawa : Latarnik, 2014.

Książka, która zastrzeliła mnie tytułem. Ponoć moje wizyty w lodówce po dłuższych wybieganiach to takie ataki terrorystyczne na obszarze lokalnym. Książka wprowadza czytelnika w podstawy gotowania i serwowania posiłków, których mi po prostu brak. Z tego co już podczytałem, zawiera dużo prostych przepisów oraz masę kuchennych porad.

Bogactwo przepisów (700 było, nie było) to:

śniadania, zupy lekkie, zupy poważniejsze, zupy solidne, dodatki do zup, potrawy jednogarnkowe, sosy, lekkie dania, solidne dania, kolacje, menu świąteczne – i tak dalej.

Książka utrzymana w lekkiej konwencji – ot, obiadowy wierszyk zupowy:

Zupa rym niepiękny ma, lecz charakter na sto dwa. Spośród kulinarnych kół pierwsza wpycha się na stół. Czy jest słodka, czy też słona, zwabi nawet i Szymona, który skoczy w dół ze słupa i wykrzyknie: niezła… zupa!

wladcy2. Władcy przestworzy / Dan Hampton ; tł. Tomasz Nowak ; konsultacja Gladius. – Bielsko-Biała : Pascal, 2015

Rewelacja. Historie najlepszych pilotów myśliwskich ostatniego wieku. Bardzo trudno się od tej książki oderwać, ja wczoraj próbowałem i … no ciężko było. Zacząłem czytać od środka, od historii z IIWŚ. Teraz przeczytałem rozdział o wojnie w Korei. I Wietnamie. Aleja Migów. Wykrywanie stanowisk rakiet SA2. Prócz tego dodatki i uzupełnienia. Wszystko autorstwa Dana Hamptona – pilota i uznanego autora. A za chwilę biorę się za I wojnę światową.

Bardzo mocna rzecz. Polecam.

Najważniejsze wojenne epizody. Spektakularne walki powietrzne. Sylwetki najjaśniejszych gwiazd lotnictwa myśliwskiego. Potężna dawka wiedzy o przyczynach, przebiegu i charakterze toczących się wojen.

Sztuka mówienia3. Sztuka mówienia : bez bełkotania i faflunienia / Mirosław Oczkoś. – Wyd. 2. – Warszawa : Wydawnictwo RM, 2015.

Do ćwiczenia dykcji i wymowy. Trochę teorii, dużo praktyki i ćwiczeń a do tego płyta. Sama lista „językołamaczy” robi wrażenie, zobaczymy czy mi wystarczy samozaparcia do „przerobienia programu”. Książka zbiera entuzjastyczne recenzje i jest polecana przez radiową „trójkę”. Najprawdopodobniej ją kupię.

A tu jeszcze dwie perełki z łamańców językowych:

rozdefragmentowany defragmentator dysków, który zdefragmentował niezdefragmentowane dyski,

szczytująca szpica na szczycie w Szczecinie, szczególnie ucieszy szulerów, szubrawców, szarlatanów i Siergieja Szojgu.

bieganie 80 204. Bieganie 80/20 / Matt Fitzgerald ; przekł. Dariusz Rossowski. – Łódź : Wydawnictwo Aha!, 2015.

Niesłychanie ciekawa książka, na którą już, już miałem zapolować w księgarni. Punktem wyjścia jest stwierdzenie, że treningi biegowe powinny być wykonywane w schemacie 80% biegania wolnego a 20% szybkiego. Gdzie wolne bieganie, jest biegiem poniżej progu wentylacji. To nie jest oczywiste dla biegaczy amatorów, którzy starannie zarzynają się podczas biegania. Potrzeba dużego samozaparcia by ograniczać prędkość większości treningów. Ale warto, bo nagrodą jest zdecydowane poprawienie czasów na mecie. Ciekawe, że do podobnych wniosków doszedł Galloway, choć w swoich książkach stawia na „powolne” bieganie dużo mniejszy nacisk.

To co podczas pobieżnej lektury wychwyciłem, to niekonsekwencja tłumaczeniowa. Autor jest Amerykaninem i najprawdopodobniej cały czas używa systemu milowego. Tymczasem w książce raz pojawiają się kilometry, raz mile. Przy wprowadzeniu tempa biegania bardzo nie chce mi się przeliczać kalkulatorem co poeta (tłumacz) miał na myśli pisząc o danym tempie w minutach na milę/kilometr. Ale przeczytam, potestuję i … zobaczymy podczas najbliższych biegów co z tego wyniknie.


Przy wyjściu z biblioteki jeszcze obowiązkowe i bezowocne niestety tym razem przekopanie półki w ramach akcji „uwolnij książkę” o której już pisałem poprzednio  – bookcrossing, jak kto woli.

Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

3 komentarze

  1. daywithcoffee pisze:

    W końcu jakiś mężczyzna, który czyta i poleca książki! Bardzo dobrze, bo o kobiecych lekturach głośno, a jak przyjdzie coś wybrać, np. mężczyźnie na prezent, to nie wiadomo co godne polecenia :)

    • Bookworm pisze:

      Czyta, czyta – patrz, nie pomyślałem, że recenzja może pomóc kobiecie wybrać lekturą dla mężczyzny. Pozostaje mi się poprawić i ruszyć wreszcie kolejkę książek do polecenia.

  2. 700 przepisow, jest z czego wybierac na ciezkie czasy. Pozdrawiam serdecznie Beata

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.