Lifestyle

Fałszywe konkursy na Facebooku

Fałszywe konkursy na Facebooku

Fałszywe konkursy na Facebooku to ostatnimi czasy plaga. Do tej pory w moich tekstach podpowiadałem, jak wygrywać konkursy, wspominałem też o „przeklikaczach” (czyli osobach, które bezmyślnie powielają niesprawdzone informacje na Facebooku). Dziś napiszę kilka słów właśnie o wspomnianej facebookowej pladze fałszywych konkursów.

Sztuką staje się nie tyle wygranie w konkursie, co ominięcie konkursu, w którym można stracić kilkadziesiąt złotych i to w najlepszym wypadku, bo zewnętrzne (poza Facebook) linki mogą wywołać w komputerze Armageddon.

Jest pewna bardzo prosta metoda na odsianie ziarna od plew i stwierdzenie, czy dany konkurs jest prawdziwym konkursem. Skąd to wiem? Bo lubię czytać regulaminy.

Fałszywe konkursy na Facebooku

Oszuści coraz skuteczniej doskonalą swoje metody działań. Nie tak dawno „Kuba Wojewódzki” oraz „Robert Lewandowski” oferowali samochody do wygrania tym, którzy udostępnią informację o konkursie dalej i polubią ich profile na Facebooku. Pół roku wcześniej można było wygrać iphony, należało tylko wybrać ich kolor i tenże wpisać w komentarzu pod wpisami rzekomych ofiarodawców (i oczywiście trzeba było udostępnić swój wybór na własnej stronie domowej Facebooka).

Kilka miesięcy temu u jednego z francuskich znajomych widziałem udostępniony tekst z informacją o „losowaniu samochodu Audi dla tych, którzy udostępnią wpis i wybiorą kolor pojazdu”. To udostępnił i wpisał „noir”. Czarny niczym jego szansa na otrzymanie pojazdu.

I nie będę się wgłębiał w analizę psychologiczną tego, jak bardzo szansa wygrania cennej nagrody wyłącza nam myślenie. Skupię się nad tym, jak nie dać się nabrać.

I przeanalizuję pewien specyficzny „konkurs”.

Ale najpierw przypomnienie wpisu o tym, jak zaalarmowałem kiedyś koleżankę, że coś się dzieje na jej Facebooku (chodziło oczywiście o „samorozsiewające się nagie kobiece pośladki”). I jak do naszych zgłoszeń o szkodliwym profilu podszedł personel Facebooka.

w szponach oznaczenia Facebook

Regulamin Facebooka – konkursy

Niewiele osób wie, że Facebook posiada regulamin, który reguluje nasz codzienny byt na tym portalu społecznościowym. Są w nim zawarte ciekawe zapisy również dotyczące organizacji konkursów.

Jeśli znajdziecie odrobinę wolnego czasu, możecie go przestudiować. Ale ja zwrócę waszą uwagę na zapisy dotyczące organizacji konkursów.

Są to reguły, którymi muszą kierować się ich organizatorzy. Spójrzcie:Regulamin organizacji konkursów na Facebooku

Punkt trzeci zakazuje „wykorzystywania prywatnych osi czasu”, czyli

(…) niedozwolone jest stosowanie rozwiązań typu „udostępnij na swojej osi czasu, aby wziąć udział w promocji”.

Jestem pewien, że działy social media w firmach organizujących konkursy dobrze ten zapis znają.

Jeśli konkurs:

  1. Ma wartościową nagrodę (samochód, wycieczka do ciepłych krajów, wartościowy smartfon, jedna z obiecanych przez Mahometa hurys na własność);
  2. Jest organizowany przez „znaną markę” (która w rzeczywistości jest profilem podszywającym się pod znaną markę);
  3. Nie ma osobnego regulaminu ustalonego przez organizatora konkursu;
  4. Jego główną zasadą jest konieczność udostępnienia informacji o konkursie na swoim prywatnym profilu

… to jest to bujda na resorach i możecie od razu zgłaszać ten wpis do Facebooka jako szkodliwy.

Tyle tylko, że – tak jak napisałem na początku – gdy widzimy wartościową nagrodę, to nasze szare komórki wyłączają się i przechodzą na bieg jałowy. Spójrzcie na poniższy przykład fałszywego konkursu i tego, jak łatwo „wygrywało się” nagrodę.

Fałszywy konkurs na Facebooku

Tym razem organizator podszył się pod biuro podróży TUI. Przyszły szczęśliwy laureat konkursu miał w komentarzu wpisać wymarzoną destynację (Gran Canaria, Malediwy, Madera) i udostępnić wpis na swojej stronie FB (czyli wszystkie wymienione przeze mnie powyżej warunki fałszywego konkursu zostały spełnione). Niestety, nie zdążyłem zrobić zdjęcia ekranu z samego konkursu. Ale jego rozstrzygnięcie zdążyłem już uwiecznić.
Fałszywy konkurs i jego rozstrzygnięcie

Zwróćcie uwagę na drugi link prowadzący do profilu zwycięzcy.

trzeci link

Porównajcie go do pierwszego i trzeciego.

fałszywy link do profilu FB

Za znakiem „?” brakuje liter „id”. Taka konstrukcja linku prowadzi zawsze do… waszego profilu! Nie wierzycie? To go wpiszcie, nawet bez cyferek. I co? Voilà!

Wg powyższej informacji wygraliście nagrodę. I co dalej?

Zwycięzca miał wejść w podany link (i tu już trzeba było wzmóc czujność) i otworzyć go. I co? Ano, trzeba było ściągnąć formularz wygranej (wypełnić i odesłać).

formularz nagrody do ściągnięcia - fałszywy konkursTyle tylko, że aby ściągnąć formularz należało uprzednio wysłać sms o koszcie (bagatela!) 37zł. Niestety założę się, że były osoby, które taki sms wysłały, tracąc wspomnianą kwotę.

Epilog

Historia tu się kończy. Zgłosiłem fałszywy profil organizatora konkursu do Facebooka. Wszelkie ostrzegające komentarze pod fałszywym rozstrzygnięciem konkursu były oczywiście przez właściciela fanpage kasowane, a zgłaszający blokowany.

Równolegle działało Biuro Podróży TUI, które ostrzegało przed tym organizatorem konkursu i również zgłaszało jego fałszywy profil do Facebooka. A sam fałszywy fanpage TUI pojawiał się i znikał.

facebook TUI

Najciekawsze w tym przypadku jest to, że wystarczyłoby postawić się na miejscu organizatora konkursu i zastanowić się, jaką realną korzyść miałby z organizowania takiego konkursu. Naprawdę trudno jest uwierzyć, by istniały firmy wyrzucające pieniądze drzwiami i oknami i rozdające tego typu wycieczki za darmo. Ale… Nadzieja ponoć umiera ostatnia.

Zachowajcie czujność. Nie dajcie się złapać w sidła „lisków chytrusków”.

Bo wiecie… Ja już też jedną nogą czułem się na Malediwach…

wakacje na Malediwach o włos

Ale życie dopisało jeszcze jeden rozdział

Jak poinformował serwis Bezprawnik.pl krakowska policja złapała oszustów, którzy kupowali fanpage na FB z tysiącami polubień. Ich nazwy zmieniali, wrzucali „konkursy” z atrakcyjnymi nagrodami. Żeby się zarejestrować po ich odbiór trzeba było wysłać sms premium – tak jak opisałem historię powyżej. Wydaje się niemożliwe, że ktoś się na to dał złapać? Niestety możliwe – łupem przestępców padło ponad 1,3mln zł.

27 Comments

  1. Bookworm

    Tak, gdzieś mi przemknęła ta informacja z tym yorkiem :(

  2. No ale przecież żeby wygrać trzeba grać. :-) Masz jednak rację, trzeba być czujnym robić to z głową. Mnie bardziej denerwują te trojany, na które wystarczy kliknąć z ciekawości i już wchodzi się w jakieś gówno, które potem ciężko wytrzeć.
    A najgorsze jest to że się go nie widzi i jeśli ktoś zyczliwy nie poinformuje, to można na swojej osi czasu mieć niezły syf.

  3. Zdrowy rozsądek to klucz do wszystkiego… A niestety, dopóki naiwniaków nie będzie brakować, dotąd takie pseudokonkursy będą się pojawiać.

  4. Szymon | pomensku

    Skrupulatnie odzobaczam osoby z mojej listy znajomych, którzy zalewają mi ścianę konkursami. Pytałem kilkoro z nich czemu biorą w nich udział, to usłyszałem: „No wiem, że ściema, ale a nuż się uda”. Nie można odmówić logiki, wszak mieć, a nie mieć paczkę fejsbukowych słodyczy – istotna różnica. „Se kliknę, co mi tam.” Sę odobserwuję.

    Najbardziej wkurza mnie jednak mimowolne dodawanie do idiotycznych grup. Tego już nie daruję i z całą powagą oraz stanowczością nie robię nic. No, może poza opuszczeniem grupy. Jakoś nie potrafię odwdzięczyć się pięknym za nadobne, a czasami by należało :)

    • Z tymi grupami to bardzo celnie. Nie rozumiem mechanizmu FB, który umożliwia dodawanie nas do jakiś szemranych grup bez naszej zgody. Wyjść można, można zablokować, ale jakim prawem jestem wrzucany w te otchłanie spamu?
      Odwdzięczaj się i piętnuj, bo inaczej nie będzie porządku ;)

  5. Pawel, o kurcze. Jakos intuicyjnie omijam konkursy w social mediach, bo zawsze myslalam sobie, ze przy takich tlumach w sieci i tak nie ma realnej szansy na wygrana. Ale nigdy nie pomyslalabym o tym, ze w takim konkursie mozna stracic. Dobrze, ze poruszasz ten temat. Pozdrawiam serdecznie Beata

  6. Jak widzę konkurs, który łamie swoimi zasadami regulamin, nawet nie zastanawiam się, czy jest fałszywy, czy nie. Od razu idę sobie dalej.

  7. Lifestylerka

    Dobrze, że nie biorę udziału w żadnych konkursach:).

  8. Dobrze, że nie biorę udziału w żadnych konkursach:).

  9. Edyta Tarnowska

    Faktycznie ostatnio jakaś plaga tych konkursów… niedawno jeszcze były grupy, na których rozdawali darmowe bony do sklepów… Ja czasem czuję się jak strażnik teksasu/facebooka, bo co chwilę zgłaszam takie profile i jeszcze staram się uświadamiać znajomych, którzy to udostępniają.
    Ciekawa jestem co następnego wymyślą :)

  10. Faktycznie ostatnio jakaś plaga tych konkursów… niedawno jeszcze były grupy, na których rozdawali darmowe bony do sklepów… Ja czasem czuję się jak strażnik teksasu/facebooka, bo co chwilę zgłaszam takie profile i jeszcze staram się uświadamiać znajomych, którzy to udostępniają.
    Ciekawa jestem co następnego wymyślą :)

  11. Aż sprawdzę Panią Matkę, czy prawdziwa, bo kto wie, w co tu teraz wierzyć? ;)

  12. Głupich nie sieją…

  13. Niestety, póki będą występować, zwykle stadnie, ludzie nabierający się na łatwą wygraną, takie konkursy będą się pojawiać.
    Wiem, powinnam im współczuć, biedni, oszukani, ogołoceni z kasy. Nie, nie mam zamiaru – głupota musi zaboleć, by się czegoś nauczyli :P

    • … może oni jeszcze wciąż czekają na nagrodę? :D
      Ale ja tam nic nie piszę, nieraz kliknąłem w coś, co się okazywało wielką mistyfikacją no i nici z wygranych…

  14. Wiesz….. najbardziej boje się ludzi którzy nie myślą. Niestety w mam takich w swoim gronie znajomych :) Bardzo potrzebny wpis. :)

    • Ja to jestem ciekaw kiedy i ja się na coś podobnego złapię. Bo pomysłowość kombinatorów jest nieograniczona a my zawsze krok, dwa za nimi ;)

  15. Fałszywe konkursy, fałszywe profile, etc. Ostatnimi czasy jest olbrzymi wysyp wszelkiego syfu. Nawet będąc świadomym tych wszystkich zagrożeń, trzeba się pilnować. A nawet jeśli nie pilnować siebie, to ciągle zwracać uwagę wśród znajomych, czy członków rodziny, którzy czasami klikają, nie patrząc, w co.

    • Mnie zastanawia ten spryt firm, które zarabiają na takich podejrzanych działaniach. By tę inwencję przekierowały na legalne interesy, to kto wie czy by to nie było bardziej dochodowe działanie?

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén