Ciekawią Was składniki tego, co jecie? Zastanawia Was, co też producent upchał do jedzonka smacznego tak, że by się jadło i jadło? Mnie bardzo, dlatego od dawna zwracam uwagę na etykiety produktów, starając się nie kupować tych, które są „dowartościowane” chemią. Może i mój żołądek do chemii jest przyzwyczajony, ale czy żołądki dzieci muszą też przetwarzać konserwanty i inne chemiczne dodatki?

Pewnego dnia wpadła mi w ręce informacja o aplikacji E-food. Sympatyczny eco-stworek (Pac-Man – pamiętacie?) wręcz zachęcał do kliknięcia i instalacji. No to jedziemy…

Aplikacja jest prosta do bólu. Pozwala sczytać kod kreskowy produktu (wymagany smartfon z aparatem) podając jego składniki – w tym konserwanty.

Umożliwia przejrzenie listy dodatków wg oznaczeń „E” lub szukając nazwy konserwantu. Opis każdego z dodatków jest szczegółowy: źródło, ryzyko, korzyści, dawkowanie. Najważniejszy jest kolor ikonki – pięciostopniowa skala:

Zielony – „Pożyteczny – śmiało!”. Zielonkawy – „raczej obojętny”.  Żółty – „podejrzany – uważaj!”, Pomarańczowy – „Szkodliwy – lepiej nie bierz!” oraz czerwony – „Mocno szkodliwy – odstaw ten produkt!”.

Program umożliwia również przesłanie kodów, których program nie rozpoznaje – wystarczy zrobić zdjęcie etykiety (składniki) – wpisać nazwę i odesłać.

Zobaczycie, trudno Wam będzie się powstrzymać w sklepie, żeby nie skanować etykiety za etykietą. Moim najciekawszym odkryciem jest … E171 dwutlenek tytanu w … chrzanie. Domyślcie się czy kupiłem ten produkt…

dwutlenek tytanu konserwant

Dwutlenek tytanu

Odkryłem też ciekawą zależność, jeśli nazwa substancji chemicznej brzmi groźnie – w produktach dla dzieci używa się oznaczeń „E”. Jeśli nazwa brzmi „pokojowo” – jest w pełni rozwinięta – żeby klienta nie straszyć magiczną literką „E”.

Dzięki E-food przeprowadziłem całkiem ciekawą akcję detektywistyczną tropiąc karagen E407 w mleku smakowym, które trafia do szkół w ramach akcji „mleko z klasą”.

E-food jest aplikacją bezpłatną, dostępną zarówno na Androida jak i w Applestore. Informacje znajdziecie na stronie http://efood.com.pl/ oraz na Facebooku.

Twórcy skorzystali ze wsparcia projektu na portalu „polakpotrafi.pl” – docelowa kwota została prawie dwukrotnie przekroczona – projekt wsparło 430 osób, co jest świetnym osiągnięciem.

Polak Potrafi