Tag: humor

Pierz cholero 51

Pierz cholero!

Zegar na wieży okolicznej bazyliki wybija godzinę dwunastą. Samo południe. Z oddali słychać narastający acz niesprecyzowany hałas. Na parking pod centrum handlowe z fasonem zajeżdża czerwony dżip ciągnący na długim łańcuchu… poobijaną pralkę. Kierowca zatacza dwa kółka i staje, pralka jeszcze przez chwilę smętnie podskakuje na nierównościach betonowej kostki. Nieruchomieje. Obraz nędzy i rozpaczy –...

Wybory 30

Facebook głupcze!

Po czym poznać, że zbliżają się wybory? Ożywają profile lokalnych polityków i dotychczasowych parlamentarzystów kandydujących w tegorocznych wyborach do Sejmu i Senatu. Kandydaci wysyłają zaproszenia do znajomych, do znajomych znajomych, do nieznajomych i do wszystkich, którzy nie zablokowali opcji „zaproś”. Gdzieś widać podczas partyjnego spotkania powiedziano: „Facebook głupcy!” – no i choć nie wiedzą czym to się...

92

Imigranci, kocia ich mać!

Przyjmujemy ich pod dachy naszych domostw, nie bacząc na kolor i rasę. Wiemy, że potrzebują pomocy, że cierpieli niedostatek, głód, często doznawali nieludzkich krzywd. Ale już w dzień po przybyciu wyżerają zawartość naszych lodówek i wiecznie im mało. Często są zapchleni i posiadają „bogate życie wewnętrzne”. Ich maniery pozostawiają dużo do życzenia. Włażą brudni do naszej czystej...

57

Węch binarny

Znacie gorączkę przedświątecznych wigilijnych zakupów. Prezenty, prezenty, prezenty. Niestety bardzo często męska inwencja zaczyna się i kończy w perfumeriach, które w okresie przedświątecznym przeżywają zmasowany najazd Hunów. Konsultantki omdlewają od oparów zapachowych, kasy pęcznieją a półki szybko pustoszeją. Trywialny temat do momentu, gdy pojawia się zadanie specjalne. Wygląda to prześmiesznie, tabuny mężczyzn z obłędem w...

21

127/3

Siedzę sobie na krześle, boję się nawet drgnąć, moje ostatnie dwie szare komórki pracują na pełnych obrotach, nie chcę im przeszkadzać. Z ciekawości sprawdziłem jak też ludzie odpowiedzieli na pytania niedzielnego referendum. I gdybym był Windowsem, śmiało bym mógł napisać, że na przy analizie odpowiedzi na trzecie pytanie „zawiesiło mnie”. Otóż na trzecie pytanie referendum...

16

Jak (nie) robić referendum

Ażeby patriotycznym akcentem zakończyć niedzielę szóstego września, poszedłem zagłosować w referendum. Tak, bo to dziś jest referendum, fakt ten skrzętnie ominęły wiodące portale i media (spójrzcie gdzie jest jakiekolwiek info w necie). Dla Waszej informacji – na czterech wiodących portalach jest po jednej maleńkiej wzmiance o PKW. I tyle. Poszedłem również dlatego, że skoro już ktoś...

15

Ja, Sowa

Bardzo żałuję, że nie posiadam magicznego głosu Krystyny Czubównej. Ten wpis powinien być odczytany właśnie jej głosem. Skupcie się, uruchomcie wyobraźnię, może wam się uda. A ja zaczynam czytać na głos. Osiedlowe życie Mieszkam na osiedlu złożonym z rzędów pudełkowatych bloków. Kilka lat temu administracja wpadła na genialny plan i wycięła większość krzewów i przycięła...

Ingress z pamietnika gracza 20

Ingress – z pamiętnika gracza

Ingress jest grą społecznościową, o której można poczytać choćby na wikipedii. Słownictwa ani zasad gry szczegółowo nie tłumaczę, dosyć to skomplikowane, a nie sama gra jest bohaterem tego wpisu. Dziennik biegowy: Dzień pierwszy Na zaprzyjaźnionym blogu znajduję spis aplikacji, które ożywiają długie wybiegania. Zombies, run! i jakaś gra „Ingress”.  To pierwsze wcześniej czy później kupię,...

Pudel czyli kaluza, bwotr.pl 18

Pudel czyli kałuża

Miłe popołudnie 1953 roku*, idziemy ze znajomymi chodnikiem i omijamy starszą panią z pieskiem, przyglądającą się budowie Pałacu Kultury i Nauki. Pieseczek zerka miło w moim kierunku, automatycznie wyciągam w jego stronę rękę aby pogłaskać i … … ledwo ratuję rękę przed odgryzieniem. Tak. I rękę, i traumę mam do dziś. Inna rzecz, że pudel...

Zorbing 12

Hydro zorbing

Ośrodek, w którym wypoczywaliśmy na Minorce, miał trzy baseny.  W jednym z nich odbywały się animacje. O, na przykład – tak to wyglądało. Pewnego dnia, na brzegu największego z basenów, pojawił się zagadkowy … dywanik. Wiedzieliśmy, że czeka nas jakaś wyjątkowa rozrywka. W ślad za dywanikiem, na brzegu basenu pojawił się… Prokurator!   No nie, niezupełnie taki...

Podrzucić kawałek 16

Podrzucić … kawałek?

Też macie czasem wrażenie, że niektórym po prostu życie się znudziło i starają się rozbawić Boga sposobem, dzięki któremu się u Niego niespodziewanie pojawią? Wpadną do niebiańskich bram i „haha, nikt się nie spodziewał hiszpańskiej inkwizycji?” A Święty Piotr powie: „O really, już tu jesteście??” Niefajna rzecz, nikt nie lubi niezapowiedzianych gości. Czyli opowieści autostradowe czas zacząć....

Mroki miasta. Po czesku 31

Mroki miasta. Po czesku

Śmigaliście kiedyś w charakterze drogowego NOLu czyli Niezidentyfikowanego Obiektu Latającego po nocnych ulicach obcego miasta? Ale takiego obcego-obcego, a nie po czterech ulicach miejscowości obok, z której nadal był widoczny dach waszego kościoła parafialnego? Słyszeliście też złośliwe tik-tak coraz szybciej uciekającego czasu, gdy musicie zdążyć w nieznane miejsce? A wiecie co to „false friend”? Jakich słów absolutnie nie...

7

Żółta piżama

Końcówka lat dziewięćdziesiątych. Staż. Hotel w Saint-Etienne. Pokój dwuosobowy. Codziennie, wraz z kolegą, późno wracamy z zajęć. Łazienka, skok pod kołdrę, sen. Rano wstajemy i staramy się zasłać łóżko tak perfekcyjnie, żeby nie trzeba było poprawiać. Jednak gdy wracamy, widzimy, że łóżko jest jeszcze perfekcyjniej zasłane – bez jednej zmarszczki. Nie poddajemy się, może nastąpi...

11

Ben Hur i Adam O. czyli auto z wypożyczalni

Nie wiem jak dla was, ale dla mnie wypożyczenie auta z wypożyczalni podczas wakacji to wspaniała przygoda. Zawsze jest to okazja aby przejechać się nieznanym mi jeszcze pojazdem. Czasem niestety jest to zupełna niespodzianka jaki pojazd się trafi. Który z mechanizmów będzie zaskoczeniem, czy logika producenta trafi mi do przekonania czy też będę się męczył...

Arya kotka 13

Kociak w salonie

8.00 rano, opustoszały parking pod salonem samochodowym. Podchodzę do drzwi, na nich karteczka „pchać”, chwila namysłu, zgrzyt zaspanych szarych komórek, po drugiej bezskutecznej próbie otwarcia rozumiem przekaz. Drzwi miękko ustępują, wpuszczając mnie w zagadkowo ciche wnętrze salonu samochodowego. Nowoczesne bryły pojazdów pogrążone w półmroku. Odgłos moich kroków wygłusza wykładzina. W salonie – w części ekspozycyjnej – żywego ducha. Serwis...

Strefa zamieszkania 4

Strefa zamieszkania

Wieczorna wyprawa do garażu. Całe osiedlowe 200m. Wsiadam do auta, zapinam pas, włączam światła, z racji upału (i nie tylko upału – o czym za chwilę) obie szyby wędrują na dół. Włączam silnik i już powolutku toczę się do skrzyżowania. Wjeżdżam w uliczkę dojazdową, środkiem drogi dostojnie kroczy małżeńska para lat 60+, elegancko ubrana, w...