Miau!

In memoriam

Medal Stanowice 2014 bieg po moczkę i makówki

Startuję tylko w wybranych biegach. Nie mam wielu medali. Nie darzę też ich jakimiś specjalnymi względami, leżą wszystkie w tej samej szufladzie. Z bidonami, hydrożelami i co drobniejszymi gadżetami biegowymi. Wszystko równomiernie pomieszane uporządkowane, kiedyś (niewykluczone, że nawet w tym roku) pewno zrobię z tego godną biegacza ekspozycję.

Odkopałem niedawno zapomniany piernikowy medal z grudniowego biegu w Stanowicach po moczkę i makówki. Miałem włożyć do „zbiorczej” szuflady, zapomniałem, leżał na wierzchu na komodzie i cieszył oczy. Przypominał o grudniowym biegu. O Szejku i o Aniele. Niestety do czasu. Dziś wróciłem i widzę, że …


Arya

Arya

Jakiś rok temu przygarnęliśmy kolejną kocią znajdę. Zaczarowała nas jej historia, jej kocia dachowa uroda i jej imię. Jej historię opisałem w tym wpisie. Urosła. Ale nic a nic nie zmieniła charakteru. Musi biegać. Musi skakać. Musi walczyć. W końcu imię zobowiązuje. Zakończenie ostatniego sezonu Gry o Tron dobitnie pokazuje do czego małe dziewczynki o tym imieniu są zdolne.

Więc jeśli przy okazji codziennych skoków coś przy okazji zostanie zamordowane bądź spadnie – taki widać los został określony przez boginię Bast. Lub utopionego boga.

Dochodzenie

Po powrocie do domu zobaczyłem zwłoki na poprawnie oznaczonym miejscu zbrodni. Ogrodzonym taśmami. Na środku leżał zdekapitowany medal. Już na pierwszy rzut oka wiedziałem, że nie żyje. Ułożenie ciała wskazywało na działanie samobójcze. Napiszę więcej: seryjnie samobójcze. Upozorowana śmierć przez powieszenie. Sami spójrzcie. Ewidentnie polityczna sprawa. Może to działanie WSI?

medal Stanowice

Rekonstrukcja wydarzeń szybko wskazała winną. Poza tym byli też świadkowie. Sprawczyni przyznała się. Działanie w amoku. Dziki koci bieg osiągnął apogeum po wskoczeniu na najwyżej znajdujące się półki i meble. 22 przeskoki po meblach nie spowodowały widocznych strat. 23. niestety skutkował przypadkowym zahaczeniem kociej łapy o smycz z medalem. Medal spadł. Tak nieszczęśliwie że wyzionął ducha. Przypadek. Fatum. Karma. W grudniu ocaliłem go od pożarcia po biegu. Jak na piernikowego ciastka i tak przeżył długo. I w dobrej formie.

Miejsce zbrodni

Historia żywcem przypomniała mi męki Ciastka w Shreku.

Mój medal umarł bez cienia skargi. I bez cierpień. To pierwszy z moich medali, który odszedł.


Wzruszająca historia, nieprawdaż?


 

Historia zasługuje na dobre zakończenie. Muzyczne z dobrym tekstem.

Leonard Cohen chyba w najlepszej aranżacji: The partisan.

Un vieil homme dans un grenier [An old man, in an attic] pour la nuit nous a cache’, [Hid us for the night] les Allemands l’ont pris; [The Germans captured him] il est mort sans surprise. [He died without surprise.]

11 Comments

  1. Co tam medal, kot, kotka <3

  2. Tak, biedny medal. Umarł bez zdziwienia. :( I może nie zwalaj wszystkiego na kota? I to tak pięknego kota (och te oczy), kotkę znaczy, ale płeć nie ma tu znaczenia ( hmmm, a może ma?). Gdybyś ten medal schował do szuflady, albo choć ekspozycję zrobił, nie byłoby nieszczęścia. Smutno mi teraz. Nie powiem, dochodzenie trochę mnie rozbawiło, a to zdjęcie operacyjne policji wprawiło mnie w zakłopotanie, bo nie wypada się śmiać w tak smutnej sytuacji. Ale wiesz, pocieszam się tym, że niedługo kolejny bieg i będzie kolejny medal. :)

    • Cóż, medal, rzecz nabyta. Kotka prawo ma do dzikich skoków, więc czas na medal kolejny a może i kolejną wesołą historyjkę? :)

  3. Biedny medal… wzruszyłam się. Frania jest lepszym przestępcą ;) pewnie nie pozostawiłaby śladów na miejscu zbrodni i jeszcze wszystko by później dokładnie „umyła”. Zwłok nie odnaleziono by nigdy ;).

  4. Ubóstwiam to jak piszesz <3 a to ci kicia niegrzeczna :D

    • Dzięki. Chyba powinienem płakać, z powodu utraty medalu ale – no z takim kotem to można się tylko śmiać ;)

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén