Blogi

Dlaczego zrezygnowałem z Disqusa?

Bye_bye_Disqus

Z dużym żalem odinstalowałem na blogu wtyczkę odpowiadającą za obsługę komentarzy Disqus. Miarka się przebrała: rozważyłem plusy i minusy używania tej wtyczki po wprowadzeniu przez jej twórcę obowiązkowych reklam i ostatecznie usunąłem ją, choć sam byłem przez długi czas gorącym orędownikiem Disqusa i dumnie przekonywałem blogosferę, że tam, gdzie tej wtyczki nie ma, pojawia się mniej komentarzy.

Myliłem się, przepraszam.

Czym mnie Disqus zniechęcił?

Nachalnymi, niekonfigurowanymi reklamami

na których wyświetlanie nie mam żadnego wpływu (o zyskach nie wspomnę). Rozumiem punkt widzenia twórców wtyczki, umożliwili użytkowanie jej blogerom za darmo, jej działanie obciąża serwery a oni z tego nie mieli nic. Okej.

Ale wprowadzenie reklam nagle i to w taki sposób, żeby było sporo roboty z ograniczeniem ich ilości jest po prostu nie fair.

disqus i jego reklamy

Żeby było podstępniej administrator bloga mógł nawet nie zauważyć wprowadzenia reklam w Disqusie a to z dwóch powodów:

  • reklamy mogą zostać wycięte przez wtyczki blokujące reklamy w przeglądarce przeglądającego,
  • są wyświetlane w rejonie komentarzy – dopóki się nie pojawią nowe, kto sprawdza wydarzenia w tych okolicach?

(mam też trzecie nie do końca potwierdzony punkt – reklamy nie zawsze są wyświetlane u właściciela bloga).

Reklamami prostaty, kryptowalut i seksu

Ale jeśli pewnego dnia budzę się i widzę sporej wielkości reklamy zachęcające do zakupu środków na prostatę, do zakupu kryptowalut, do odwiedzin na stronach dla erotomanów – te ostatnie reklamują dość frywolnie ubrane (rozebrane?) dziewczyny – to ja mówię pas.

reklamy disqus

Mnogością reklam

Jeśli nagle pojawiają się reklamy nad komentarzami, pomiędzy komentarzami i pod komentarzami – to zaczyna to wyglądać upiornie, jak komercyjny blog pisany tylko pod umieszczanie reklam.

Do tego na telefonie wielkość reklam jest okropna – ot, przykład u Renaty czyli Zaniczki.pl: idealnie się reklama „wprosiła” w menu „Related posts” tyle tylko, że to ta reklama jest oczywiście największa.

Zaniczka blog reklamy Disqus

Na całe szczęście można ustawić wyświetlanie reklam tylko w jednym miejscu (nad/pod/pomiędzy) komentarzami – jedno miejsce jest „obowiązkowe”.

W tym oto miejscu ustawień Disqusa.

Wyświetlanie komentarzy w Disqus

Absurdalnie niedopasowaną treścią

Przez krótki czas wytrzymałem reklamy angielskojęzyczne (tu zupełnie nie rozumiałem sensu ich wyświetlania – blog jest pisany polszczyzną), ale gdy pojawiły się wspomniane reklamy środków na prostatę, kryptowalut, stron dla pełnoletnich użytkowników poszukujących erotyki – miarka się przebrała.

Śmiało dopuściłbym reklamy dopasowane do profilu bloga – podróże, sport, odżywki, suplementy – moim zdaniem to by całkiem współgrało z tematyką bloga. Ale kryptowaluty? Jakieś „andidotum na biedę, któremu zaradziły dwie dziewiętnastolatki?”.

Czy jest szansa na brak reklam na blogu?

Jest. Jeśli te reklamy się nie pojawiły do tej pory.

Nie wiem jaki jest algorytm przyznawania reklam posiadaczom blogów – wśród znajomych blogerek i blogerów bywa różnie. Niekoniecznie zależy to od ruchu i profilu bloga.

Teoretycznie można wybierać pomiędzy trzema „planami opłat” w ustawieniach:

  • Basic – dla niekomercyjnych blogów (darmowy plan, reklamy konfigurowalne (?),
  • Plus za 9$/miesięcznie z podopcją „plus free” – która i tak wyświetla reklamy – co dowiódł mój przypadek.
  • Pro. Dla tych co zapłacą.

Ale u mnie i tak przy obu pierwszych planach reklamy były. I na nic się zdały próby konfiguracji.

Plany cenowe Disqusa

Jak nie stracić dotychczasowych komentarzy?

I tu leży pies pogrzebany. Bo usunięcie Disqusa jest bajecznie proste – kwestia kilku klików. Gorzej, że przed usunięciem należy sprawdzić czy macie zsynchronizowane komentarze pomiędzy WordPressem a Disqusem. Bo niestety jestem dziwnie pewien, że większość komentarzy macie w Disqusie, ale nie w WordPressie.

W ustawieniach wtyczki trzeba spróbować ich synchronizacji z WordPressem. Służy temu specjalny przycisk, po jednej z poprzednich aktualizacji można nawet wybrać okres synchronizacji. Niestety u mnie po kilku dniach prób i błędów się poddałem. Całość niby się synchronizowała, ale aktualizacji komentarzy nie widziałem.

Synchronizacja Disqus


Z pomocą przyszła mi Ania czyli Pani Serwisantka która przygotowała >>> świetny poradnik <<< o tym, jak skutecznie zaimportować komentarze z kopii zapasowej Disqusa (wiedzieliście, że można ją ściągnąć na mail?), jak się pozbyć duplikatów itp.


Ja w tym nie kopałem – ale możecie śmiało spróbować.

Disqus i co po Disqusie?

Dobre pytanie – ja zostaję póki co przy standardowym systemie komentarzy, doinstalowałem tylko darmową wtyczkę Akismet, która ma chronić przed spamem. Używałem jej kiedyś, jest bardzo skuteczna – wystarczy się zarejestrować na tej stronie: https://akismet.com/ i ściągnąć wtyczkę na blog.

Oczywiście trzeba też przejrzeć ustawienia komentowania w WordPressie – z poziomu kokpitu.

A potem sprawdzać na liście wordpressowskich komentarzy czy nie ma spamu do usunięcia.

Po kilku dniach od powrotu na zwykły system komentowania zyskałem kilka dodatkowych komentarzy na blogu od osób, które nie musiały się nigdzie rejestrować.

Spam został wyłapany przez Akismet.

A ja mam poczucie, że w pewnym sensie odzyskałem kontrolę nad moim blogiem. W każdym razie nad wyświetlanymi reklamami…


 

9 Comments

  1. Dla mnie jakoś te wszystkie komentarze nie są jakoś ważne. Zauważyłem nawet coś innego. Na poprzednim blogu miałem często około 40-50 komentarzy, ale ruch był cały czas taki sam-marny. Obecnie sam nie komentuję praeie wcale, bo zeyczajnie mi się nie chce I nie mam na to czasu. U mnie za to pojawia się tylko po kilka komentarzy pod postami, za to ruch stałe rosnie. Mało tego, wcześniej wchodzili do mnie glownie inni blogerzy, teraz jest inaczej. Nie promuje się jakos. Nie komentuje wielkich żeby łapać odsyp. Po prostu piszę, A większą uwagę przykładam do fejsa. Sprawdza się ro. Disquss był fajny, ale dla blogerów, którzy lubią komentowac. Mam to jeszcze u siebie, Ale to kwestia dni

    • To trzymam kciuki za zmianę.
      U mnie też pojawiło się kilka komentarzy od nie-blogerów – a właśnie o to chodzi, żeby czytelnicy mogli mi swobodnie nawrzucać ;)

  2. Też się z tym mierzę. Z bólem serca, bo Disqus wydawał mi się taką pizzą wśród wtyczek, bytem zupełnie bez wad. Nieocenione wydawało mi się to, że można w tak prosty sposób prowadzić dyskusje w wielu miejscach jednocześnie. Mam najgorszą pamięć na świecie i zawsze zapominam o tym, że gdzieś zadałem pytanie, rozpocząłem dyskusję lub machałem werbalnym kijem z kupą. Z drugiej zaś strony nie podobało mi się, że Disqus utrudnia komentowanie osobom bez konta, co zniechęcało do pisania anonsów. Chyba też się pożegnam z Disqusem ;)

  3. Dzięki za wzmiankę! Przyjrzałam się jeszcze tej wtyczce i sprawdziłam, czy duplikuje komentarze – ja mam wersję 0.2, a widzę, że ta w repozytorium WP to 0.1. Bawiłam się tym ze dwa miesiące temu i nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, że ta z repo niekoniecznie chciała działać więc szukałam dalej. Wersję 0.2 można pobrać z GitHuba (https://github.com/kemayo/wp-disqus-importer).

    Sprawdziłam, czy nie duplikuje komentarzy, gdy wrzuca się plik, a na blogu część już jest – i nie, ładnie pisze, że pomija duplikaty ;-) Zaimportowało mi tylko nowe :-) Ale jak ze wszystkim – warto jakiś backup sobie zrobić. Zawsze warto :-P (ewentualnie hostingi przecież robią często min. raz dziennie kopię, więc w razie czego można się też tym ratować).

    Fakt, wtyczka dość stara, ale działa. Nic nowszego nie znalazłam. Oczywiście po zaimportowaniu komentarzy można ją wyłączyć i odinstalować (bo przecież nie ma sensu jej trzymać, gdy już nie jest potrzebna).

    Postaram się na dniach wrzucić mini instrukcję do siebie na bloga ;-)

    PS a w WP całkiem fajną wtyczką do komentarzy jest wpDiscuz – ma więcej opcji konfiguracji niż wbudowany system komentarzy.

    • Dziękuję pięknie za Twój komentarz – jak zwykle 100% fachowości :) Ach, Ty kusicielko, teraz idę oglądać ten wpDiscuz

    • To zatem ja się ustawiam w kolejce i grzecznie czekam na instrukcję jak-dla-idioty w celu wychędożenia z bloga Disqusa :)

      • No mi się prawie już do końca udało, nawet podwojoną liczbę komentarzy opanowałem ;)

        • To jednak, jak się wcześniej synchronizowało z Disqusem, to nie obejdzie się bez edycji pliku XML (pobranych komentarzy). Ale to też da się ogarnąć! ;-) Tylko kilka minut więcej ;-P

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén