Hydro zorbing


Ośrodek, w którym wypoczywaliśmy na Minorce, miał trzy baseny.  W jednym z nich odbywały się animacje. O, na przykład – tak to wyglądało.

Basen Sea Club Minorka

Pewnego dnia, na brzegu największego z basenów, pojawił się zagadkowy … dywanik. Wiedzieliśmy, że czeka nas jakaś wyjątkowa rozrywka.

W ślad za dywanikiem, na brzegu basenu pojawił się… Prokurator!


 

No nie, niezupełnie taki w todze. Pamiętacie serial „Gliniarz i Prokurator”? (W oryginale „Jake and the Fatman”). Skupcie się na aktorze Williamie Conradzie. Jake_and_the_Fatman

Przy basenie pojawił się jego hiszpański klon – wykapany Prokurator (Fatman -. W wolnym tłumaczeniu: Pan Kuleczka). Tylko w hawajskiej koszuli i krótkich gaciach.

Przyniósł ze sobą dwa atrybuty władzy.

Nadmuchiwaną plastikową kulę oraz spalinową pompkę.

Polskie dzieciaki od razu przejrzały zasady nowej aktywności ruchowej:

How much is it?

 

Fajf juro for fajf mynyt maj frend

Odparł ociekający potem Pan Kuleczka.

Tak, pewno się już domyśliliście na czym miała polegać zabawa.

Zorbing

Oto co mówi na ten temat wikipedia:

Zorbing – zabawa polegająca na staczaniu się ze zbocza lub spływaniu rwącą rzeką, strumieniem w plastikowej, nadmuchiwanej, wykonanej z materiałów odpornych na uszkodzenia podwójnej kuli „zorba”.

Ta kula co prawda nie była podwójna, ale do definicji całkiem pasowała.

Pan Kuleczka rozpoczął dmuchanie. Z impetem nadział kulę na ryjek urządzenia, szarpnął rozrusznik uruchamiając dmuchawę. Która zaczęła z jednej strony wypuszczać hałas (i spaliny), z drugiej powietrze, które wypełniło kulę.

Zabawa miała wyglądać tak (filmik poglądowy)

I się zaczął hydro zorbing. Na pierwsze dwa ognie poszły kolejno dwie Angielki.

Pan Kuleczka z uznaniem oszacował zwartą budowę ciała pierwszej  z nich. Faktycznie, „grali w tej samej kategorii wagowej”. Odebrał 5E dźwięczącą monetą a pani spróbowała chodzić po wodzie.

Niestety, doprowadzenie kuli do turlania się po wodzie, przekroczyło możliwości zdziwionej turystki Albionu. Pan Kuleczka podskakując literalnie niczym piłeczka pingpongowa demonstrował jej, jak się to robi na najmniejszej z hiszpańskich wysp. Bezskutecznie. Pani, już leżąc na czworakach, z trudem doturlała kulę do brzegu. Obserwatoria metereologiczne umieszczone na leżakach wokół zanotowały kolejne fale tsunami spowodowane jej aktywnością.

Moje wprawne oko biegacza natychmiast wychwyciło co Pan Kuleczka prezentował. Skip A proszę państwa. Dokładnie taki:

Niestety, po pierwszej demonstracji, Pan Kuleczka z bladego, spoconego ale skaczącego rześko ping-ponga przeistoczył się w czerwoną, bardzo spoconą i sflaczałą piłkę siatkową.

Angielka nr 2,  pomimo znacznie wyższej sprawności ruchowej, również wylądowała po dwóch krokach na dnie kuli. Obserwatoria leżakowe wykryły kolejne rekordowe fale w basenie. A Pan Kuleczka nadal miał nadzieję, że jego Skip A wpłynie w jakikolwiek sposób na toczliwość kuli. Nadaremno.

Całym działaniem Pana Kuleczki zainteresował się ratownik, który widząc że po dwukrotnej próbie skipu (A) Pan Kuleczka  skacze z gracją piłki lekarskiej odbijanej od betonu, ciężko dyszy i że właściwie powinien zostać podłączony pod respirator, podszedł zająć go rozmową.

Trzecim i jak się wkrótce okazało, ostatnim pretendentem do roli „chodzącego po wodzie” był nastolatek, który dopingowany przez kolegów, wykonał kilka obrotów w kuli, nim niespodziewanie poległ. W końcu w cieniu było 36’C a on tańczył w przezroczystej plastikowej kuli, wypełnionej gorącym powietrzem.

Pan Kuleczka zarobił całe 15euro, odzyskał oddech (i dywanik rozłożony na brzegu basenu) i majestatycznie odczłapał w kierunku klimatyzowanej recepcji.

Basen Sea Club Minorka

Nad basen powróciły spokój, cisza i chlupot wysokich fal przelewających się przez brzegi basenu, wywoływanych sporadycznym zanurzaniem się i wynurzaniem Angielek.

Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

12 komentarzy

  1. O kurde, no faktycznie był taki serial jak „Gliniarz i prokurator”! Kompletnie o nim zapomniałam, jak pisałam o serialach z dzieciństwie. To był przecież taki hicior. Pamiętam, że wtedy też leciał „Kojak”. No fajnie tak zobaczyć kogoś podobnego do dawnej gwiazdy :)

    • Bookworm pisze:

      Ja to żałuję, że mu fotki nie strzeliłem. Ale nie pływam w basenie z telefonem/aparatem a upał był taki, że wychodzić to już mi się nie chciało, bo kamienie wokół basenu parzyły w stopy ;)

  2. Julia Szram pisze:

    Chciałabym się kiedyś w takiej kulce stoczyć *.* (nie dosłownie tylko z górki ;))

    • Julia Szram pisze:

      Widziałam gdzieś (wykop/joe/tv?) symulację różnych „bezpiecznych” sportów realizowanych przy pomocy tych kulek. Ludziki w kulkach „ćwiczyli” wyglądało to szalenie intrygująco i śmiesznie :)

  3. Julia Szram pisze:

    Chciałabym się kiedyś w takiej kulce stoczyć *.* (nie dosłownie tylko z górki ;))

    • Bookworm pisze:

      Ja, z racji zaawansowanego wieku i kruchliwych kości już bym nie chciał. Przypuszczalnie po kilku metrach turlania bym był pewien, że to nie był najlepszy sposób na spektakularne samobójstwo :D

      • Julia Szram pisze:

        Widziałam gdzieś (wykop/joe/tv?) symulację różnych „bezpiecznych” sportów realizowanych przy pomocy tych kulek. Ludziki w kulkach „ćwiczyli” wyglądało to szalenie intrygująco i śmiesznie :)

  4. BasiaK pisze:

    Serio? Ludzie z tego korzystają?? Nie weszłabym do tej kuleczki, nawet jakby mi dopłacali. :) Ale do basenu i owszem, zwłaszcza dziś w ten upał. Można się poczuć jak na Minorce. Nawet ze trzy plaże bym znalazła nad rzeczką nieopodal. ;)

  1. 6 sierpnia 2018

    […] Aquazorbing za 50 KCZ za 5 minut (pamiętacie może mój hiszpański wpis o tej śmiesznej zabawie?) […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.