RSS Reader na Androida


Niedawno opisywałem zalety wtyczki – czytnika RSS w przeglądarce – jeśli chodzi o trzymanie ręki na pulsie nowych wpisów i nowych komentarzy na ulubionych blogach. Znienacka stanąłem przed innym wyzwaniem. Chciałem być na bieżąco, będąc poza domem, nie tylko z komentarzami na swoim blogu (bo tu mam powiadomienia mailowe) ale też w kilku ciekawych wątkach na zaprzyjaźnionych blogach. Poszedłem więc znajomym tropem – potrzebowałem prostego czytnika RSS na komórkę. Bez „wodotrysków”, sam czysty tekst – tam gdzie bywam i mam chwilę czasu na poczytanie, zasięg telefonii bywa słaby. Minimalizm i prostota. Znalazłem!


Ciekawa sprawa, takiego czytnika szukałem pod IOS  … nie znalazłem. Te programy, które testowałem, abonowały treści newsów, pogody, albo były płatne. Pewno szukałem zbyt płytko – a w międzyczasie zmieniłem telefon, powróciłem na Androida. I wiedziałem, że na Android musi istnieć jakaś fajna, prosta aplikacja.

Przejrzałem listy polecanych w internecie aplikacji, wybrałem z nich dwie. Pierwsza z nich zaczęła się wieszać po instalacji (tak jak ostrzegano w komentarzach), druga jakoś tak graficznie była zbyt skomplikowana. To znalazłem sobie trzecią,

Ikonaczy przypadkiem jest, że twórca ma rosyjsko brzmiące nazwisko (Svyatoslav Vasilev)? Dla mnie to (podświadomie) gwarancja stabilności aplikacji. Mylę się?

RSS Reader

Aplikację znajdziecie w Google Play Google play, jest oceniona na 4,4 a więc stosunkowo wysoko.

RSS Reader oceny

Co nam oferuje? Dostęp do kanałów informacyjnych (RSS) blogów – jesteśmy informowani zarówno o nowych wpisach, jak i o komentarzach.

Program na pierwszy rzut oka wydaje się prosty, ale jest to jego zaleta – ma wszystko czego potrzebowałem. Nie będę wchodził w szczególiki konfiguracyjne, ale opiszę to, co mi się w nim spodobało.

Główny panel

RSS Reader powiadamia mnie o nowych komentarzach i wpisach dokładnie w taki sposób i w takim zakresie, jaki sobie ustawię. Po wpisaniu adresu bloga automatycznie dodaje wszystkie kanały informacyjne (przykładowo u mnie są dwa na stronie głównej: wpisy i komentarze). Możemy sobie jeden z nich usunąć (np. ten z komentarzami) – będziemy wtedy powiadamiani tylko o nowych tekstach autora.

Główny panel wygląda tak, z czego nas interesuje: dodawanie nowego bloga (1) – gdzie wpisujemy jego adres, ulubione wpisy (2) (tam znajdziemy to, co zaznaczymy gwiazdką) oraz same ustawienia (3).

menu

Po otwarciu wybranego bloga (i po synchronizacji) pojawi się lista ostatnich wpisów lub komentarzy (zależnie od wybranego kanału), jak poniżej:

Ostatnie teksty

Same wpisy i komentarze bez problemu odczytujemy w aplikacji – przykładowo otwarty komentarz wygląda tak:

Wpis

wpis możemy odczytać częściowo (feed) lub cały (wybierając FULL).

Mamy również opcję odczytu w systemowej przeglądarce (czy w Chrome lub jeszcze innej doinstalowanej przeglądarce internetowej).

Bez problemu możemy tekst skopiować i przesłać/opublikować poprzez dowolny program (od SMS poprzez FB, Hangouts, WhatsApp, e-mail, Skype aż po WiFi direct).

Ponadto RSS Reader pozwala dodawać do ulubionych (Favorite entries (2) konkretne wpisy czy komentarze, można do nich się dostać szybciej przez katalog tak zaznaczonych wątków.

Ustawienia

settings

W ustawieniach warto chwilę poświęcić na ustawienia synchronizacji – czy online, czy tylko w zasięgu sieci WiFi, co jaki czas, ew. o której godzinie.

Powiadomienia

Jak RSS nas powiadamia?

Powiadamianie

Otóż na wyświetlaczu (jako nowe zdarzenie):

Na ekranie

sygnałem dźwiękowym (do wyboru), wibracją, oraz mruganiem diody. Stosownie do wybranych opcji.

Dodatkowo wrzuciłem sobie widget na ekran, mam więc informację o nowych wpisach czy komentarzach na ikonce na pulpicie. I o to mi chodziło.

Ikonka pulpit


Aplikacja działa płynnie, nie zawiesiła mi się ani razu, warto jednak będzie za jakiś czas sprawdzić przy danym interwale aktualizowania wpisów jak to wpływa na zużycie przez aplikację baterii.

Mam dokładnie to, czego chciałem – w każdej chwili mogę na telefonie sprawdzić i przeczytać nowe komentarze u siebie czy nowe teksty na blogach, które mnie interesują.

Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

6 komentarzy

  1. Dzięki za informacje bo nie wiedziałam o czymś takim a teraz na pewno zainstaluję koniecznie ;)

  2. BasiaK pisze:

    Ta aplikacja jest świetna. Mam wszystko pod ręką i wiem co kto i kiedy powiedzial. Czuję się jak Wielki Brat, który ma pod kontrolą wszystkich swoich ulubionych blogerów. ;-) Jedno kliknięcie w aplikację, no może dwa i wiem wszystko. :-D Jeszcze raz dziękuję, bo bardzo mi to ułatwia czytanie moich ulubieńców. No i działa bez zarzutu. :-)

  3. BasiaK pisze:

    Dla mnie bomba, bo częściej zaglądam na blogi przez telefon. Bardzo dziękuję. Już zainstalowałam. Jeszcze tylko wprowadzę ulubione blogi i będę na bieżąco. Super! :D

  4. halmanmonika pisze:

    Ja tego całego RSS jeszcze nie kumam, tak szczerze mówiąc. Nie zagłębiałam się w ten temat do tej pory. Nie mam więc pojęcia, jak to działa. Ale widzę, że chyba muszę zacząć :-)

    • Bookworm pisze:

      Ja też żyłem całe lata w nieświadomości. Ale gdy się okazało, że mój blog to ma i że inni korzystają, ba, że to ma praktyczne zastosowanie – uwierzyłem, wykorzystałem i polecam :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.