Lifestyle

Browar Jastrzębie – poznaj moc dobrego piwa

Browar Jastrzębie

Biegacz i piwo

Biegacz, jak dobrze wiadomo, nie samymi biegami żyje, po intensywnym wysiłku warto uzupełnić poziom płynów w organizmie (no i nie zapominajcie o kaloriach i ciastkach) – a do tego najlepiej służą izotoniki.

To ja kilka słów o tych chmielowych…

Nie ukrywam, że bardzo lubię piwo. Niejeden trening odbył się tylko i wyłącznie dlatego, że nagroda za wysiłek czekała na mnie (stosownie schłodzona!) w lodówce, w liczbie parzystej, niczym ten sześciopak, co go kiedyś na pewno będę miał na brzuchu, gdy się odrobinę bardziej przyłożę do ćwiczeń core.

Sporo „izotoników chmielowych” w życiu pochłonąłem — i tych polskich, i zagranicznych, o sporej części z nich nawet nie wspominam, bo były to napoje gazowane o dziwnym smaku, które (oj, bywało i tak) lądowały w zlewie już po jednym łyku… Pewno źle przechowywane albo po prostu komuś jakość rozpłynęła się w ilości.

Dobre piwo zawsze na plusie

Wieczór przed poznańskim biegiem Wings for Life Savon zaprosił mnie na kufelek świetnego, markowego piwa, które po pierwsze świetnie smakowało w dobrym towarzystwie, po drugie było po prostu smaczne. Czas płynął odmierzany kolejnymi kroplami trunku i słowami, które jasno składały się we wniosek, że 

jeśli pić piwo, to tylko dobre!

michał zwany savonem

Trudno nie przyznać racji Michałowi, w końcu  szkoda życia i żołądka na jakieś coś, co nazajutrz wpuszcza do głowy zastęp Hunów galopujących w podkutych butach.

Piwo z Jastrzębia — niebo w gębie!

Kiedyś Krzysztof, którego znam od dwóch dekad i wiem, że zna się na piwie, wspomniał mi o tym, że Browar Jastrzębie produkuje wyjątkowo dobre piwo, tylko trudno dostępne — partie produkcyjne to raptem kilka tysięcy butelek.

Wyostrzyłem uwagę i byłem czujny niczym biegacz na ostatnim kilometrze przed metą – wiecie jak to jest, a może ktoś cyknie fotkę, to trzeba mieć wzrok czujny, uśmiech numer pięć na twarzy i ten sprężysty krok na ostatnich metrach. Piwa niestety jak w lodówkach sklepowych nie było, tak nie było.

I tu na scenę wkracza Justyna, z zestawem brzęczących butelek z Browaru Jastrzębie zapewniając, że tak dobrego piwa jeszcze nie piłem. 
(I tu powinienem napisać: dziołcha, potrzymaj mi piwo, a ja Ci udowodnię, że hoho nie takie płyny pochłaniałem…). 
Nic bardziej mylnego.

Nie wiem, po prostu nie wiem, co trzeba robić, żeby zmieścić tyle fantastycznego smaku w butelce piwa. Mówi się, że organy nieużywane zanikają — bzdura! Wszystkie moje nieużywane na co dzień kubki smakowe stanęły na baczność, drąc paszczę, że chcą jeszcze! Łyczek po łyczku, kropla po kropli, odmiana po odmianie…

Smaków było wiele, każdy inny i intrygujący, sprawdzany innego wieczoru, żeby nie przesadzić z ilością doznań. Chyba po raz pierwszy głównym tematem wieczornych rozmów z Małżonką był smak piwa! Niefiltrowane, niepasteryzowane, arcysmaczne, z etykietami opisującymi składniki, poziom goryczki… Sami spójrzcie na etykietę piwa, które ma najciekawszy smak:

Etykieta ze strony Browaru Jastrzębie: https://browarjastrzebie.pl/

Browar Jastrzębie — akcja crowdfundingowa

Browar Jastrzębie, który je wyprodukował dopiero powstanie (obecnie korzysta z wynajmowanych kadzi), jeszcze przez kilka dni trwa akcja crowdfundingowa (szczegóły pod tym linkiem) – można zainwestować mniejsze i większe środki w jego powstanie. Wszystkie szczegóły są w linku — ja zdecydowanie polecam.

Postanowiliśmy, że tak jak współwarzymy, tak będziemy współtworzyć browar i dzielić się zyskami. Mamy w planach pozyskanie kapitału poprzez crowdfunding udziałowy oraz emisję na New Connect.

Informacja o Browarze https://browarjastrzebie.pl/

Jeśli macie więcej czasu, poczytajcie i obejrzyjcie na stronie Browaru filmy o ludziach, którzy tworzą piwo z pasją — to robi wrażenie. I czuć tę pasję w każdym łyku złocistego napoju.

I nie, nie jest to post sponsorowany, chwalę piwo i Browar Jastrzębie, bo po pierwsze piwo jest świetne, a po drugie stoją za nim wspaniali ludzie animujący społeczność wspierającą Browar.

Na piwie nie zawiedziecie się i gwarantuję, że do niego z przyjemnością zawsze powrócicie. 


1 Comment

  1. Kurde, nie znam tych piw. Ale poznam na pewno :DDD

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén