Blogi

Share Week 2018

Share Week 2018

Tak, ten jeden tydzień w roku (czyli tytułowy Share Week 2018) jest wyjątkowy. Andrzej Tucholski wciąga blogerów w zabawę, która polega na dzieleniu się, a więc polecaniu tych twórców, którzy są dla nas ważni. I tak powstaje swoisty ranking, w którym może zdarzyć się wszystko.

Coś o tym wiem, bo pojawiłem się w tym rankingu dwukrotnie trafiając do grupy brązowej (2017: za styl, 2016: za solidny, inteligentny i wybiegany reportaż) co cieszy mnie do dziś i co raczej więcej razy się nie powtórzy – im intensywniej biegam, tym rzadziej piszę, a więcej czytam. I niech tak zostanie, czas na ciekawiej blogującą młodzież).


Mój klucz do Share Week 2018

Z przyjemnością nominuję rokrocznie blogi, które lubię czytać, które moim zdaniem są wyjątkowe. Nominowanie jest oczywiście trudne, ale gdy rozpisuję swoje dodatkowe kryteria, to długa lista polecanych twórców topnieje do około czterdziestu blogów.

Dalej wybór już jest bardzo prosty, sprawdzam historię przeglądarki, liczę wejścia na blogi i biorę górne trzy. Prosta taktyka – niczym włócznia Świętego Maurycego.

Tworzenie rankingu jest więc matematycznie proste, dużo trudniejsze jest stwierdzenie i uzasadnienie co mnie przyciąga na blogi wybranej trójki.

Na pewno nie jest to szata graficzna. Gdy pojawia się u mnie głód dobrego tekstu, to dopóki literki na blogu są czytelne, to czytam tekst do ostatniej literki, mając w głębokim – niczym szyb kopalni Marcel – poważaniu kolory, skrypty, ikonki i fotografie.

Liczy się tekst, a w nim płynność, plastyczność, intryga, akcja, słownictwo, dzięki temu tworzy mi się w głowie pewien obraz. Nie oczekuję absolutnie doskonałości stylistycznej, tekst ma mieć pazur, który zahacza moją wyobraźnię, a nie przecinkowy ład i porządek. Dobrym przykładem takich chropowatych tekstów jest twórczość Savona, który niestety zawiesił blogowanie, ale trzy teksty popełnił gościnnie u mnie na blogu.

Tyle tytułem wstępu, czas już przejść do moich faworytów.

Share Week 2018 moje typy

Zgodnie z regułami zabawy nominuję troje twórców, kolejność przypadkowa, aczkolwiek panie puściłem przodem. I bardzo podkreślam: nie nominuję blogów ale konkretne osoby, stąd też niecnie zapożyczam z ich instagramów fotki, które mi w wpadły w oko i które znakomicie ilustrują charaktery opisywanych postaci.

Na ich blogi traficie z linków umieszczonych w nagłówkach, lub z linków do ich „wzorcowych” tekstów.

Nieidealnaanna.com

 

Annę cenię za szczerość, podziwiam jej otwartość, zazdroszczę jej lekkiego pióra i łatwości pisania. Sama o sobie pisze, że pisanie jest dla niej naturalne niczym oddychanie – jako jej wierny czytelnik w pełni się z nią zgodzę – od razu też polecę jeden z jej tekstów – recenzję filmu Whiplash.

Zaniczka.pl

Powyższa fotka to dziewięć najpopularniejszych zdjęć z Instagrama Renaty. Ona, jej magiczne i charakterne koty, przyjaciółki na jednej z blogowych imprez, odrobina słodyczy oraz pierogi, które uplastycznia tak, jak rzeczywistość wokół siebie.

Podziwiam w niej najmocniej, że ma siłę walczyć o uproszczenie i dostosowanie świata do jej potrzeb. Tam gdzie inni się poddają, tam wjeżdża Renata i udowadnia, że gdy się po ludzku podejdzie do problemu, to da się go rozwiązać. Tylko trzeba chcieć, a nie chować się za wieczną i bardzo wygodną niemożnością, która tak de facto udowadnia, że jest pewnym stopniem intelektualnej niepełnosprawności.

Poczytajcie jej tekst o Poczcie Polskiej, Renata powinna dostać dodatkowy dobrze płatny etat rządowy za wyszukiwanie takich absurdów, które można by było szybko i skutecznie usunąć.

Dizajnuch.pl

No powiedzcie, że nie znacie Jacka i jego bloga Dizajnuch.pl? Jeśli na serio nie, to ja od razu wypisuję mu rekomendację wszystkimi moimi piszącymi kończynami, a będzie trzeba, to namówię rodzinę do dalszych podpisów – tylko idźcie i czytajcie do woli jego teksty.

Jego blog jest uniwersalnym kluczem do świata rozrywki. Podróże, smaczne jedzonko, wojny podjazdowe z klientami i współpracownikami, soczyste teksty ociekają humorem, żywą inteligencją, zaskakującymi tworami językowymi, zwrotami akcji, trafnymi pointami oraz tak zwaną „czytalnością”.

Kiedyś dawno temu tak oceniano gry, pojawiło się w rankingach coś takiego jak „grywalność”. No to u Jacka jest „czytalność” i to zawsze w tym najwyższym zakresie.

Spójrzcie na jego niewinne oblicze powyżej i poczytajcie jego odę do hejtera.


Tak, to już koniec tekstu, idę na stronę Andrzeja Tucholskiego wypełnić wymaganą „papierkologię”, aby zgłoszenie powyższej trójcy zostało prawidłowo zarejestrowane.

Polecam jeszcze raz teksty Anny, Renaty i Jacka, to oni są dla mnie wyznacznikiem jakości blogosfery, dopóki piszą, dopóty wiem, że mój głód dobrych tekstów będzie zawsze zaspokojony trzema zacnymi daniami, przyprawionymi zalecanymi dawkami humoru, ironii, inteligencji i życiowej mądrości.

Smacznego!


 Niestety nie mam żadnego wpływu (a już absolutnie zysków) z reklam wyświetlających się pod tekstem – pomiędzy komentarzami – wrzuca je darmowy komentarzy Disqus. 


4 Comments

  1. Andrzej Tucholski

    Super widzieć Cię na pokładzie, dzięki! :)

    • Bookworm

      To ja dziękuję, każdego roku to doskonała okazja do głębszego zastanowienia się nad tym dlaczego pewne blogi czytamy, a inne tak jakby rzadziej. Mnie cieszy też, że to akcja działająca w blogosferze na plus czyli generująca pozytywne emocje :)

  2. kociadupa

    Świetni blogerzy i wspaniali ludzie! Pięknie, że zostali docenieni.

  3. Hania

    Ale zacne towarzystwo! Coś czuję, że obstawiasz tegoroczny top ;)

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén