Na tropie karagenu E407

E-food aplikacja wykrywająca dodatki w żywności

Karagen e407 to jeden z konserwantów, określany przez aplikację e-food jako „szkodliwy, lepiej nie bierz”. Niczym Sherlock Holmes z dzielnym asystentem Watsonem (nick name „e-food„) rozpocząłem śledztwo. Bo nie domyślicie się, w czym znalazłem to paskudztwo i jaka z tego wyszła historia.


Mleko czekoladowe z karagenem

Często używam (i wszystkim polecam) aplikację e-food. Mój opis tej aplikacji możecie przeczytać tutaj. Pewnego razu zeskanowałem kod paskowy mleka smakowego czekoladowego przyniesionego przez moją latorośl ze szkoły w ramach akcji „mleko”  i moim zdumionym oczom przedstawił się taki ekran:

Karagen w mleku czekoladowym

E-food i skład mleka czekoladowego łaciatego

No to fajnie. Sama akcja „mleko z klasą” jest oczywiście godna pochwały. Dzieci otrzymują w szkole mleko w kartonikach, na przemian „czyste mleko” z „czekoladowym”. Dlaczego jednak nikt do tej pory nie podniósł rabanu o karagen?

Karagen czy jest szkodliwy

Co wiemy o karagenie? Informacja z wiki nie wydaje się być niepokojącą. Ale już sięgając do portali o zdrowej żywności mamy takie info:

Karagen E407 używa się go do zagęszczenia w przemyśle spożywczym i dodawany jest m.in. do wędlin, konserw, mleka w proszku, lodów, śmietanki kulinarnej, dżemów, galaretek, niektórych wyrobów cukierniczych, koncentratów napojów, serków twarogowych, napoi mlecznych, czy margaryny niskotłuszczowej. Według zagranicznych badań jest szkodliwy. Prof. Joanne Tobacman, która po przeglądzie kilkudziesięciu badań dotyczących wpływu karagenu na organizm człowieka doszła do wniosku, że karagen powoduje m.in. zapalenia jelit, owrzodzenia, guzy, a także nowotwory. Podobnego zdania jest także Międzynarodowa Agencja Badania Raka (IARC), która uważa, że E 407 powoduje owrzodzenia i nowotwory złośliwe. Wprawdzie do produktów spożywczych stosuje się karagen natywny, czyli nieszkodliwy, ale według IARC w połączeniu z bakteriami, procesami przetwórczymi i sokiem żołądkowym jest już szkodliwy. Co ciekawe do produkcji karagenu używane są także pestycydy„.

Wg powyższego „karagen jest szkodliwy a nawet może być nieszkodliwy”. Paradoks?

Pytanie i odpowiedź dystrybutora

Skierowałem do organizatora akcji „mleko z klasą” pytanie (i prawdę pisząc, nie liczyłem na odpowiedź:

Dzień dobry,

Mam pytanie, dlaczego w ramach tak zacnej akcji, jaką jest „mleko z klasą” dystrybuowane jest dzieciom mleko smakowe czekoladowe zawierające barwnik E407 czyli karagen. Większość źródeł podaje, że karagen jest szkodliwy (nawet natywny), a już szczególnie nie powinien trafiać do produktów dla dzieci. nie można dawać dzieciom zwykłego mleka w kartoniku?

(i załączyłem powyższy cytat z opisem karagenu).
Jakież było moje zdziwienie, gdy po tygodniu (czas na konsultacje Polskiej Izby Mleka z Instytutem Zdrowia) otrzymałem całkiem merytoryczną odpowiedź :

Szanowny Panie,

Serdecznie dziękujemy za kontakt i podzielenie się z nami swoimi wątpliwościami. W odpowiedzi na Pana wątpliwości dotyczące stosowania karagenu w mleku smakowym czekoladowym w załączeniu przedkładamy opinię Polskiej Izby Mleka* wydaną przy współpracy z Narodowym Instytutem Zdrowia Publicznego – Państwowym Zakładem Higieny.

Chcielibyśmy również podkreślić, iż to, jakie mleko spożywa Pana dziecko w szkole zależy od rodziców oraz  dyrekcji szkół i przedszkoli. Każda z placówek biorącą udział w programie „Mleko z klasą”, podpisuje umowę na dostawę mleka przeznaczonego do spożycia przez uczniów. W umowie tej, dyrekcja lub inne osoby upoważnione do zawarcia umowy, określają zapotrzebowanie na ilość i rodzaj mleka(smakowe, „białe”), odpowiadającą ilości uczniów.

Zachęcamy do zapoznania się z załączoną opinią Polskiej Izby Mleka jak również kontaktu w przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości.

Z poważaniem (..)

I poniżej można pobrać i przeczytać opinię nt. karagenu, najważniejszy fragment opinii zacytowany jest poniżej:

Opinia_PIM_Karagen (92kb)

W przepisach UE karagen E 407 jest na tzw. liście quantum satis, tj. na liście substancji, które mogą
być stosowane do wszystkich środków spożywczych (z pewnymi wyjątkami) zgodnie z dobra praktyka produkcyjną. Substancje ujęte na tej liście są na tyle bezpieczne dla zdrowia, że nie ma potrzeby ustalania ich limitów w żywności. Wyjątkiem są produkty dla niemowląt i dzieci, w których jest określona maksymalna dopuszczalna zawartość karagenu.
Stosowanie karagenu w mlekach smakowych jest zgodne z przepisami UE i nie stanowi żadnego zagrożenia dla konsumentów, w tym dzieci szkolnych.
Powyższa opinia została wydana przy współpracy z Narodowym Instytutem Zdrowia Publicznego
– Państwowym Zakładem Higieny.

Oczywiście uspokoiłem się, ale przekazałem tę opinię do skonfrontowania twórcy aplikacji e-food.

Pytanie i odpowiedź e-food.

Po bardzo miłej wymianie zdań przekazano mi informację od ich ekspertki:

„Oczywiście wszystkie dopuszczone dodatki są bezpieczne, ale w przypadku niektórych są dostępne badania pokazujące, że mogą mieć negatywne skutki. Dlatego kilka z nich ma u nas negatywną ocenę. I tak jest z karagenem.
Karagen wg. Bhattacharyy (2008) może zatrzymywać cykl komórkowy w ludzkich komórkach nabłonkowych, czyli wiązać się z rozwojem chorób. Natomiast u myszy powodował zapalenie okrężnicy – badanie przeprowadzone przez tego samego naukowca w 2013 r. Przypadków chorób jest bardzo mało, dlatego został dopuszczony.”

Plus link do bardzo szczegółowej opinii (j. angielski)

Carrageenan-Induced Colonic Inflammation Is Reduced in Bcl10 Null Mice and Increased in IL-10-Deficient Mice

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3677668/

Podsumowanie

I tu czas na podsumowanie. Sami porównajcie która z odpowiedzi jest bardziej kompletna i rzetelna.

Chylę czoła przed twórcami aplikacji i ich podejściem do tematu. O aplikacji można poczytać (i pobrać ją) ze strony http://efood.com.pl/ zachęcam też do polubienia ich profilu na FB http://www.facebook.com/efoodaplikacja.

To od nas zależy czy będziemy zwracać uwagę na to, co jemy, co jedzą i piją nasze dzieci. Być może dodatki nie są aż tak groźne. Jestem jednak dziwnie przekonany, że trudno jest zbadać ich wpływ w tysiącach możliwych połączeń możliwych w naszych żołądkach. Z roku na rok rosnące prawdopodobieństwo zachorowań na raka też o czymś świadczy.  Wybór jest nasz. Smacznego!


Jeżeli spodobał Ci się ten tekst, lub jeśli masz do niego uwagi – zapraszam na fanpage bloga – zostaw komentarz, polub profil lub napisz do mnie prywatną wiadomość.

Będzie mi bardzo miło, jeśli udostępnisz tekst dalej, korzystając z poniższych ikonek. 

Bieganie - porównaj na Ceneo.pl

Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

28 komentarzy

  1. infomiasto pisze:

    Można zwariować od tego, w wielu miejscach pisze szkodliwy, na innych stronach pisze że totalnie bezpieczny. Nie wiadomo co jest prawdą jedni i drudzy mają niby badania. Moim zdaniem trzeba unikać czegoś takiego jak występuje w produkcie.

  2. Arczi pisze:

    Ale o czym tu debatowac! Jest szkodliwy i koniec! Kto chce niech se w…..a te swinstwo ale musimy miec wybor ! Chce i wiem ze jest tu czy tam albo nie…proste…pozdr.

  3. krysia pisze:

    co to znaczy dodawana jest odpowiednia ilość? Czy substancje które powodują tyle chorób, które są tak bardzo szkodliwe dla naszego zdrowia mają odpowiednią ilość? Dlaczego w naszym kraju i na całym świecie są tacy ludzie głupi i bezmyślni. Sami siebie wytruwamy a przede wszystkim nasze dzieci są ofiarami tej głupoty. Dlaczego nie jest zakazane w Polsce dodawanie chemi do jedzenia ? Rak dopada w dzisiejszych czasach co 2 osobę, od czego się to bierze? od tej całej chemii !!!!!!

  4. tom pisze:

    Dobra . Jeśli zdania są podzielone to oczywiste że szkodliwy. Zresztą po jaką cholerę w mleku takie syfy. Im mniej e tym lepiej. Sprawdź jest prosta. Nie jeść karagenu bo potrzebne to organizmowi jak świni siodło.

  5. lazania pisze:

    W nadmiarowych ilościach witamina C także jest szkodliwa.

  6. K.H pisze:

    Ludzie nie zdają sobie sprawy jak wiele dzieci choruje na wrzodziejące zapalenie jelita grubego , problemy z układem pokarmowym . Mój 14-letni syn choruje od 4 lat na ta chorobę unikam Karagenu jak ognia . Otwórzmy oczy i patrzmy co jemy bo większość produktów to trucizna i śmieci, które nas powoli zabijają .

  7. Ktoś kto wie lepiej pisze:

    Niektóre doniesienia informują o tym, że karagen (czasami opisywany na wielu etykietach suplementów jako E407) jest dodatkiem podejrzanym o jego związek z powstaniem choroby nowotworowej. Te doniesienia są rezultatem badań przeprowadzonych tylko na gryzoniach, którym podawano NADMIERNE ilości karagenu. Co więcej, u zwierząt „wyższych” jak np. małpy nie stwierdzono żadnej toksyczności. Z tego powodu nie określono nawet maksymalnego dopuszczalnego dziennego spożycia.

    W związku z tym, Międzynarodowy Komitet Ekspercki ds. Dodatków do Żywności stwierdza, że karagen zawarty w ilościach jakie są stosowane w suplementach diety jest CAŁKOWICIE BEZPIECZNY DLA CZŁOWIEKA.

    • Arczi pisze:

      Kto zlecil o dla kogo te badania? Koncerny spozywcze ! Ktore wydaja miliony zeby faszerowac nas swinstwami ..Ludzie czy nie widzivie co sie dzieje ?

      • Ra-V pisze:

        Dziwne że wszyscy miłośnicy „teorii spiskowych” zawsze podpierają się jakimiś badaniami przeprowadzanymi najczęściej przez nikomu nieznane instytucje, absolutnie odrzucając wszelkie inne nie pasujące do ich wizji, mając argument nie do podważenia – „koncerny żeby zarabiać opłacają te pozytywne opinie, przekupują instytucje żeby nas truć!”
        Niestety, zwykle prawda wygląda zupełnie inaczej i często jest na odwrót… Sam autor zamieścił niżej link, gdzie poważnie brzmiąca instytucja – NOSB (Krajowa Rada Norm Ekologicznych – ciało doradcze sekretarza rolnictwa U.S.) apeluje o wycofanie Karagenu z dopuszczonych dodatków do żywności, powołując się na „badania ostatnich 40 lat i zeznania samych konsumentów”. Patrzymy więc kto jest członkiem tej wspaniałej „rady”: pracownicy czterech gospodarstw ekologicznych; pracownicy sześciu grup aktywistów środowiskowych i chemicznych; dwóch pracowników przetwórców żywności ekologicznej; jeden właściciel sklepu ekologicznego; jeden ekolog; oraz jeden pracownik z ekologicznej firmy certyfikującej – no nie wyglądają zbyt „niezależnie”, a bardziej na takich którym zależy aby opychać przeważnie kilkukrotnie droższą żywność ekologiczną. Przed wydaniem opinii oczywiście podkreślają jak to przedstawiciele koncernów „branży karagenowej” popierają jej używanie bo… to rynek o wartości 250mln$, no i koronny argument: jak zeznał jeden z członków rady – właściciel sklepu ekologicznego – karagen wcale nie jest konieczny do stosowania, bo w jego sklepach (MOM’s Organic Market) wszystkie produkty spożywcze są dostępne w formie organicznej bez karageniny… Super.
        To moim zdaniem jednak bardziej godną zaufania instytucją jest np. JECFA – Wspólny Komitet Ekspertów FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa)/ WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) ds. Dodatków do Żywności, składający się z pracowników naukowych którzy jako członkowie komitetu zasiadają w nim całkowicie niezależnie, a sam komitet stanowi niezależny panel doradczy dla obydwu tych organizacji – m.in. właśnie ta instytucja dopuszcza ten dodatek do użytku.
        Wiadomo – są jakieś limity, każda substancja w nadmiarze nam zaszkodzi, warto jednak dodać że testując dodatki do żywności np. na zwierzętach, są to najczęściej myszy i szczury, które są „karmione” daną substancją w ekstramalnych dawkach przez długie okresy czasu, a jeśli pojawiają się jakieś niepożądane objawy – określa się minimalną dawkę po jakiej mogą się one pojawiać i dopiero wtedy ustala się maksymalną dawkę do spożycia u ludzi, która stanowi najczęściej jakiś procent tej poprzedniej… I mowa tu o działaniach ubocznych/ niepożądanych, jeśli jednoznacznie stwierdzono by rakotwórczość to nie ma mowy o dopuszczeniu takiej substancji.
        Jeszcze jedną kwestią jest to, że organizm drugiemu nie równy, czyli każdy może reagować inaczej na jakąś substancję i nie świadczy to o szkodliwości dla wszystkich – wracam tu do „setek negatywnych opinii” przesłanych do NOSB, które opisały osobiste negatywne skutki zdrowotne wynikające z konsumpcji dodatku, a które ustąpiły po zaprzestaniu konsumpcji, bo moim zdaniem takie opinie niczego nie wnoszą, to tak jakby setki osób przesłały opinie o negatywnych skutkach zdrowotnych wynikających ze spożywania mleka z laktozą, czy mówią prawdę? – zapewne tak, jednak nie znaczy to że mleko z laktozą szkodzi wszystkim…
        To samo z rzekomo występującymi chorobami przewodu pokarmowego – każdy stosuje inną dietę, inaczej żyje, ma inne predyspozycje, (jak genetyka czy choćby inna flora bakteryjna), czy możliwe zatem, że jakaś substancja u kogoś wywoła tego typu chorobę? Zapewne tak, jednak puki w badaniach nie będzie to dotyczyło większej grupy jednostek, te przypadki nie będą się powtarzać w jednej grupie badawczej a będą jedynie pojedyncze, nie można uznać że dana substancja stanowi przyczynę…
        I tak jeszcze z Wiki – widzę że karagen ma też pozytywne działania, jest m.in. immunostymulatorem – „preparat naturalny, głównie pochodzenia roślinnego, pobudzający system odpornościowy organizmu”, oraz jeszcze jedno: „Zawarte w wysuszonych plechach karageniny są używane w chorobie wrzodowej”.

  8. Lena pisze:

    A udało się coś zrobić z tym mlekiem w szkole? Dyrekcja i rodzice są tego świadomi?

  9. Bart pisze:

    Karagen ma oznaczenie E407, a karagen otrzymywany z alg morskich E407a – nie mylmy rożnych substancji.

  10. Marcus B pisze:

    Autor artykułu pisze w pierwszych zdaniach,ze karagen jest konserwantem. Potem w wysłanym liście pisze, że jest to barwnik. W miedzyczasie podaje cytaty, że karagen to zagęszczacz…Brawo! Karagen w produktach stosowany jest jak emulgator i substancja zagęszczająca pochodzaca z czerownych alg morskich. To tylko chwasty rosnące w morzu!! Dla uproszczenia nadano mu nazwę E 407. Tak samo np.kwasek cytrynowy posiada swoje „E” (E 330) ale to nie znaczy, ze jest szkodliwy! Radzę raczej poczytać o szkodliwosci nabiału i kazeiny w nim zawartej. Sam nabiał i białko z niego jest dla nas szkodliwe oraz rakotwórcze. Ale żeby to zrozumiec to trzeba podążać za NAJNOWOCZESNIEJSZYMI badaniami i mieć otwarty umysł . Polecam badania chociazby dwoch światowej sławy doktorów: dr T. Colin Campbell oraz dr Caldwell Esselstyn. Pozdrawiam

    • Bookworm pisze:

      Cóż, nie zgodzę się z tezą o braku szkodliwości karagenu. Sam w sobie karagen może nie być szkodliwy, jednak badania wskazują, że po spożyciu, po wejściu w interakcje z kwasem żołądkowym jest szkodliwy. Choć koncerny spożywcze wykorzystujący karagen we wspomnianych przez Pana celach, twierdzą że szkodliwy nie jest. I trudno się dziwić, bo rynek oszacowano na 250 mln $, jest o co walczyć, prawda? Warto zerknąć choćby tu (listopad 2016) że koncerny przegrywają walkę o spory jednak rynek sprzedaży: https://www.cornucopia.org/2016/11/national-organic-standards-board-votes-remove-carrageenan-potent-inflammatory-agent-possible-carcinogen-use-organic-food-production/

      Ciekawe zestawienie jest też tu: https://www.cornucopia.org/wp-content/uploads/2016/04/NOSB_Public_Comment_Webinar_4_19_16.pdf

      Otwarty umysł, jak najbardziej, ale w granicach weryfikowalnych przez obiektywne badania i naukę, bo w przeciwnym razie dojdziemy do sprzedaży najnowocześniejszych strukturyzatorów wody pewnego znanego „eksperta” od nowinek.

      • Marcus B pisze:

        „Otwarty umysł, jak najbardziej, ale w granicach weryfikowalnych przez obiektywne badania i naukę„…. właśnie dlatego jeszcze raz polecam badania wyżej wymienionych profesorów a zarazem badaczy,którzy w swoich dziedzinach naukowych osiągnęli juz wszystko. Wystarczy przeczytac ich biografie na wikipedii. To są profesorowie nad profesorami. Oni mają swoje fundusze i nie muszą już nic na siłę udowadniac dlatego też ich badania nie są reklamowane ale co najważniejsze są obiektywne i absolutnie nie są sponsorowane przez wielkie koncerny np.mleczarskie itp jak to bywa w przypadku innych idących na łatwiznę badaczy, ktorych wyniki badań są publikowane tak, żeby podobały się sponsorom. Nawet nie zdajemy sobie sprawy w jak dużym stopniu wielkie firmy maczają palce w tym, co do nas dociera. Kierują badaczami jak marionetkami bo posiadają pieniądze i wpływy. Co do karagenu, jak widzę z podanych linków, zdania są podzielone.

    • Bozena pisze:

      To, ze karagen jest produkowany z alg morskich nie znaczy, ze jest dobry. Muchomor to rowniez natura.

  11. Kasia pisze:

    Wplyw kolorantow, „ulepszaczy” smaku, chemikaliow, ktore przedluzaja trwalosc zywnosci juz dawno przetestowano i skorelowano ze zwiekszona zachorowalnoscia (np. zespol autystyczny). Moze nie jest to tak ewidentne w Polsce, gdzie jakies tam normy zdrowotne jeszcze istnieja, ale jest w USA, gdzie korporacyjny profit a nie troska o zdrowie konsumenta przez dziesiociolecia dominowaly rynek.

  12. Bookworm pisze:

    A nie powinno być oczywiste, że w akcji, w której się twierdzi rządowo/unijnie chodzi o zdrowie dzieci, się je „pasie” mleczkiem z takimi dodatkami?

  13. savon pisze:

    ale potrzebowales to tego aplikacji zeby znalezc jakis tam skladnik … mleko czekoladowe nie bylo wystarczajaco oczywiste ??

  14. Bookworm pisze:

    A mnie jednak irytuje, że w ramach zdrowo pomyślanej akcji dzieciaki są raczone podejrzanymi dodatkami. Co kilka lat się okazuje, że jednak uczonym coś tam gdzieś nie wyszło i jednak zmienili zdanie.

  15. savon pisze:

    wole bez.. powiedział facet który nawet jak oddycha wchłania niepożądane związki ..odrobina karagenu na pewno ci nie zaszkodzi

    a ze normalnie nie ma go w mleku.. tak jak normalnie krowa nie daje czekoladowego mleka niezaleznie od tego jak dlugo bedziesz jak krmil czekolada

    • agar pisze:

      odrobina?!! Ten syf jest wszędzie, w wędlinach, mięsie, galaretkach, serkach homogenizowanych, margarynach . To związek zagęszczający więc ładuje się go wszędzie, żeby woda robiła wrażenie produktu. Np piękny schab potrafi zawierać 20 karogeny, mniej mięsa więcej produktu.

  16. Bookworm pisze:

    Ale popatrz, karagen zazwyczaj nie występuje w mleku (czego nie można powiedzieć o cyjanku w migdałach czy w pestkach różnorakich). Powiedzmy, że mnie nie bawi żarcie dodatkowej chemii. Wolę bez :P

  17. savon pisze:

    a pokusiles sie o sprawdzenie np w jakich ilosciach / stezeniach te lub inne skladniki moga byc szkodliwe ?? tu dziala troche wiecej czynnnikow nic badania znalezione w internecie i appka na telefon

    np. w migdałach znajdziesz cyjanek .. i co ?? nie jesz ich bo sa trujace ?? no nie bo jest go tam tyle co kot naplakal albo nawet mniej

    poza tym co badania to opinia.. przyklad aspiryny – kiedys cudowny lek potem trucizna teraz znow wraca w chwale

    • Krupeczka pisze:

      Aspiryna sztucznie wyprodukowana, nigdy nie będzie dla człowieka zdrowa. Zdrowym lekiem jest KORA WIERZBY BIAŁEJ zwana ze względu na skład naturalną aspiryną.
      A karagen wyprodukowany z alg morskich przeżartych szkodliwą chemią z morza, a zwłaszcza RTĘCIĄ ma wychodzić na zdrowie? Na chłopski rozum, gdzie tu zdrowy rozsądek?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.