Miau!, Mniam!

Sałatka z tuńczyka i kuskusu

Sałatka z tuńczyka

Przepis jest prosty, wykonanie sałatki również, połączenie smaków – jak dla mnie – wspaniałe. Jest to jedna z dwóch sałatek, które najczęściej robię dla gości. I właściwie powinienem podać w tym miejscu składniki i kolejność postępowania, ale jeśli w domu mamy kota (koty) procedura ulega wydłużeniu. Spragnieni wiedzy proszeni są o przeskoczenie na koniec wpisu. A ci, którzy lubią koty mogą w spokoju (z pełnym zrozumieniem) czytać dalej.


PSSSST

Na początku byliśmy my. Później zaczęła pojawiać się sałatka. Potem nastała Mocca, później przygarnęliśmy Froda. I pewnego dnia, gdy rozpoczynałem przygotowywanie sałatki, wziąłem do ręki puszkę z tuńczykiem, pociągnąłem za zawleczkę puszki i usłyszałem delikatne PSST. Takie niby nikomu nic nie mówiące PSSST. Broń Boże świadczące o trującej zawartości puszki. W moich uszach to było nawet takie nieśmiałe PSST.

Za nim pojawiła się nieoczekiwana dzika galopada hordy ośmiu futrzatych łap (w dwóch czterołapnych ratach), które zasiadły w oczekiwaniu. Jeszcze nie wiedziałem o co łapom chodzi, ale synchroniczne ocieranie się o moje nogi i wdzięczenie  się, jak również kocie wokalizy, domyślnie powiązałem z faktem posiadania tuńczyka.

Od tego dnia tak już się u mnie w domu utarło, że każde otwarcie puszki z tuńczykiem przywołuje w sposób magiczny kocie łapy. I spragnione paszcze.

Miseczki z tunczykiem dla kotów

Odważyłem się przeprowadzać różnorakie eksperymenty. Otwierałem przeróżne puszki – kukurydzę, pomidory, inne puszkowe ryby, piwo, orzeszki ziemne, piwo po raz kolejny, fasolkę, znowu piwo. I nic. Cisza. Raz, jeden jedyny raz przez te wszystkie lata któraś ciekawa paszcza zajrzała do kuchni po otwarciu przeze mnie puszki nie-tuńczyka. Ale to przypadek był. Albo kocia zmyłka.

Zmierzam do tego, że jeśli macie w domu kota, to skorygujcie wagę składników niezbędnych do wykonania sałatki o łyżeczkę tuńczyka – dar dla boskiego kociego stworzenia. Choć bywają wyjątki, nasza Arya tuńczyka nie je. Tak jak jakichkolwiek innych ryb czy owoców morza. Bo nie. Ale to dobrze, zostanie więcej dla Was.

 Dziś podczas jedzenia sałatki grzecznie sobie spała. O tak:

Arya kotka

Składniki

15 dag kuskusu (i tu się dobrze składa, bo to pół opakowania jest – niepełna szklanka),

puszka (20 dag) tuńczyka w sosie naturalnym (a więc nie w oleju, nie w wodzie, nie w innej zalewie. I teraz uwaga, bo obecnie puszki mają zawartość netto zdecydowanie mniejszą niż te 20 dag. Ja kupuję więc dwie puszki, w sumie wychodzi ok. 24 dag tuńczyka netto – minus łyżeczka dla kota. Czytajcie więc przepis przeliczając rybę na wagę netto).

ogórek kiszony/konserwowy (ja daję dwa średnie ogórki, najlepiej chrupiące)

pół puszki kukurydzy konserwowej

mała cebula (albo pół dużej)

4 łyżki majonezu (tak ok. 15dag)

łyżeczka oliwy/oleju

łyżka przyprawy do zup (daję łyżeczkę Natur z Vegety lub pół kostki rosołowej), koperek (nie daję), pieprz, sól

Sposób przyrządzania

Kuskus wsypać do głębokiej salaterki, zalać szklanką wrzącej wody z rozrobioną łyżeczką przyprawy do zup i łyżeczki oliwy (poziom wody powinien przekraczać o ok. 0,5cm poziom kuskusu). Salaterkę przykrywam na kilka minut talerzykiem. Gdy kuskus naciągnie, zostawiam go do wystygnięcia. Po wystygnięciu widelcem go rozdrabniam i wsypuję do docelowej miski.

Salatka

Kukurydzę osączam, ogórki i obraną cebulę kroję w drobniuteńką kostkę. Tuńczyka osączam i rozgniatam dokładnie widelcem (oddając kotu co kocie). Mieszam to wszystko wraz z 4 łyżkami majonezu. Następnie próbuję, bo majonez majonezowi nierówny, podobnie z ogórkami. Gdy czegoś w sałatce jest zbyt mało (najczęściej ogórka, gdy nie jest wystarczająco kwaśny) to kroję go więcej. Albo dodaję majonezu.

Wstawiam na kilka godzin do lodówki. I to wszystko –  życzę smacznego!

Wg przepisu źródłowego sałatka 100g to ok. 155kcal.


Dziś gdy otwieram puszkę tuńczyka, słyszę tupot tylko czterech łap. Tak jak pisałem, Mocca bardzo go lubi, Arya nie uważa tuńczyka za coś jadalnego. Ale i tak stawiam dwie miseczki.

Bo bardzo mi brakuje wtedy charakterystycznego stukotu łap Froda, który był wielkim smakoszem wszystkiego, co koty zwykły jadać. Mam nadzieję, że za tęczowym mostem jego miseczka jest zawsze pełna tuńczyka. Jeśli nie, może do mnie przybiec. W jego miseczce leży tuńczyk i na niego czeka. Jak zawsze.


