Share Week 2016


Nadszedł Share Week 2016 a więc genialna zabawa wymyślona przez Andrzeja Tucholskiego. Blogerzy nominują blogerów – sami licząc oczywiście też na nominację. Zabawa jest bardzo wciągająca, bo z jednej strony trzeba wybrać najlepszą trójkę, co jest przyczyną wielu bezsennych nocy, z drugiej pojawia się pytanie – czy mnie ktoś też nominuje? Czy moje pisanie trafia w czyjś gust na tyle, żeby wejść na podium? Niektórzy blogerzy osładzają nominacje tak, że nominują kogo nominują wspominając o osobach „spoza pudła”. Też fajnie.

Tylko co miałem zrobić ja? Kocham czytać wspaniałe wpisy, czytam wiele blogów, każdy jest wyjątkowy w swojej dziedzinie. To tak jakbym miał wybrać najlepszych trzech pisarzy. No fajnie, ale jeden pisze horrory, drugi fantasy, trzeci techno thrillery, czwarty znowu bajki dla dzieci – co to za wybór?

Rok temu nominowałem Beatę z Vademecumblogera.pl, Savona z Crumbsofboredom.pl oraz odsetkobranie.pl Dzięki Beacie wciąż doskonalę swój warsztat i poznaję reguły blogosfery, choć nie zawsze nadążam za programem nauki. Dzięki Savonowi moje życie staje się prostsze – mam co oglądać, wiem co zrobić z komputerem. A odsetkobranie zmieniło moje podejście do finansów i tej przysłowiowej „złotówki” leżącej na ziemi, po którą „nie opłaca się” schylić.

Share week 2015


W tym roku wybór był straszny. Przechodziłem męki, jak nie przymierzając kot pod akwarium z glonojadami. Gdy już miałem koncertowo całą ideą pierdyknąć w iście przedszkolnym szale, doczytałem co Andrzej Tucholski napisał. JAKOŚĆ i WAŻNOŚĆ w moim życiu danego blogera. I już sposób patrzenia na długą listę „top” uprościł się.

Na to nałożyło się moje spostrzeżenie sprzed roku – w całym zestawieniu Andrzeja było tylko 2 blogerów biegowych! Warszawskibiegacz.pl oraz trenerbiegania.pl. Obaj cholernie znani, zasłużeni dla blogowania, biegania. A byli na szarym końcu. Jak to tak?

I w tym momencie słoneczko wyjrzało zza chmur, co nadzwyczajnie zmotywowało moje dwie szare komórki, które z radosnymi okrzykami pocwałowały po kolejny kawałek świątecznego ciasta! Ciasta??

Artur z Powoli. Po prostu

Powoli. Po prostuNiekwestionowanym numerem JEDEN jest dla mnie od dłuższego czasu Artur z bloga powolipoprostu.pl. Już raz o nim na blogu szerzej pisałem, wielokrotnie wspominałem. To dzięki niemu zaczynam myśleć też kulinarnymi kategoriami. Bardzo dobrze rozumiem, co stara się przekazać w swoim pisaniu. Że gotowanie to bardzo złożony proces, który podlega swoim prawom. Że czasem trzeba pomyśleć o smaku innych, nie gotować „pod siebie”. Że czasem bywają epickie porażki. Że… Właściwie to nie jest ważne, co „że”. U niego na blogu czuję się bardzo mile widzianym gościem. Czuję atmosferę gotowania. Cenię epickość jego przemyśleń. Do tego jego blog jest blogiem kompletnym. A jeśli Wam jeszcze mało, jeśli chcecie szukać dziury w całym że ma czas na to, bo może żony nie posiada, żyje jak samotnik gdzieś tam… O nie. Od razu dodam, że jego żona również bloguje. Biega. Tworzy. Patrząc na te cudeńka natychmiast skojarzyłem wers z piosenki Joe Dassina o kolorach dnia rodzących się pod palcami malarza… W każdym razie robię regularnie jego cantuccini, kombinuję również z innymi przepisami – Wam też eksperymenty polecam.

Marek z blogu Drogadotokio.pl

Droga do Tokio

Bloger biegowy a więc ten, który zanim cokolwiek napisze musi się nabiegać i napocić. Może nie zdajecie sobie sprawy ale na każdy start w dowolnym biegu przypadają setki przebiegniętych kilometrów przed tym wydarzeniem. Kochani – setki kilometrów! W różnej pogodzie, chlapie, lodzie, pod ostrzałem artylerii i krytycznymi spojrzeniami lokalnych bojówek religijnych ekstremistek kosym okiem patrzących na strudzone męskie pośladki opięte biegowymi gatkami. Marek biega tak szybko, że jego fanki nie nadążają błagać go o autografy.Ja mam to szczęście, że już kilkukrotnie się z nim spotkałem przed biegiem, raz prawie wygraliśmy auto, raz słyszałem jak gra na akordeonie.

Bieg po moczkę i makówki relacja

Spoko gość. W tym roku spotkacie go na „Korfantym”, będzie biegł jako pacemaker na 50:00. Bardzo niewdzięczna rola ale dzięki niemu wartość biegu wzrosła tak na oko – czterokrotnie.

Renata z Zaniczka.pl

Zaniczka.pl

Nie wiem czy czytaliście Tkacza Iluzji Ewy Białołęckiej. Świat magii, w którym śledzimy losy Kamyka, chłopaka, który nie słyszy. Który na początku szuka sposobu na usunięcie swojej ułomności. Okazuje się, że nie słyszy, gdyż otrzymał od losu niezwykły dar – jest jednym z najpotężniejszych Tkaczy Iluzji. Żaden mag tego nie naprawi. Tak jest z Zaniczką. Jest niepełnosprawna, ale urzekła mnie swoją supermocą i wieloma konkretnymi dyskusjami. Żyje pełnią życia (bo niby czemu nie?) do tego robi więcej dla przybliżenia tematu „jak to jest z perspektywy wózka” niż większość ministerialnych programów „wyrównania szans”. Ma odwagę i siłę a nade wszystko ma chęć walczyć z absurdami codzienności. Kiedyś była sławna „wojna z trzema schodami”, teraz mamy wojnę z obojętnością i ludzkim strachem przed niepełnosprawnością. O czym pisze u siebie na blogu? O wszystkim. O tym jak mogło by być gdybyśmy spojrzeli na innych sercem a nie przez pryzmat jakiś dziwnych uprzedzeń czy przesądów. Do tego ma dwa koty, rasy którą ubóstwiam.


Trzymam mocno kciuki za Renatę, Marka oraz Artura. To moja mocna trójka.


Tak oto wygląda moje podium. Właściwie to we wpisie powinienem jeszcze wspomnieć o dokładnie 24 innych blogach (fajna, okrągła liczba, co?), które za coś lubię. Ale przecież co tydzień regularnie o nich wspominam w ROZBIEGACH. I nadal będę to czynił.

Teraz, jeśli jeszcze nikogo nie nominowaliście, pomyślcie o Waszej trójce najlepszych blogów. Warto, bo tym samym docenicie czyjąś pracę. A i nakierujecie innych na te ciekawe blogi. Pamiętajcie zarejestrować swój wpis u Andrzeja oraz oznaczcie na Facebooku hasztagiem: #Shareweek. Bo warto

Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

33 komentarze

  1. LIFESTYLERKA pisze:

    Renaty blog znam, pozostałych dwóch jeszcze nie, ale na pewno nadrobię:)

  2. Dobry wybór. W zasadzie jak wiele, które czytałm. Ja właśnie wchodzę w końcową fazę selekcji i odkrywam w sobie lekkiego schiza. Co pół godziny moje top 3 jest inne. Ciągle coś nowego przychodzi mi do głowy, inne teksty stają się tymi najnajnajulubieńszymi. #jakzyc

    • Bookworm pisze:

      Dobrze to podsumowałeś: jak żyć :) Selekcja pozytywna, selekcja negatywna, jakieś klucze sortowania a po chwili i tak się jest w punkcie wyjścia. Niby proste zadanie a… Powodzenia :)

  3. Opis mi taki zrobiłeś, że aż mi się oczy zapociły! Dzięki! :)
    Ciekawe ile bym zebrał kasy jakbym tak z akordeonem spacerował od balkonu do balkonu…

    • Bookworm pisze:

      Gdybyś chodził to sporo. Gdybyś biegał – jeszcze więcej. Bo mi to by płacili jak w tym dowcipie: „dawać dychę, bo jak nie to ZACZNĘ GRAĆ” ;)

  4. Esencja pisze:

    Paweł, również dzięki Tobie trafiłam na te blogi i bardzo się z tego cieszę, a akcja Share Week umożliwia poznanie kolejnych, ciekawych miejsc w sieci. Pozdrawiam.

  5. Justyna Rolka pisze:

    Uwielbiam Zaniczkę i Artura, Marka powinnam jeszcze lepiej poznać;)) Świetne typy!

  6. Kat Nems pisze:

    ja muszę trochę nadrobić, ale z przyjemnością oczywiście!!!

  7. Kat Nems pisze:

    ja muszę trochę nadrobić, ale z przyjemnością oczywiście!!!

  8. Socjopatka pisze:

    Kurczę, jestem dobrym obserwatorem, bo znałam Twoją ulubioną trójkę zanim o niej napisałeś :D. Natomiast jestem zaskoczona tym, że czytam bloga Artura, ale czytam też bloga jego żony i nie przyszło mi przez myśl, aby ich połączyć w parę. :)) Super! ;)

    • Bookworm pisze:

      Dobra jesteś! Choć wiesz, trójkę znałaś, ale nie znałaś pewno ostatecznego składu podium :) bo ja sam nie go nie znałem do pewnego momentu. No chyba, że przewidziałaś całkiem to znaczy, że… jesteś SocjoGuru! :D A zacne blogowe małżeństwo pisze osobno i bardzo fajnie, bo gdy czasem pojawiają się „wątki wspólne” to są bardzo cenne dzięki temu, bo unikalne.

  9. Pawel, musze czesciej zagladac do Artura. Jak super napisales o Zaniczce. To, co sama chcialam o niej napisac w mojej nominacji, tylko nie potrafilam tego w taki cudowny sposob ujac slowami. Pozdrawiam serdecznie Beata

  10. Blogierka pisze:

    Artur i Zaniczka!! <3 Ja właśnie mam rozkimniki bo wybrać tylko 3?! Ehh..

    • Bookworm pisze:

      Ale sprytnie sobie poradziłaś :) Niemniej masz rację, wybór trzech jest zawsze krzywdzący dla pozostałej dwudziestki. Chociaż, nie tam, to tu się zawsze kogoś poleca ;) Tak sobie myślę w każdym razie.

      • Blogierka pisze:

        No niestety wszystkich się nie da ale myślę że należy brać w tym udział żeby Ci co dobrze piszą wypłynęli :). A za rok na inne zagłosować i usz :)

  11. BasiaK pisze:

    Bardzo dobry wybór. :-) Wszystkie te blogi znam i lubię. Faktycznie, bardzo ciężko jest nominować trzy blogi, jeśli ulubionych ma się bardzo dużo. Ale gdyby spojrzeć na wybór pod kątem jak dane blogi wpłynęły na moje życie? Miałam nie brać w tym udziału, ale pod wpływem Twojego wpisu, jeszcze się zastanowię. :-)

  12. Ojej… Nie wiem co powiedzieć / napisać… Dziękuję! <3

  13. Artur pisze:

    Jak zwykle i tym razem bez wzruszenia się nie obędzie :D Dziękuję serdecznie Pawle! Bardzo dziękuję :D (trzepot serce) :D :D

    • Bookworm pisze:

      Nie dziękuj, bo po prostu tak uważam jak napisałem. Robisz świetną robotę, z wielką przyjemnością i radością odkrywam kolejne Twoje wpisy, naśladuję, pytam, choć w taki sposób mogę podziękować za głębię przeżyć uzyskanych dzięki Twoim tekstom :)

      • Artur pisze:

        Bardzo się cieszę :D Ja zawsze będę w takich wspaniałych dla mnie chwilach wyrażał wdzięczność. To dla mnie nadal wyjątkowe :D :D

  14. Zaniczka pisze:

    Khm także tego dziękuję bardzo czuje się wyróżniona :* (trzepot rzes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.