Opowieści pogodne, Wakacje!

Do trzech plaż sztuka


Gdzie jest najbliższa plaża?  Za każdym razem padało to pytanie, za każdym razem w innym języku. Miejsce akcji: Minorka.


Gdzie jest najbliższa plaża?

Po przyjeździe do hotelu, po pierwszym porannym bieganiu mogłem już dumnie odpowiedzieć Żonie na to kluczowe pytanie. Pod hotelem mieliśmy kilkudziesięciometrowe klify. Natomiast zejście do wąwozu prowadziło do czegoś plażopodobnego (u wylotu szerokość 2-3m).

Najblizsza

A najbliższa plaża (plażunia) była 350m od hotelu  Błahostka dla nas, zaprawionych w bojach na bałtyckich plażach, gdy ruszaliśmy na podbój plaży załadowani niczym tatarska orda wracająca z łupem. Parawany, ręczniki, sprzęt do kąpieli, do kopania dołów i dołków, zapasy czegoś słodkiego plus lektura plażowa – no i do przejścia kilometr, z czego 300m brnięcia przez parawany.

Teraz luzik, w siatce buty do chodzenia w wodzie, ręcznik, maska do nurkowania i aparat fotograficzny.

Plaża, jak widać, bez tłoku, prawda? Towarzystwo wolało sączyć drinki przy basenie niż się sponiewierać te 350m x 2.

Dalsza1

A tak wyglądała najdalsza plaża (1500m) o godzinie 7.30, gdy chodziłem się kąpać.

Dalsza

Choć ja i tak wybierałem miejsca, gdzie wchodziło się bezpośrednio ze skalnej półki do przejrzystej wody – ale to opiszę a nade wszystko zilustruję wkrótce.

Où se trouve la plage la plus proche?

Usłyszała moja Żona wysiadając pod hotelem z wynajętego pojazdu. Otóż natrafiliśmy na dwie spacerujące Francuzki, które poszukiwały … plaży. Angielskojęzyczna żona przekazała mi konwersację, podczas której dwóm zdziwionym paniom tłumaczyłem, jak dojść do najbliższych plaż.

Były rozczarowane faktem, że te najbliższe plaże są takie wąskie i nie ma na nich odpowiedniej ilości piasku.

Na końcu języka miałem stwierdzenie, że „a było zajrzeć do przewodnika z czego słynie Minorka”. Czyli właśnie z dzikiej przyrody, kameralnych zatoczek i niewielkiej liczby „bałtyckich” plaż.

Rozmowa prowadzona była nad klifem, przy końcu ślepej uliczki, z miejscem, gdzie autobusy zawracały. Daleko z tej tęsknoty za plażą panie zawędrowały.

¿Dónde está la playa más cercana?

Miła pani rezydentka zrobiła turystom pierwszego dnia  wodę z mózgu. Objaśniając, że plaż z bezpośrednim dojazdem jest niewiele, parkingi o 10.00 są już przepełnione, do większości plaż się idzie i to 30-40 minut, i że tylko jej wycieczki objazdowe ukażą piękno najlepszych i najbardziej niedostępnych plaż (ale trzeba się szybko zapisywać, bo już miejsc niewiele).

Na bajkach rezydentów zjedliśmy zęby, więc już pierwszego dnia naszego objazdu dojechaliśmy jak po sznurku do najpiękniejszej plaży, jaką w życiu widziałem. Aha, zaparkowaliśmy w 3 minuty.

Playa Son Bou. Wyszliśmy na brzeg i tak chwilę staliśmy, chłonąc piękno przyrody.

Playa Son_bou

Turkusowa woda, długie, łagodne zejście, czysto, złoty piasek i relatywnie mało turystów.

Do tego pierwszy raz widziałem takie śmieszne rowery wodne, ze zjeżdżalnią – w dwóch rozmiarach. Za jedyne 15 i 20Euro/1h.

Rowery wodne Minorka Son Bou

Jeszcze znalazłem jedną fotkę roweru (mniejszego) w zbliżeniu, niestety jest to wycinek większej fotki, jakość niewielka.

rower wodny plaża Son Bou

A tak wygląda ta plaża na fotce z Wiki:

Son_Bou2.

Drugiego dnia jeżdżenia odwiedziliśmy plażę Cala Galdana. Dojechaliśmy również bez problemu, z parkowaniem też zmieściliśmy się w tradycyjnych 3 minutach poszukiwania miejsca. Choć wcześniej musieliśmy objechać cały nadbrzeżny bulwar, bo nie wierzyliśmy, że to już jest plaża.  Po zaparkowaniu nie byliśmy pewni w którą stronę iść (głupio by było iść na prawo, gdy na lewo by była większa plaża) więc zmobilizowałem swoją znajomość hiszpańskiego i zagadnąłem przechodzące hiszpańsko wyglądające małżeństwo, gdzie znajduje się najbliższa plaża.

