Kot doskonały – Arya


Kot to stworzenie doskonałe. Chodzące piękno. Mruczący futrzak, który potrafi w mgnieniu oka wysunąć pazury i przeistoczyć się w maszynę do zabijania. Indywidualista, który jednak lubi czasem zagrzać ludzkie kolana. A równocześnie jest to urodzony psotnik, który „przypadkiem” prowokuje kwiatki doniczkowe do upadku (ups, to nie ja…), dzięki któremu niespodziewana lawina książek z regału staje się codziennością, tak jak i wstawanie o 4.00 rano, w celu nasypania do kociej miski chrupek. Miau!

Ciekawe, że to co kot jednego dnia zje łapczywie razem z miską, drugiego dnia wywoła u niego totalny wstręt, łącznie z demonstracyjnymi próbami zakopania paskudztwa w podłodze. Fuj!

Kot to urodzony morderca. Mucha zazwyczaj lata pod sufitem, kot cicho sunie po podłodze. Seria magicznych kocich odgłosów – kkkkkk kk kkkk –  i po chwili można kotu z łapek zabierać nową, bzyczącą agonalnie, zabawkę. Jak tego koty dokonują? Tego nie wie nikt.


Nasza kotka – Arya – trafiła do nas z zabrzańskiego „domku tymczasowego”. Po przyjeździe otwarliśmy drzwi do transporterka i … Arya zainstalowała się w środku z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Dziwne? Nie dla kota. Co kot, to inna „logika”. I tak przywieźliśmy do domu tygrysa. O takiego

Arya mała

fot. morusek.pl

Arya zupełnie nie chciała poddać się rezydentce Mocce. Otrzymuje regularne porcje „bęcków” i „łapoczynów” – i wraca po wiecej. Arya wytrwale wskakuje na plecy schylających się osób, gdzie stara się uciąć kilkuminutową drzemkę. Arya jest wiecznie głodna. Skacze przecząc prawom grawitacji. Toczy wspaniałe wojny ze sztucznymi myszami i z apetytem oblizuje azjatyckie biedronki, które sobie „skądsiś” kombinuje.

A jednocześnie doskonale wie, że coś pysznego jest przechowywane w lodówce, że na talerzyku bywają smakowite kanapki, że na patelni bywa przesmaczny tłuszcz, że jeśli się zsunie z patelni pokrywkę, to można porwać kotleta (!) i go przynajmniej nadgryźć. Do tego Arya uwielbia zabawę papierowymi kulami, które wytrwale aportuje, żądając kolejnych rzutów :)

Ostatnim osiągnięciem kotki jest skryty atak na świeżo upieczony sernik. W ostatniej chwili wyciągnąłem szaroburą ze słodkiego ciasta.

I tak sobie kotuch leży czekając na sposobność, żeby coś świątecznie zbroić. Miau!

Jeśli jesteście ciekawi jak Arya wygląda – zapraszam na instagram oraz do minigalerii


Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

11 komentarzy

  1. Edyta moj-kawalek-podlogi pisze:

    Prześliczna jest! :) Mój brat ma kotkę, którą nazwali Sansa ;)

  2. Prześliczna jest! :) Mój brat ma kotkę, którą nazwali Sansa ;)

  3. My Home Rules pisze:

    My mamy podwórkowego kotka Mruczka. Jak na kota jest bardzo spokojny, grzeczny i nigdy nawet nie podrapał mojej córki choć nie raz dawała mu do tego powód ;)

  4. BasiaK pisze:

    Mój kot, niespotykanie spokojny kot, ma na swoim koncie:
    – upadek kwiatka (w wigilię, gdy mieszkanie było wysprzątane na święta, ziemia po tym wypadku była wszędzie),
    – wyłowienie rybki z akwarium, nie wiem w jakim celu (wyrzucił ją z akwarium, ale nie zjadł, to akurat nie było w wigilię, więc raczej nie chciał tak po prostu pogadać;))
    – wszelkie porwania kotleta, innego mięsa lub ciasta też
    – no i walki uliczne, a raczej podwórkowe.
    Czyli też jest kotem doskonałym. :)

  5. Dola pisze:

    Mój kot ma na imię Dzika, ale wszyscy wołamy na nią Dzikuska :D oj te koty ;)

  6. monotema pisze:

    I jak tu nie mieć kota, a najlepiej – dwóch ;)

    • Bookworm pisze:

      Tak, bo koty najlepiej komponują się w dwupakach. Jeśli jest już ich więcej, to powstaje zjawisko „kociejbandy” – coś jak tajfun, tylko bardziej lokalnie. „Człowieki” nie mają żadnych szans!

  7. Kasia pisze:

    Piekna! Bestia. :) A moze spokrewniona z naszym zbikiem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.