25 Comments

  1. Bookworm

    O tym nie pomyślałem, też spróbuję- dzięki za pomysł!

  2. Karolina Jarosz Bąbel

    Nie przepadam za tuńczykiem, ale zastąpiłabym go kurczakiem i będzie super dla mnie ;)

  3. Paulina R-w

    uwielbiam tą wersję :)zdrowa i mega smaczna

  4. Paulina R-w

    uwielbiam tą wersję :)zdrowa i mega smaczna

  5. Katarzyna Wojtyńska-Stahl

    Wspaniale.. używam tuńczyka do wielu sałatek, ale z kuskusem jeszcze nie próbowałam…

  6. Katarzyna Wojtyńska-Stahl

    Wspaniale.. używam tuńczyka do wielu sałatek, ale z kuskusem jeszcze nie próbowałam…

  7. Kuskus…to już kolejny przepis z kuskusem znaleziony, zatem to znak, przemówił do mnie kocim językiem – WEŹ MNIE i ZJEDZ MNIE. Ok idę zatem zanabyć. Dzięki za przepis.

  8. Wzruszyłam się przy sałatce z tuńczykiem eh Paweł takie rzeczy tylko u Ciebie ;)

  9. No to teraz ty mi tutaj prowokujesz marsz weselny w kiszkach :D Kocham sałatkę z tuńczyka, u nas najczęściej z ryżem jajem i kiszonym ogóraskiem i kukurydzą, cebula czerwona fajnie podkręca smak :) Jak masz czasem ochotę coś urozmaicić to zrób taki do niej sos: łyżka majonezu, łyżka jogurtu naturalnego i ketchupu – pyszka :)

  10. Nie lubię kaszy kuskus, nie lubię tuńczyka i nie lubię kukurydzy. Korniszony średnio, co nie znaczy, że nie zjadłabym zestawu. Swoją drogą smutny ten Twój wpis :(

    • Tak, rzeczywiście jest smutny. Radością jest przygotowywać coś na ząb dla przyjaciół, radością jest widzieć kota, który je smakołyk. Smutne jest wspomnienie zwierzęcia, któremu dobrze u nas było, który w życiu sporo doświadczył, w tym i chorób, któremu towarzyszyłem w tej ostatniej, najsmutniejszej drodze. Ale… właśnie w tej chwili do kuchni, gdzie siedzę, przyszła jego następczyni, też cała szara, też ma piękne wspaniałe kocie oczy. Właśnie wyjada po kryjomu chrupki z miski Mokki. Koło życia obróciło się. Coś się skończyło, coś trwa. Tak sobie myślę, że dobrze jest pamiętać…

  11. Dobry z Ciebie człowiek:) Lubię sałatki z tuńczykiem, ale takiej jeszcze nie jadłam:) Muszę spróbować;)

    • Dobry? Nie wiem, jeszcze się nie obgryzałem ;) dziękuję za dobre słowo – a wiesz, ciekaw jestem czym zastąpisz majonez i jak to będzie smakowało :P sam się jeszcze nie odważyłem….

  12. Kiedyś, w czasach kiedy więcej czasu spędzałam w kuchni (tak, były takie czasy) robiłam sałatkę z tuńczyka. Ale w mojej był tylko tuńczyk kukurydza (mogę jeść samą, łyżkami), jajko na twardo i ogórek konserwowy. I oczywiście majonez. Hmm… z kuskusem? No nie wiem. Po co ten kuskus? No dobra, mogę spróbować. :-) Rozumiem, że Mocca w hołdzie dla Froda wylizuje obie miseczki? :-)

  13. wzruszyłam się tą miseczka dla Froda [łezka]
    co do puszki- ależ Wormie to są koty i rybkę wyczują! nie jakieś tam warzywa z puszki- rybkę! ;)
    co do przepisu- zaintrygowałeś mnie, ja mam swoją NR1 którą wcinam od święta i podaje gościom, ale jest raczej słodkawa (z tuńczykiem oczywiście); to może ja zrobię Twoją a potem w rewanżu podzielę się swoją? ;)

    • Bardzo jestem ciekaw Twojego przepisu :) Może jest szansa, że dam radę zrobić :D
      A z tym wyczuwaniem, to jeszcze nawet atom z puszki nie wypadnie, prócz fal dźwiękowych i tup-tup-tup :)

      • No to wrzuce zatem i swój przepis na magiczną i idealna na wszystkie okazje sałatki -sam ocenisz czy Twojej dorasta do pięt ;)
        A koty to fascynujące stworzenia. Prawie tak samo jak ludzie ;)

  14. Kocie łapy są cudne ale stwierdzam, że ktoś tu jest pokrzywdzony i ktoś dostaje więcej ryby ! Generalnie nie lubię połączenia majonezu, ryby i kukurydzy ale może spróbuję bez kukurydzy :P.

    • No mam w domu takich, co z sałatki wyjmują kukurydzę :) Zawsze możesz spróbować majonez zastąpić jogurtem, ale czy to jeszcze będzie jadalne? ;) Tak, zawartość miseczek jest różna, ale i tak ląduje w tym samym kocim brzuchu ;)

  15. u mnie kiedyś Luc też tańczył taniec godowy, gdy tuńczyk wyjeżdżał z lodówki. Od jakiegoś czasu ma to gdzieś- więcej dla mnie jest, o ile dzieciaki nie zauważą, że mam

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén