Przychodzi dzień w życiu młodego Padawana, gdy poczuje, że Moc w nim jest na tyle silna, że może wziąć udział w spotkaniu z innymi młodymi adeptami Mocy. I będzie godzien udać się do jednego z nich na … urodziny.

Mój młody Padawan od długiego czasu lubuje się we wszystkim, co związane z Gwiezdnymi Wojnami. Kreskówki, filmiki, gry na konsolę, jesteśmy non stop bombardowani produktami opatrzonymi logiem Star Wars.

Nadchodził dzień jego urodzin, na które zaprosił sześciu kolegów. Postanowiliśmy więc, że impreza odbędzie się w mieszkaniu i że będzie utrzymana w konwencji Gwiezdnych Wojen – Star Wars. Pozostało tylko pytanie jak zorganizować imprezę dla dzieci – w tym wypadku dla ośmiolatków.


Całość pomysłów i przygotowań wzięła na siebie moja Małżonka, bo to ona dysponuje szczególną Mocą Inwencji. Wszystko zaplanowała, zamówiła, zakupiła i jeszcze przygotowała dodatkowe atrakcje.

Już zaproszenia wyraźnie uchylały rąbek tajemnicy – że cokolwiek się zdarzy, będzie to pod dyktando Mocy. Jej dobrej strony, rzecz jasna.

Jak zorganizować imprezę dla dzieci

Drzwi naszego lokum wyglądały tak:

Party plakat na drzwiach star wars

Wystrój jadalni też był w konwencji Star Wars – obrus, talerzyki, kubeczki, słomki, czapeczki serwetki – wszystko, wszystko zgodne z wolą naszego młodego Padawana.

Jego koledzy zostali uraczeni specjalnie zamówionym tortem, wniesionym przy dźwiękach Marszu Imperialnego, tortem rzecz jasna świecącym w ciemnościach mieczami świetlnymi.

#tort na #urodziny kupny oczywiście. Ale radość wielka #cake #yummy #starwars #starwarsfan #sw #stormtrooper #candles #birthday #lightstick #lightsaber

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Paweł ♑️ (@bookworm_on_the_run)

Wtem okazało się, że wokół stołu siedzą… ludożercy! Każdy z nich zażyczył sobie jakiś, hm, element szturmowca do konsumpcji. Głowa, rączka, nóżka – zjedli go w trymiga! Oto jego jedna z ostatnich fotografii:

Szturmowiec imperium na torcie

W toku szkolenia Padawanowie poddani zostali trudnemu testowi – tylko zdanie go gwarantowało otrzymanie odpowiedniego dyplomu. Ale nie uprzedzajmy biegu wydarzeń.

Po konsumpcji jedno z pomieszczeń przekształciliśmy w…

… strzelnicę Star Wars!

Młody Padawan dysponował kilkoma sztukami broni na „strzałki” w systemie NERF. Kuszą (ręczne przeładowanie jak w shotgunie), pistoletem oraz karabinkiem półautomatycznym. Celność tego typu sprzętów jest… zróżnicowana. Pozostało wymyślić cele. Głupio przecież strzelać do papierowej tarczy, która nie informuje o miejscu postrzału. Strzał wymagał reakcji celu. Którym w tym wypadku był… pad płaski.

Jak takie strzelanie mogłoby wyglądać – to ja wiedziałem. Np. pod fachowym okiem Instruktora Zero:

Ale zejdźmy na ziemię…

Znalazłem w internecie trochę sylwetek postaci ze Star Wars. Wydrukowałem je, przyczepiłem do tektur, wyciąłem zarysy i metodą prób i błędów zrobiłem specjalne stojaczki.

tekturowi szturmowcy imperium tarcze do strzelania

Przeprowadziłem też z Padawanem testy „bojowe”, które ukazały konieczność zmniejszenia stabilności sylwetek, Które inkasowały trafienie następnie… wracały do pionu. Niektóre nawet potrafiły wykonać zgrabny piruecik, zakończony – powrotem do postawy zasadniczej!

Łącznie przygotowałem 8 obrysów różnych postaci. Każdy ze strzelców dysponował 12 strzałkami w magazynku. Plus 6 rezerwowych.

tarcze szturmowców imperium i kusza NERFSztuką było tak dobrać odległość, żeby „trup się nie słał zbyt gęsto” ale też żeby była radość z celnych strzałów. Szturmowcy z godnością przyjmowali trafienia „Pac!” i spadali, bądź przewracali się.

rozstawione tekturowe cele szturmowcy imperium

Trafienia były nagradzane głośnymi okrzykami.  Rywalizacja była zacięta i (niestety!) przerywana usuwaniem zacięć broni. Właściwie każda z trzech broni systemu NERF miała co chwilę zacięcia.

Po konkursie strzałów, przeszliśmy do innych rozrywek ale… Po przeliczeniu liczby Padawanów okazało się, że dwóch brakuje!

Wydelegowaliśmy się z Małżonką jako ekipa poszukiwawcza – nasza misja ratunkowa przybyła w ostatniej chwili! Dwóch Padawanów, ostrzeliwywało się z rogu pokoju, zza drzwi, ze swojego „ostatniego bastionu” przeciw przeważającym hordom szturmowców imperialnych. Kończyła im się amunicja! I jeden z nich był już ranny! Dostarczyliśmy amunicję i wycofaliśmy się, po zostawieniu zapasów pożywienia i napojów. I bastion ten cieszył się dużym uznaniem, dyżury były rotacyjne, nawet losowano kolejność strzelania! Praktyka wykazała, że poświęcenie się idei (i zabawie) było tak wielkie, że nawet zapach pizzy nie był w stanie przekonać Padawanów do opuszczenia stanowiska.

Mało tego, z tego co nam doniesiono nazajutrz, w wielu domach młodych Padawanów, nagle broń strzałkowa wróciła do łask.

Miecze i psy

Jak wiadomo każdy Padawan wcześniej czy później będzie dysponował mieczem. Nasi goście też takowe otrzymali. Z balonów. Poskręcanych. Popatrzcie jak się je robi:

Są też inne, bardziej pracochłonne wersje mieczy, ale ta była najszybsza do przygotowania. Podczas „produkcji” oczywiście się rozsypała pompka dodana do zestawu, całe szczęście, że moja pompka samochodowa miała stosowne końcówki.
Widok 7 walczących w różnych grupach Padawanów, bojowe okrzyki, jęki ofiar – to wszystko świadczyło o dobrej imprezie. Balony były na tyle wytrzymałe, że wybuchy były sporadyczne mimo bardzo intensywnego użycia mieczy.

nadmuchiwane balony miecze

Jedynie na czas posiłków udawało się osiągnąć chwilowe rozbrojenie.

Miecze z balonów

Co było dalej? Po godzinie 20.00 niestety Padawanowie musieli powrócić do domowej rzeczywistości. Otrzymali dyplomy i odznaki Jedi. Plus mały prezent. Do tego balonowy miecz, przecież nigdy nie wiadomo kto mógł stanąć na drodze Mocy przy wieczornym powrocie do domu.

Choć tu pod sam koniec imprezy wystąpiła pewna pokojowa tendencja rozbrojeniowa. Jeden z Padawanów odkrył jak przerobić balonowy miecz na … pieska! I rozpoczął proces demobilizacji. „Przekujcie miecze na … pieski”?

Piesek z balonu

Przekuwanie skończyło się tak szybką eliminacją uzbrojenia, że podniosły się głosy protestu! Ale od czego pompka i spory zapas balonów…

Imprezę jednogłośnie uznaliśmy za udaną. Czego i Wam życzymy, wiedząc, że wcześniej czy później Moc skusi was aby zorganizować jakąś Star Warsową imprezkę dla dzieci…


 Niech Moc będzie z Wami!