Zza kierownicy

Syndrom Wiejskiej Drogi (SWD)

Rondo Rybnik

 

Rybnik to miasto rond

Według ostatnich obliczeń było ich już 42 – a jeśli dobrze się domyślam nie policzono i tak ostatnio oddanych. Ośmiu? Nieistotne. Ronda są niewielkie, kompaktowe, ich projekt został przeniesiony żywcem z Francji – wspaniale rozładowują korki. Jeśli w godzinach szczytu któraś ulica stoi – to jest to na pewno spowodowane sygnalizacją świetlną, która blokuje przepływ samochodów.

Ronda mają taką konstrukcję, żeby widzieć tylko lewy wlot – pozwala to na płynne wpasowanie się w ruch. I tyle teorii. Rozwiązanie jest o tyle skuteczne, że ościenne miasta i miasteczka wprowadzają również ronda jako znakomite panaceum na korki. Pod warunkiem, że się kierowca domyśli jak z rond należy korzystać…

W praktyce pojawiają się problemy – jak to dumni Rybniczanie twierdzą (rejestracja SR) – z winy osób z powiatu wodzisławskiego (SWD), które (ich zdaniem) gubią się w ruchu okrężnym. Z pewnym zdziwieniem dowiedziałem się, o pewnych literackich rozwinięciach rejestracji SWD: Syndrom Wiejskiej Drogi”, Synu Wiej do Domu” , Siedzi W środku Debil” itd, itp.

Czy jest to słuszna teza? Zależy od praktyki poruszania się w rybnickim ruchu.

To co zaskakuje przyjezdnych

(w tym szczególnie mieszkańców Stolicy) to „złośliwa jednokierunkowość”. Pół miasta faktycznie jest jednokierunkowa, jeśli ktoś pomyli ulicę, to musi objechać pół miasta, żeby naprawić błąd. To raz. Dwa – ronda „atakuje się” wpasowując w występujące przerwy w ruchu. Jeśli ktoś stoi i czeka na zmiłowanie to … sam prosi się o dostrzelenie klaksonem.

Kilka lat temu miałem zabawną sytuację z pewnym Ważnym Przedstawicielem Ministerstwa. Podążał za moim matizem rządową lancią. Z holograficznym orzełkiem na osłonie przeciwsłonecznej (który upoważniał „do wszystkiego” w tym łamania przepisów). Akurat Rybnik był zablokowany – remont jednego z wiaduktów bardzo utrudnił poruszanie się po centrum. Bardzo Ważny Kierowca (dalej BWK) z trudem wpasował się w korek. Na kolejnym skrzyżowaniu wpuścił jeszcze przed siebie radiowóz i tak się przejął faktem stracenia mnie z oczu, że … obtrąbił go. Oczywiście policjant wyskoczył sprawdzić co to za samobójca trąbi – szybko wrócił do radiowozu. Ostatecznie wyprowadziłem BWK na miejsce spotkania i dowiedziałem się od zirytowanego oficjela, że „te ulice w Rybniku są za wąskie” (chwileczkę, ale jakoś autobusy przegubowe dają radę poruszać się?) „co za debil wprowadził te maleńkie ronda” (no nie takie maleńkie…) i ogólnie to jego ostatni wyjazd do Rybnika (i chwała Bogu).

Czy posiadacze rejestracji SWD źle jeżdżą? Ja tak nie uważam (bo dużo gorzej jeżdżą posiadacze rejestracji SRC, SRB) – do tego jeśli chodzi o kulturalną jazdę „na zamek” i wpuszczanie osób z bocznych uliczek – to kto jak kto ale właśnie tu można liczyć na łaskawość kierowców SWD :)

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme by Anders Norén