Lifestyle

Facebook – w szponach oznaczenia

w szponach oznaczenia Facebook

Popołudnie, przygotowuję kolejny wpis na blog. Palce tańczą na klawiaturze, myśli plączą się po głowie, jednym okiem śledzę aktualności na FB. Widzę nowe fajne zdjęcia pięknej polskiej jesieni na profilu koleżanki, mój wzrok spada na wpis poniżej (w końcu faceci to wzrokowcy, nieprawdaż?), na którym widać częściowo przysłonięte … nagie, kształtne kobiece pośladki – wygląda to na wpis z instagrama. Ale chwilę, to nie wpis koleżanki, została oznaczona (otagowana), wraz z kilkunastoma innymi osobami (alfabetycznie), więc – moment – to chyba jest podpucha.  Do tego jest otagowana przez osobę, której nie ma w znajomych!

Jak się kogoś oznacza, czyli taguje, to wiecie – wpisujecie „@” i zaraz za znaczkiem nazwisko/imię i voila. U oznaczonego, w zależności jaką akcję wybierzecie, wyskakuje powiadomienie albo post na Facebooku.

Kilka dni wcześniej kliknąłem w „film o zachowaniu kibiców”, który zaskutkował tym, że sam zacząłem dziwne rzeczy „publikować” na FB – jedynie czujność kolegi pozwoliła mi usunąć trojana. Tu sytuacja może być podobna. Sprawdzam czy antywirus działa, sprawdzam dokąd prowadzi link (wygląda to na przekierowanie tym razem do filmu porno, który pewno zainfekowany jest trojanem). Natychmiast piszę do znajomej, pytając retorycznie czy to ona publikowała. Akcja nabiera rozmachu…


WTF?

Znajoma jest na drugim końcu Polski, ma przy sobie tylko telefon, a do tego na FB nie widzi tego dziwnego wpisu u siebie. Przesyłam jej więc fotkę tego, co ja widzę na jej ściance. Tak właśnie bywa z trojanami, najbardziej zainteresowany tego nie widzi, bo ma zablokowany widok.

4litery

Zgłaszam natychmiast wpis jako szkodliwy, zgłaszam również profil „Karen”, która ma na swoim publicznym FB same wpisy podobnego rodzaju. Z tym „szkodliwym” wpisem, to kupa śmiechu, bo nie ma opcji „szkodliwy”. Jeśli to nie rasizm, to może być tylko „nagość”. No to niech będzie nagość…

Równocześnie koleżanka pisze, że owa Karen jest przez nią zablokowana! Fajnie, czyli polityka FB pozwala na tagowanie obcych osób, dodawanie do grup bez pytania, mało tego, można być otagowanym przez zablokowaną, obcą osobę!

Koleżanka wpada na genialny pomysł i odblokowuje Karen, dzięki czemu wreszcie widzi i może usunąć feralny wpis u siebie. Okazuje się za to, że między odblokowaniem a ponownym zablokowaniem musi upłynąć … 48h! Oczywiście też zgłasza i post i profil Karen do FB. Czekamy co będzie dalej.

Kradzież tożsamości

Choć ja jestem prawie pewien, że FB nie podejmie żadnych działań – już raz coś podobnego zgłaszałem, FB odpisał, że nie widzi w samorozsiewającym się porno niczego zdrożnego. Mało tego, pamiętam też przypadek koleżanki, której wskazałem jej … drugi profil. Ze zdjęciami, jej danymi o skończonych szkołach, na którym przybywało jej znajomych. Ktoś przejął jej tożsamość (ściągnął zdjęcia z Naszej Klasy i przepisał szkoły, które kończyła).

Zgłosiła sprawę do FB o podszywanie się pod jej tożsamość, zgłosiła sprawę na policję oraz wdrożyła sama śledztwo. I co? FB odmówił pomocy czy choćby zablokowania fałszywego profilu, bo „nie mają gwarancji, że w danym miasteczku nie ma drugiej osoby o tym samym imieniu i nazwisku”. Policja bez danych z FB też nie mogła niczego zrobić.

Facebook mówi: NIE

Po godzince czekania jest odpowiedź na zgłoszenie posta. Negatywna. Nie widzą niestosowności. Po kolejnych dwóch kwadransach – profil, na którym publicznie są polinkowane, szkodliwe programy – też zostaje przez FB rozgrzeszony. Koleżanka podobnie – tylko jej wersja jest bogatsza o dwie porady, co może zrobić…

Negat

Dobrze, że FB wprowadził system ocen ich działań, oceniam wszystko najgorzej jak się da, konsekwentnie opisując sytuację jeszcze raz. Podobnie koleżanka – zgrzytamy zgodnie zębami nad głupotą FB. Zrobiliśmy co się dało – nikt nie dał się złapać na fałszywy link, profil koleżanki jest czysty.

Ocena

Facebook mówi: NIE ale może TAK

Wtem przychodzi powiadomienie z FB o poniższej treści.

Moje

 

Czyli takie „wyjście z twarzą” – zapomnieli, że napisali, że nie widzą szkodliwości, teraz nic nie widzą, bo konto znikło. Ale jeśli powróci i znowu opublikuje to bla… bla…

Znowu wciskam smutną buźkę psując komuś statystyki.

Facebook mówi: TAK

Rano na telefonie mam powiadomienia,

Zmiana

jedno, że profil został usunięty, dwa – że post rzeczywiście był niezgodny ze standardami społeczności.

Vic

No to jak to tak, wczoraj, że OK, później, że nie wiadomo, dziś, że nie ok? Rezultat najważniejszy, widać warto być pieniaczem, jedno facebookowe spamerskie konto zostaje wygaszone.

Ciekawe tylko, że zniknęły na FB poprzednie odpowiedzi supportu.

Jak to było możliwe?

Zastanawiałem się jak to było możliwe. Odpowiedź tkwiła schowana w konfiguracji konta.

Po pierwsze (i najważniejsze) warto mieć włączone zatwierdzanie postów, w których się jest oznaczanym

Zazn

Po drugie, ważne jest zrozumienie co można na FB zrobić z naszym kontem, bez naszej wiedzy:

Jeśli zablokujesz użytkownika, to osoba ta nie będzie już widzieć zawartości publikowanej przez Ciebie na Twojej osi czasu, nie będzie mogła Cię oznaczać, zapraszać Cię na wydarzenia lub do grup, rozpoczynać konwersacji z Tobą ani dodawać Cię do grona znajomych. Uwaga: nie dotyczy to aplikacji, gier ani grup, do których należysz Ty i blokowany użytkownik.

Czyli, dowolna osoba może dołączyć nas do grupy, z której oczywiście możemy wyjść, blokując ponowne dodane. Ale… Jeśli zablokujemy osobę, a pozostaniemy w danej grupie, bądź będziemy grali w tą samą grę, to … zablokowanie się „nie liczy”. Tylko o tym mało kto już wie.

Więc po trzecie wychodzi na oczywistą oczywistość, że granie w gierki na FB i udzielanie się w grupach niesie zagrożenie z jeszcze innej strony, niż nam się wydaje.


Bez komentarza natomiast pozostawiam kwestię oceny przez pracowników FB szkodliwości (lub nie) zgłaszanych wpisów.

28 Comments

  1. Kurdę, ale to jest niebezpieczne. Bardzo przydatny wpis, ja znam fb w tej kategorii od drugiej strony. Jestem nałogowym zgłaszaczem kont znajomych z nagimi dziećmi OMG!

  2. U mnie kiedyś gołe dupsko wyskakiwało z prędkością światła…i to nie było męskie dupsko, lecz puszystej damy z łasiczką.

  3. masakra, dlatego mam właśnie włączone zatweirdzanei tego, gdzie mnie oznaczą.
    A pamiętam tez sytuacje, że zablokowali komuś konto, bo pani pokazała zdjęcie w wannie, było widać ręce, a łokcie były ułozone tak, że na pierwszy rzut oka ktos nagrzany widział cycki. To zdjęcie FB uznało za gorszące :)

    • Ja to się domyślam jak wygląda sprawdzanie zgłoszeń… Otóż pamiętam metodę „biurkową” oraz (dużo bardziej rygorystyczną) komputerową sprawdzania prac przez asystentów na studiach. Podrzucali plik kolokwiów i co spadło na biurko/komputer – zaliczali na trzy. Reszta – do poprawki. Jedynie nieliczni byli na tyle odważni, żeby zgłosić się wyjaśnić sprawę (a tacy czasem i cztery dostawali za samą odwagę).

      • ej wiesz osobiście uważam, że to jest po prostu akademicka legenda z tym rzucaniem :)

        • U mnie na politechnice to nie była legenda :P Wesoło bywało… Element szczęścia i przedsiębiorczości, a nade wszystko sprytu, był najwyżej ceniony ;)

  4. Ja też mam ustawione zatwierdzanie tagowania, bo w innym przypadku w najlepszym razie ktoś człowieka oznaczy na mało twarzowym zdjęciu. A w najgorszym – właśnie takie cuda się dzieją. A teraz sobie jeszcze obserwuję u koleżanki sytuację, jak jej nowo poznana znajoma taguje ją na fb w dosłownie każdym wpisie. A poziom wpisów żałosny i nikt nie do końca wie, o co chodzi. Że jadą pociągiem, że mają szkolenie, że jedzą pierogi, że w pociągu butelką biją… I to mnie tym bardziej motywuje, żeby zatwierdzać, czy chcę być w czyimś wpisie otagowana, czy też nie :)

  5. Dlatego właśnie mam od dawna już ustawione zatwierdzenia tagowania, nie mam też litości dla zaproszeń do różnych gier, nie zapisuję się do dziwnych grup, nie klikam w podejrzane linki. Szczerze powiedziawszy, gdyby nie chęć utrzymywania kontaktu z wieloma osobami i kwestie związane z promocją bloga, olałabym fejsa i nie miałabym w ogóle konta.

    • Rzuciłem okiem na moją listę poblokowanych gier – wow, ależ się tego nazbierało. Ciekawe, część osób prosi, błaga, grozi i wyrzuca za wysyłanie zaproszeń do gier (a to przecież często dzieci znajomych wysyłają) a ja cierpliwie blokuję aplikację za aplikacją i mam względny spokój. Tylko trzeba znaleźć magiczną ikonkę przy każdym zaproszeniu ;)
      Z fejsem masz rację – straszny pożeracz czasu i życia – ale ja ciekawski jestem niesłychanie, lubię sobie czasem poczytać te wszystkie śmiechawostki ;)

  6. Iza

    Facebook to dla mnie ciągle czarna magia. :( Nie miałam pojęcia ani o takich możliwościach, ani o takich ustawieniach. I teraz muszę to sprawdzić – wszystko przez Ciebie, ;) tzn. dzięki Tobie. Dziękuję za zwrócenie uwagi. :)

    • Bardzo proszę, FB niestety żyje życiem własnym (ciekawe czy już uzyskał samoświadomość?). Co pewien czas zmieniają się ustawienia i opcje, warto sobie czasem poprzeglądać to i owo w ustawieniach. Ale i tak najważniejsi są czujni znajomi, który wyłapią każdą anomalię ;)

      • Iza

        To ja chyba będę polegała na czujnych znajomych :) z moją niską świadomością facebookową, raczej nie zauważę, że coś jest anomalią ;)

  7. Qurcze, nie wiedziałam ze zablokowany może nas tagować :/. Przejrze swoje ustawienie teraz. Dzięki!

  8. Dzięki, dobrze wiedzieć. Jak tylko widzę, że jakaś aplikacja na FB sama mi się dodaje to od razu usuwam, ale o oznaczaniu nie miałam pojęcia.
    Z oznaczaniem mam problem na Instagramie. Czasami robią to całkiem obce osoby i nie mam pomysłu jak temu zapobiec…

  9. Dzięki za ten wpis. Przejrzałam swoje ustawienia, co nieco poprawiłam. :)

  10. ale to też zależy, bo jeżeli nazywasz się tak samo jak jakaś księżniczka lub znany piosenkarz, to fb blokuje bez zastanawiania się i później trzeba się tłumaczyć, że się pod nikogo nie podszywasz tylko naprawdę taka zbieżność nazwisk. były już takie sytuacje.

    warto od czasu do czasu przejrzeć swój dziennik aktywności na fb, czy nie ma tam przypadkiem czegoś, czego wcale nie dodawaliśmy.

    • Popatrz, ja to mam szczęście być absolutnie niepodobny do nikogo, nawet z nazwiska ;)
      Tak, z dziennikiem aktywności to świetna sprawa, bo właśnie dzięki niemu (i to chyba jedyne miejsce) gdzie możemy sprawdzić co „ktoś za nas opublikował” ;)

  11. No ładnie!!! Dobrze, że Wam się chciało i pisaliscie do nich. Muszę również sprawdzić moje ustawienia.

  12. Wlasnie zmienilam ustawienia wedlug Twojej instrukcji. Dziekuje i pozdrawiam serdecznie Beata

    • Tam warto przekopać się przez ustawienia krok po kroku, testując co kto widzi na naszym profilu. No i podstawowa zasada, że nie każdy znajomy może być tym, za kogo się podaje :)

  13. Ta jasne, nie mają gwarancji czy istnieje osoba o takim samym imieniu i nazwisku. Mnie jakoś facebook potrafił zawiesić konto i poprosić o okazanie dowodu osobistego, gdy tylko mieli cień wątpliwości co do prawdziwości mojego nazwiska. Mam nadzieję że się ta sprawa z kradzieżą tożsamości dobrze skończyła?

    Z ciekawostek jakiś czas temu fejs uznał chyba, że spamuję, bo przy wklejaniu każdego linka musiałam zaznaczyć dziesięć obrazków przedstawiających tygrysa, wodospad albo zegarek naręczny, żeby udowodnić, że nie jestem botem. Wysłałam im bardzo długą wiadomość i teraz już mogę wklejać normalnie linki. Jakiś bezsens.

    Szkoda, że mną się tak dokładnie zajęli a z Karen Davidson mieli taki problem, no ale w końcu się ogarnęli więc dobre i to :p

    • Z tą kradzieżą to zakończyła się częściowo sukcesem, znajoma sama na tyle zawęziła grono podejrzanych informując o zgłoszeniu sprawy na policję, że z „jej” profilu zniknęły zdjęcia, dane a na końcu sam profil. Czyli teoretycznie OK, ale gdzieś tam ktoś za klawiaturą pewno zabawi się raz jeszcze.

      Fejs też mnie czasem doprowadza do rozpaczy koniecznością obrazkowania ale dowodu jeszcze nie musiałem przedstawiać, z naciskiem na słowo „jeszcze” ;)

  14. Zero gierek na Fejsie. :) Polityka prywatności i zabezpieczenia fejsa, a właściwie możliwosć ich obejścia,, są od początku działania serwisu przerażające. Jak dotąd udało mi się uniknąć podobnych do opisywanych zdarzeń. :)

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén