Rozbieg 14. tygodnia


A niech to, kolejny tydzień uciekł. Bezpowrotnie. To był tydzień bardzo intensywny, że wspomnę tylko Share week 2016. Dziękuję za wszystkie Wasze nominacje! Nie spodziewałem się ich, bardzo za nie dziękuję i … obiecuję przygotować o nich osobny wpis. Ciekaw jestem jak się ta wesoła historia zakończy.

Póki co – czas złożyć się do skoku w kolejny tydzień. Linków sporo, bierzmy się do roboty!


Bieganie

Zaczynam od biegania bo dzisiejszy dzień był bardzo, bardzo ważny dla mgr. inż. Anioła. Przebiegł swój maraton w Paryżu, do którego się od grudnia bardzo, bardzo intensywnie przygotowywał. Udzieliły mi się jego emocje, ja szalałem w kuchni kulinarnie, on biegł. Cuda się działy z pomiarem czasu więc dobrze, że jakiegoś pożaru nie wywołałem i rodzina miała coś jeść. Ale to opiszę później, póki co zapraszam na jego ostatni przedmaratoński krok:

14 krok

Małgosia czyli zakochanawbieganiu.pl pomęczyła mnie ostatnio w kwestii używania żeli energetycznych podczas biegania. No i bardzo zgrabnie trafiłem w bardzo zacne towarzystwo innych blogerów biegowych i ich spostrzeżeń na temat żeli i biegania długodystansowego. Ja to bym im co najwyżej mógł te żele donosić, ale bardzo, bardzo to miłe, że co jej napisałem, to Ona zamieściła. Choć raczej napisałem, to co mi mgr inż. Anioł poradził – mi jego wersja „używek” biegowych bardzo pasuje.

Dziś biegła też Warszawa a w niej Ewa z przygodaevette.pl, Witek ze zdolnyaleleniwy.pl i Jacek z jackruns.blog.pl. Witek strzelił taki czas, że będzie musiał zmienić nazwę bloga na zdolnyipracowity, Ewa, pomimo kontuzji, też świetnie pobiegła. No tak, ona to w piątek nieźle nas wszystkich nabrała, że … nie pobiegnie. Bo w piątek był….

Prima Aprilis

Żarciki były przeróżne. Ja też przygotowałem swój. Choć na fanpage żart został prawie natychmiast „rozbrojony”, to na prywatnym FB żart żył swoim życiem jeszcze do wczorajszego wieczora. A co w piątek się działo… Ale to poczytajcie. Wychodzi na to, że po prostu mam talent do komplikowania sobie życia:

primaaprilis2016

Za rok obiecuję! Będę grzeczny! (no chyba że…). O, ale tak w ramach wesołych wpisów, zajrzyjcie do Kasi na jej blog. Bo ona trenuje i pije wino! A że jest trenerem, to wie co pisze.

W sobotę zamieniłem moje buty biegowe na jedne z najlepszych butów trialowych. Nie straszne im trudne warunki, błoto, chlapa – kałuże – są wodoodporne. Mam nawet do wyboru dwie wersje, będę je zamiennie stosował w zależności od trudności terenu…

buty trialowe

Taaaak, po prostu sezon działkowy nam nastał. Wreszcie zajmę się też działkowym cross-fitem:

silownia

pod światłym kierownictwem mojej Małżonki, rzecz jasna. Moja rola jest prosta: tu wykop, tu zakop, kop stąd do zachodu słońca…. Ale warto. Bo tam jest pięknie!


Teraz czas na genialną reklamę. Miałem na ten tydzień znalezioną inną, ale ta jest na tyle dobra, że po prostu tamtej nakazała się wstydzić. W kącie!

https://youtu.be/tOpsnNf9Wj0

Polecam

Najważniejszy link tego Rozbiegu. Niezawodny Piotr z blogu piotrfit.pl podrzucił mi w jednej z dyskusji link do wpisu. Dlaczego warto jednak gdzieś mieć oznaczoną grupę krwi – ideałem by było mieć info na dowodzie tożsamości. Poczytajcie – komentarz pod docelowym linkiem ajaxa – jak się wykonuje w szpitalu próby krwi, dlaczego taka informacja przyspiesza ewentualne podanie krwi.

7 powodów przeciwko zakupom klocków Lego – to bardzo fajne babskie pisanie. Dosłownie!

Kamila z w trampkach do celu pisze o kulisach organizowania spotkań blogerskich. Wie co pisze, naprawdę nie zdawałem sobie sprawy, ile z nimi zachodu i na co trzeba zwrócić uwagę. Zgrabny cykl stworzyła.

Link zupełnie inny od poprzednich, do tego po angielsku. Ale wystarczy przelecieć oczyma tekst i znaleźć, które numery PIN są najczęściej używane, które najrzadziej. Ja tam się uspokoiłem, a Wy?

Zanim zakończę ten niedzielny rozbieg piosenką, jeszcze jeden link – do książki, którą warto kupić. Dziś przeczytałem i obejrzałem materiał w TVN o Jacku Pikule. Przypomniały mi się czasy studiów, codziennie go mijałem w Katowicach. Stał i śpiewał, zbierał pieniądze dla tych którzy potrzebują pomocy najmocniej. Pamiętam rozmaite artykuły o nim, nie wiedziałem niestety co się z nim stało później. Teraz już wiem i jestem pewien – ta książka jest warta kupienia. Przeglądam właśnie stronę Jacka, jak to różnie się losy ludzkie układają…

I moja tajemna broń – „energizer” na cały tydzień. Miałem przygotowaną nastrojową piosenkę, która jednak została wymieciona przez Kings of Leon. Wyobrażacie sobie finisz biegu z nią na uszach? Miewam spore problemy z wyborem przeboju kończącego rozbiegi. Zawsze jednak jakieś tempo biegowe mi w duszy gra. Tak jak teraz, po wysłuchaniu telefonicznej relacji biegowej z Paryża…

Udanego tygodnia!

 

Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

37 komentarzy

  1. Jeśli chodzi o żele to sam miałem z nimi nowe doświadczenie. Średnio miłe. Otóż żel, który na treningach wchodził bez popitki na zawodach stracił magiczne właściwości. Zakleił mnie okrutnie. Mogłem skończyć go jeść dopiero na pinkcie z wodą, co miało wpływ na samopoczucie.

    • Bookworm pisze:

      Dlatego używam hydrożeli. Tym się nie da zakleić. Nie da. Mój pierwszy raz miałem z nim po wschodzie słońca na heroicznym wybieganiu na pusty żołądek. Od tego czasu – nic innego. Testowałem baton tej samej firmy – zaklejka dokumentna. Podobnie żelki ;)

  2. Joanna pisze:

    To lego jest nieśmiertelne :)
    Dzięki za polecenie :)

  3. Artur pisze:

    Bieganie zdominowało też nasz tydzień, dlatego po tym czego doświadczyliśmy w Warszawie nie mogę się doczekać wpisu Anioła z Paryża. U nas było mega, więc tam musiało być Giga! :D :D Pozdrawiam i ziuuuu w kolejny pełen wrażeń tydzień :D

    • Bookworm pisze:

      Nie będę zdradzał niczego, niech Tomek sam to pięknie opisze. Samo to, co usłyszałem w słuchawce telefonu… Co ujrzałem na … Ech. Giga nie oddaje tego. Gdyby nie służby porządkowe by pewno zawrócił i pobiegł jeszcze raz!

  4. Ale czadowa ta reklama :D

  5. Justyna Rolka pisze:

    Udanego tygodnia;) Ja nie dałam się nabrać, ja tylko sprawiałam takie wrażenie;)

  6. O, o, o! Post o żelach przeczytam koniecznie, ciekawa jestem. Ja jeszcze nie użyłam ani jednego w życiu… Potem o lego i numerach PIN.
    Dziękuję jeszcze raz – sto razy! za doping, wsparcie i w ogóle!!!! Miłego poniedziałkuuuuu!!!

  7. Piotr Stanek pisze:

    Fajna reklama LG :) I zapowiada się fajny sprzęt ;)

  8. anjanka pisze:

    o mamo! kocham ten utwór z końca notatki. Mój, mój, mój!!!

  9. Mr. Kaffeino pisze:

    cross-fit działkowy – spodobało mi się to pojęcie

    • Bookworm pisze:

      Od czasu, gdy tak podszedłem do pracy fizycznej na działce, to kopie mi się prościej. I więcej mózgu przy tym używam ;) dzięki temu mniej kontuzji. Jak w Karate Kid – malujemy, góra dół a po co malujemy – to się okaże dopiero w boju ;)

  10. Blogierka pisze:

    Iscie biegowy weekend! Ja nie mogę się doczekać wpisu Tomka! I wielki szacun dla wszystkich biegnących dzisiaj (znaczy w niedzielę ;). Mi się marzy udział kiedyś..ehh. Ale powiem Ci że od niedawna już wiem czemu Ty tak o tej muzie do biegania piszesz- OMG! to daje takiego powera! Muza musi być! :D
    Share week pokazał że naprawdę masz w sobie coś! Tylu ludzi rożnego przekroju Cię nominowało. No jak Ty to robisz?? Zarcik, sama Cię wytypowałam i nie zdradzaj jak- rób to dalej! :D

  11. BasiaK pisze:

    Wzięłam jakąś przekąskę, w razie jakby coś o jedzeniu bylo. Czytam, czytam, aż do butów. Przesuwam dalej , a tam… no mało co się nie udławiłam ze śmiechu, znów prima aprilis. ;-) Ale i tak nikt mnie dawno tak nie wkręcił jak Ewa. :-D Biorę się za czytanie tego co polecasz. Udanego tygodnia. :-)

  12. Dziękuję za miłe wspomnienie mojej osoby a działkowy crossfit uwielbiam, ogólenie lubię sobie pogrzebać w ziemi, odpoczywam psychicznie podczas takich prac :)

  13. Monika Dudzik pisze:

    Działkowy crossfit – dobre;) I jak zawsze dzięki za garść ciekawych polecajek;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.