Simon’s Cat

 

Dla niewtajemniczonych Simon’s Cat to kot-demolka, monstrum wywołujące domowe katastrofy na niespotykaną skalę, a wszystko z wrodzoną kocią lekkością i wdziękiem. Początkowo – sześć lat temu! – był to cykl zabawnych rysunkowych historyjek o Kocie na youtube. Obecnie Simon’s Cat to uznana marka: książki, filmiki, koszulki, kubeczki i co tylko przemysł marketingowy wymyśli –  kojarzona na wszystkich krańcach ludzkiego (i kociego) świata. Filmiki z przygodami kota osiągnęły już kilkaset milionów odsłon.

Kot Simona jest prześmieszny. Wszystkie jego zachowania są w stu procentach zrozumiałe dla posiadaczy kotów. Wywoływane kataklizmy, wieczny głód, niezdecydowanie czy po prostu kocia przewrotna złośliwość. I humor. Początkowy sielski żywot kota komplikuje się, pod tym samym dachem żyje urocze kociątko, które błyskawicznie uczy się tego, co dla kota najważniejsze. Lokalizacji miski i zabawek. I tego jak zaleźć swojemu starszemu koledze za kocią skórę.

Oglądając filmiki współczujemy z całego serca Simonowi. Po chwili jednak dochodzimy – jako posiadacze kotów – do jedynego słusznego wniosku. Wszyscy jesteśmy Simonami i ofiarami (?) naszych domowych sierściuchów…

Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.