Opowieści pogodne

Polityku idź sobie… pobiegać!

polityka picabay

Dziś po południu rodzina jednomyślnie stwierdziła, że jestem podejrzanie zmierzły. Szybko dokonano obliczeń od jak dawna nie biegałem (tydzień!) i stwierdzono, że jednym lekarstwem jest wykopanie mnie na przebieżkę.

Ja zmierzły? Przecież ja jestem lekiem na całe zło! Do rany przyłóż! Choć faktycznie, ostatnio jakby „na ranę przyłóż” ale najgorszemu wrogowi – w charakterze soli. Albo rozżarzonej szpili.

No to poszedłem sobie pobiegać. Co prawda wiało kosmicznie, gwizdało w uszach, ale takie bieganie w trochę trudniejszych warunkach, to bardzo fajnie oczyszcza umysł. I taka oto mi myśl wpadła do głowy – remedium na tę naszą całą politykę.


Tu nie ma polityki

Unikam na blogu poruszania drażliwych politycznych tematów. Wiem, gdybym trochę poznęcał się kąśliwymi słowy nad naszymi politykami jednej czy drugiej opcji, pewno bym zyskał większą liczbę czytelników. Gdybym z gracją dokopał opcji, której nie lubię, odsłony  poszybowałyby do góry. I może sponsor się znalazł.

Ale nie kochani. Polityków to ja mam serdecznie dość. Wszystkich. Tego jak bardzo kłamią w tym co robią i jak nas wszystkich nabijają w butelkę.

Szacuneczek bracie biegaczu

Nie tak dawno jeden z portali zachwycał się przemianą jednego ze znanych polityków, który został odstawiony przez prezesa partii na boczny tor.

Ten spojrzał na siebie i na swoje życie w lustrze i … zajął się  bieganiem, zrzucił 20 kilogramów (!) przeszedł na wegetarianizm. Biega biegi ultra. I jak jak gościa wyjątkowo nie lubię, to byłem pod wrażeniem pasji, która biła z wywiadu. Pisał prawdę, dokładnie takich samych słów bym używał mówiąc o swoim bieganiu. O moich porażkach, planach, zmianie podejścia do życia.

Gdybym spotkał go na jakimś biegu, podszedłbym i uścisnął jego łapę. Mówiąc to jedno słowo: „gratuluję”. Choć ten artykuł to pewno sprawka agencji PRowej i ocieplanie wizerunku tego polityka i jego partii. Pewno tak. Ale tak się składa, że jakoś biegaczom politykom skłonny jestem bardziej wierzyć, niż politykom. Sorry Winnetou. Bieganie wymaga pewnych poświęceń i zauważenia drugiego człowieka. Pozostawia pewien ślad. A to w jakimś stopniu uszlachetnia człowieka.

Pogonić polityków do biegania!

Jak ja bym to zrobił? Ano tak, że zagoniłbym to całe partyjne towarzystwo pod sztandarami danych partii do trenerów biegania. Zapisałbym na jakieś zawody biegowe, powiedzmy na 10km, który będzie za trzy miesiące. Nagroda jakaś fajna – powiedzmy wygrani wybierają gminę, w której na koszt parlamentu zostanie postawionych pięć wypasionych placów zabaw. Ekipa przegrana będzie w czynie społecznym te place zabaw budować (pod czujnym okiem wygranych).

Dobra, z bieganiem przesadziłem, bo nie wszyscy dadzą radę. To podzielić na grupę nordic walking i na grupę biegaczy.

Jak wyłonić zwycięzcę? Ano pogoni się wszystkich parlamentarzystów na test Coopera, ponowi wyniki za 3 miesiące. Zmierzy poprawę, zależną od wieku i od punktu wyjścia. Następnie poukłada współczynniki liczebności partii w parlamencie, trzymiesięcznej poprawy (lub jej braku), uwzględni wyniki na dychę po 3 miesiącach i wyłoni tych, którzy dali z siebie wszystko.

Bo wiecie przecież, że nie tak dawno parlament przegłosował sobie kolejną fajną sumkę na stroje i zajęcia sportowe. Patrząc na jej wielkość w przeliczeniu na cały parlament, to ja chyba jeszcze nie doszedłem przez dwa lata do takiego poziomu wydatków na ciuchy i buty biegowe.  Więc biegać będą mieli w czym.

Wyobrażacie sobie taką sytuację?

Sejm wreszcie przestałby obradować po nocach (zdrowy tryb życia). Żadnego chlania wódy, palenia papierosów, treningi czekają. Codzienne rankingi ile kto przebiegł, poprawił życiówkę, zrobił interwałów i czy dobrze rozciągał się po bieganiu. Szefowie partii dopingujący swoich podopiecznych i monitorujący postępy. No i my wyborcy, mający dostęp do rankingów również.

Koniec z czasem na sadzenie dyrdymałów w programach publicystycznych i bredzenia na antenach radiowych. Trening, trening, trening.

Zdrowe odżywianie. Bieżnia, spacerki. W zdrowym ciele, zdrowy duch. Rankingi, porównania, tabelki. Chcesz jechać przecinać wstęgę, świętować kolejną miesięcznicę, wykopywać trumny? Ok, ale trening się sam nie zrobi. A czas do startu ucieka…

Dziennikarze wycofają kamery z sali obrad plenarnych i przeniosą na stadiony lekkoatletyczne. Na treningi. Na sale treningowe. Wywiady tylko z liderami. Maszeruj, albo giń.

I wreszcie kulminacja – start w biegu na 10km, lub wspomniany Nordic Walking.

Mam szczerą nadzieję, że politycy pokazaliby prawdziwą twarz. Odkryciem by dla widzów był fakt, że oni też się pocą! Męczą! Nie tylko zajadają się ośmiorniczkami i uchwalają buble prawne.

Ale może też by choć część z nich pokazała, że potrafi walczyć z samym sobą, ze słabością, że potrafi wytrwać, biegać w każdej pogodzie. Zrzucić trochę kilogramów. Może wreszcie niektórzy z nich by zostali porządnie przebadani (również przez psychiatrów). I tacy by sobie nabili punkty, na takich polityków to chyba i ja bym zagłosował.

Bo lista obietnic wyborczych jest równie wiarygodna jak przebieg mercedesa, co to nim w niedzielę babcia do Torunia jeździła na mszę do ojca dyrektora. Na wstecznym biegu i pod prąd, rzecz jasna.


A co po tych zawodach na 10km? Cóż, mamy przecież półmaraton. I maraton. A uprawianie sportu łagodzi obyczaje. Człowiek się mniej marudny staje. I zdrowszy na ciele i na umyśle. Zrelaksowany nawet. Tak jak ja, po dzisiejszym wybieganiu.

I może to byłby klucz do normalności w naszej polityce.


 

33 Comments

  1. Nie od dziś wiadomo, że sport łagodzi obyczaje, odgania złe myśli i sprowadza na porządny tor myślenia. Jednak muszę coś sprostować :D to picie wódy, palenie papierosów – powiem tak zdarza się i to bardzo często, że po sezonie w okresie tzw. regeneracji tą wódę się pije niestety :D

  2. Magneto

    Pomysł genialny szkoda,że raczej trudny do wprowadzenia w życie ale nie jest niemożliwy do wykonania ;) Spróbować zawsze można :D

  3. Magneto

    Pomysł genialny szkoda,że raczej trudny do wprowadzenia w życie ale nie jest niemożliwy do wykonania ;) Spróbować zawsze można :D

  4. Jak zawsze masz bardzo celne spostrzeżenia:) Mogłabym ich nawet zmotywować, jeśli byłoby trzeba;)

  5. Niektórym by się przydało… Może mózgi by im oprzytomniały

  6. Genialne! Jestem za! :D

  7. hehe, ale Cię poniosło!! :DD Utopista ;)
    A o tym polityku tez czytałam i mimo że nie lubię to również zyskał w moich oczach :)

  8. Pomysł świetny, ale naszym politykom – a przynajmniej znakomitej ich większości – to już nic nie pomoże.

  9. I polubiles polityka, ktorego nie lubisz jako polityka? Czy tylko polubiles w polityku – biegacza? HI hi hi

  10. Interwały bym im zaserwował i biegi jak do legii cudzoziemskiej … jak który by już dobiegł do mety, na koniec konował od zdrowia psychicznego i możemy wtedy pogadać o stołku ministra sportu …

  11. Już widzę tych wszystkich polityków jak blokują Warszawę na maratonie ;) :D heh, szkoda, że świat nie jest idealny achoć sam pomysł świetny bo sport niejednokrotnie wydobywa człowieka z „człowieka” .

  12. Gender Gosposia

    Zacna propozycja. :) Taki poseł Marzec aka Liroy to już obów i strooy odpowiedni do wybiegu ma.

  13. Zacna propozycja. :) Taki poseł Marzec aka Liroy to już obów i strooy odpowiedni do wybiegu ma.

  14. Szkoda, że pomysłu nie można wdrożyć, przydałoby się jak diabli. :)

  15. Michał Kucharski

    Pomysł genialny :D Ale czy wykonalny??? :D

  16. Pomysł genialny :D Ale czy wykonalny??? :D

  17. Hehe :) no tak propozycja ciekawa, aczkolwiek, moim zdaniem, niewykonalna ;)

  18. Zmierzły, hahahaha :D Weź, idź pobiegaj :D Pomysł Twój dobry, ale jak widać po naszych politykach – na pewno by coś zaraz próbowali zmienić w zasadach i schrzanić :/

  19. To był etap: „Do rany przyłóż i na gangrenę poczekaj”, Gremlin unleashed :-D

    • Tak jest :) Gangrenę załatwiam bez zbędnego oczekiwania – moje drugie imię to gangrena. Albo lenistwo? Nie pamiętam ;)

  20. Genialny pomysł. :-D I świetny tekst. Bookworm na prezydenta!!! :-)
    Ps. Przecież Ty jesteś lekiem na całe zło i do rany przyłóż. :-) Wszelki złośliwości za ciebie załatwia Gremlin. :-)

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén