Tag: trening

Valencia Spain 26

Maraton w Walencji tuż, tuż

Im więcej biegam, tym mniej piszę, a tu maraton w Walencji tuż za rogiem, do startu został ostatni tydzień, jestem na ostatniej prostej przygotowań. Wczoraj skończyłem długie wybiegania, czas na sławne łapanie świeżości. Żeby mnie tylko energia nie rozniosła podczas tego odświeżania. Zapraszam więc na przedstartowy tekst, nabierzmy trochę hiszpańskiego słońca, bo za oknem zimno,...

14

W trybach Inżynierii Biegania – wrzesień

Tryby Inżynierii Biegania obracają się coraz skuteczniej. Za pasem już październik, pod koniec którego zmierzę się z królewskim dystansem. Pewno już i tak domyśliliście się, widząc długość i intensywność moich wybiegań, do czego się przygotowuję. Pozostały trzy tygodnie. I jestem dobrej myśli. Teraz już wiecie wszystko – Bookworm po dwóch latach biegania przymierzy się do...

Sierpień w trybach Inżynierii Biegania 4

W trybach Inżynierii Biegania – sierpień

Spójrzcie na tego Bookworma w trybikach Inżynierii Biegania. Wciągnięty w bieganie bez reszty! Sierpień to mój dotychczas najmocniej przepracowany biegowo miesiąc. Pięć treningów w tygodniu przełożyło się na satysfakcję z osiągniętej „życiówki” podczas II Rudzkiego Półmaratonu Industrialnego. O tym dlaczego i jak trenuję pod okiem rybnickiej Inżynierii Biegania poczytacie wybierając kategorię: „W trybach Inżynierii Biegania„. Teraz...

Bookworm on the Run 57

Rocznica – najlepszy prezent dla biegacza

Zastanawialiście się kiedyś jak Wasza pasja – blogowanie, bieganie – może wyglądać oczyma najbliższych? Każde zawody, w których startuję, to niejako wierzchołek góry lodowej czasu poświęconego na treningi. W takim sierpniu to same treningi – a więc czas zliczonej przez mój biegowy zegarek aktywności, od momentu startu do zatrzymania biegu – to 28 godzin! Do tego...

7

..a co mi dał sport ?

…czy sport zabiera czy daje to jest kwestia sporna.. wydaje mi się że zachowując zdrowe proporcje i wytwarzajac swoista symbiozę da się z tym sportem na karku jakos funkcjonować.. po pierwsze sport który ja wolę raczej nazywać aktywnością zabiera czas.. ale też nie trzeba go oddawać niewiadomo ile – przez wiele lat „biegałem po macie”...

Interwalowa przygoda 14

Interwałowa przygoda

Bieganie to nieustanna przygoda. Tylko czasem, dla uśpienia czujności biegacza, niektóre z wybiegań są spokojne, sielskie, można sobie chmurki pooglądać, delektować się zapachem pól, łąk i … obornika. Ostatnio bardzo często biegam pewną polną drogą bo raz, to idealna 10km pętla. Dwa – każdego dnia zauważam podczas biegu na niej coś innego – a to...

W trybach Inżynierii Biegania Lipiec 3

W trybach Inżynierii Biegania – lipiec

Lipiec to już trzeci miesiąc mojego „planowego” biegania z Inżynierią Biegania. Tradycyjne przypomnienie skąd się współpraca z Inżynierią wzięła, i jak przebiegała w maju oraz w czerwcu. Ten miesiąc należał do trudnych jeśli chodzi o bieganie, i nawet nie chodzi mi tu o sam wybiegany kilometraż ale o trudności z bieganiem podczas urlopu. Ale po...

Czerwiec Inżynieria Biegania 19

W trybach Inżynierii Biegania – czerwiec

„W trybach Inżynierii Biegania” część czerwcowa. Wczorajszymi pięcioma kilometrami zamknąłem kolejny miesiąc planowego biegania z Inżynierią Biegania. Dla przypomnienia – w poprzednich odcinkach opisywałem dlaczego zacząłem biegać wg ustalonego przez trenera planu oraz jak minął mi pierwszy miesiąc trenowania. Dziś piszę o czerwcu, zdecydowanie bardziej przebieganym miesiącu niż poprzednio. Jak często, jak intensywnie? Pierwsze wrażenie,...

17

W trybach Inżynierii Biegania – maj

Miesiąc temu w tekście Inżynier w trybach Inżynierii Biegania opisywałem co wpłynęło na moją decyzję o zgłoszeniu się do rybnickiej Inżynierii Biegania po PLAN. Ani się obejrzałem, pierwszy miesiąc współpracy minął szybko niczym Kenijczyk polskich biegaczy w kolejce po czeki za wygraną. Co się w tym miesiącu zmieniło w moim bieganiu, pełen zdziwienia, opisuję poniżej. Tekst jest w...

Bede scinal rogi, bwotr.pl 14

Będę ścinał rogi

Czasem człowiek jest tak zdeterminowany, że rzuca się do działania jak dziki, nie bacząc na konsekwencje. Po czym, tak gdzieś w połowie dystansu, zdaje sobie sprawę, że … jeszcze jakoś trzeba wrócić. I nie zamęczyć się na śmierć. I o tym jest ten wpis. Raport pogodowy Najpierw miało nie padać. Potem popadało, a właściwie postraszyło...