W ich oczach ujrzałem znajome pytanie:

czy ten prawie łysy blondyn robi sobie z nas jaja?

Znajome spojrzenie dlatego, że podczas przejazdu na pewien zagraniczny staż kierowcy busa odpoczywali w Kolonii. Gdzie znajduje się katedra św. Piotra i NMP. Jej wieże mają 157m wysokości – ponoć to najwyższa katolicka świątynia na świecie. I jaką zabawę wymyślił sobie Herr Bookworm wraz z kolegą?

Stawaliśmy tyłem do katedry trzymając w rękach (z mądrymi minami) mapę drogową Niemiec. I zadawaliśmy przechodniom pytanie:

Najmocniej przepraszam, gdzie jest Katedra?

Oczywiście wylewnie dziękowaliśmy wszystkim, którzy z niemym niedowierzaniem w oczach wskazywali nieuzbrojonym palcem budowlę, która zasłaniała pół nieba za naszymi plecami.

Hiszpan szybko otrząsnął się ze zdumienia: 300m stąd, na lewo pod mostkiem i już będzie plaża.

Cala_Galdana

Trafiliśmy. I szybko z plaży uciekliśmy, tak źle to nie było nawet we Władysławowie w środku sezonu. Powyżej to moja fotka, z pewnym obrzydzeniem wlazłem do tej zamulonej zupy, w której pływały jakieś papiery i papierki jak i obiekty o konsystencji guana, żeby zrobić fotkę hotelu nad bajorkiem w zatoczce.

Z brzegu wyglądało to trochę lepiej, o tak:

Cala Galdana

Za to tak prezentuje się fotka reklamowa z wiki – mistrzostwo marketingu, no ale ja nie miałem drona i nie robiłem fotki o 8 rano.

Cala-galdana

Więcej plaż nie dane nam było zwiedzić, może kiedyś jeszcze tu wrócimy…

13 Comments

  1. Look_Up_To_Life

    Najbardziej w czasie podróży lubię te momenty, kiedy stoimy pod zabytkiem i pytamy wszystkich dookoła gdzie to jest. Tylko, że ja się nie bawię w ten sposób, ja naprawdę nie wiem, gdzie to jest :D :D Plaża Son Bou piękna, uwielbiam taką czystą wodę :)

  2. Przepiękne zdjęcia :) independentgirl98.blogspot.com

  3. Plaże na Balearach są bajeczne ….. o 8 rano. ;) Tak jak zresztą wszędzie na południu Hiszpanii. Podobne do Miniorkowych plaże, są vis-a-vis wyspy, kontynencie. I nie ma tylu parawanów !

  4. Julia Szram

    Zazdroszczę Ci tych miejsc gdzie mieliście turkusową przejrzystą wodę :) Cudnie :) I przepiękne komiczne rowerki wodne mogłabym takim pływać wystawiając mordkę do słońca :D

  5. Zazdroszczę Ci tych miejsc gdzie mieliście turkusową przejrzystą wodę :) Cudnie :) I przepiękne komiczne rowerki wodne mogłabym takim pływać wystawiając mordkę do słońca :D

    • Nie testowałem tych rowerków :D ale kuszą, bardzo kuszą, szczególnie zjeżdżalnia (prywatna, własna, na całą 1h)

  6. Zdecydowanie plaża numer jeden to rewelka. Pięknie tam <3 W twoich wpisach lubię dynamikę, że aż sama czuję jakbym z tobą rano wybrała się na rozbieg :) Rowerki mnie urzekły chętnie bym wypróbowała.. Ściskam :)

    • Specjalnie przedreptałem pół plaży, żeby sprawdzić zasady i ceny wynajmu :D Dynamika… O tak, dzięki – gdy piszę, to znowu jestem tam na miejscu, czuję zapach wiatru i jeśli tylko kogoś ze sobą choć na chwilę zabieram, bardzo się cieszę :)

  7. I znowu potrafisz coś, czego ja nie czyli mówić po hiszpańsku, ja to tylko tyle co mieściła moja Muciatta lekcja.
    Lazurowe plaże kuszą, szkoda tylko, że ta lazura tak często tylko na zdjęciach.

    • Ale ja po chińsku to nawet jednego słowa nie znam i myślę, że Ty dużo szybciej się nauczysz hiszpańskiego niż ja choćby pomyślę o chińskim ;)

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén