Lewy pas to nie kółko różańcowe


Pisałem już kiedyś, że uwielbiam humor drogowy. W tym rozmaite dowcipne naklejki na szybach.  A oto świeży, wczorajszy „łup”.

I taki troszeczkę starszy ale z którym również w pełni się zgadzam:

co myślę o fotoradarach

Ciekawe czy tylko ja tak mam, że fotografuję ciekawe naklejki na tylnych szybach pojazdów?
Oczywiście muszę wspomnieć o moim negatywnym podejściu do przedstawiania dziecięcych imion, o czym poczytacie w tekście: Naklejki z imieniem dziecka – po co?.

Franek - otagowane dziecko


Bookworm

... to ja. Uwielbiam czytać. Jak każdy mól książkowy. Od niedawna też uwielbiam audiobooki. "On the run" – zawsze w biegu, skacząc z tematu na temat. O bieganiu, o kotach i o motoryzacji. I tak sobie biegam, coraz dalej i dalej aż do maratonu w Wenecji i w Walencji. Rozgość się na blogu, skomentuj, skrytykuj. I do zobaczenia na biegowych trasach.

Może Ci się również spodoba

4 komentarze

  1. Asia NaSwoim pisze:

    Ostatnio w Warszawie zauwazylam ciekawy trend: wszscy tak przyzwyczaili sie ze lewy pas jest szybki, ze szybciej jedzie sie…. prawym pasem! Ot ciekawostka :)

  2. MyNaSwoim pisze:

    Ostatnio w Warszawie zauwazylam ciekawy trend: wszscy tak przyzwyczaili sie ze lewy pas jest szybki, ze szybciej jedzie sie…. prawym pasem! Ot ciekawostka :)

  3. madani pisze:

    Lewy pas to miejsce dla nieliczych, a jednak tak wielu się na niego pcha. Taka naklejka jest zasadna. Znalazłem w internetach nawet kampanię społeczną na ten temat http://www.lewy-pas.pl/

    • Bookworm pisze:

      Jak najbardziej, lewy pas służy do wyprzedzania i to dynamicznego, a nie do medytacji transcendentalnej ;) Szkoda, że jest to wiedza tajemna, która jakże często jest zabierana do grobu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.