Saga PKP — tak to się wszystko zaczęło


W poprzednim tekście opisałem proces zdobywania pracy, jednym z kryteriów jej uzyskania był sposób i czas dojazdu. W przypadku planowania dojazdu do Katowic nieocenioną pomocą wykazał się mój kolega Maciej, który szybko przybliżył mi tajniki połączeń, cen (285zł bilet miesięczny) oraz różnic pomiędzy Kolejami Śląskimi oraz Regio (wyjdzie to w kolejnych tekstach).

Okazało się, że najbardziej dogodna stacja dla mnie znajduje się równo 3km od mieszkania. Najwygodniej byłoby do niej dojeżdżać na rowerze, ale nie miałbym gdzie go bezpiecznie zostawić. W Rydułtowach nie ma już czynnego budynku stacji, są tylko jego ruiny, jak w większości okolicznych miasteczek. No chyba, że zostawiać rower tak, jak to miało miejsce w Rybniku Niedobczycach:

Miejsce parkingowe na rower, może nawet na dwa?

Z Rydułtów do Katowic pociąg jedzie 1,5 godziny. Jest to linia Racibórz-Katowice. To mój czas na poranną drzemkę, to również czas na oglądanie ściągniętych filmików i słuchanie audiobooków w drodze powrotnej. Tak się składa, że po drodze internet jest marny, miejscami nawet zupełnie go brak.

Jest to też wspaniały czas na obserwację pasażerów dojeżdżających do szkół i do pracy.

Moje poprzednie wpisy o PKP były wyjątkowo złośliwe. Jednakże podczas półrocznego dojeżdżania do pracy za pomocą PKP nabrałem ogromnego szacunku dla pracowników Kolei Śląskich, szczególnie do konduktorów. Ich humor, święta cierpliwość do pasażerów, wiedza i chęć pomocy — chylę czoła. Często proces sprawdzania biletów to swoisty stand-up powtarzany w każdym wagonie.

To dzięki nim żadna z podróży nie była taka sama.

Dziś, korzystając z możliwości pracy z domu, tęsknię za „dalekimi podróżami” do Katowic i z powrotem. I jako przypomnienie wrzucam kilka kolejnych tekstów, rezultat moich porannych kolejowych przemyśleń.

W większości będą to teksty o opóźnieniach pociągów. Sporo będzie też o nielogicznościach i braku organizacji kolei. Pojawi się też wiele retorycznych pytań:

  • dlaczego koleje Polregio uznają bilety Kolei Śląskich kupione w kasie, ale nie uznają biletów internetowych?
  • dlaczego przejście z peronu 4 na peron 5 (tuż pod moim biurem, które mieściło się przy ulicy Wojewódzkiej) podlega karze?
  • dlaczego prościej jest zostawić auto na darmowym parkingu w Rybniku Niedobczycach, a nie w samym Rybniku, który tak ponoć promuje podróże zbiorkomem?
  • dlaczego nie działają schody ruchome na dworcu w Katowicach?
  • gdzie kupić najsmaczniejsze drożdżówki na katowickim dworcu.

Wspomnę jeszcze tylko, że teksty wrzucałem na moim prywatnym profilu, na Facebooku. Niosły one rozrywkę nie tylko mnie, dostarczyliście mi zwrotnie, waszymi komentarzami dużo więcej radości, dziękuję! Poniżej dwa moje ulubione komentarze:

Jakbym robił PR dla PKP, to kupiłbym Ci samochód i fundował paliwo do niego tylko po to, żebyś przestał.

(Leszek)

Daj mu chwilę, żeby dostał bana także na PKS

(Leszek)


Teksty, tak jak i podróże Kolejami Śląskimi przenosiły mnie nie tylko 75km dalej w przestrzeni, ale czasem przenosiły też w czasie. I nie mówię tu o opóźnieniach.

Koleje wyświetlacz PKP
A.D 2019…

Tak więc sprawdźcie, czy macie ważny bilet miesięczny, no i zapraszam do przyszłych podróży Polskimi Kolejami Przygodowymi — najczęściej na pokładzie Kolei Śląskich.


Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.